Rejs oldtimerem „Ernestine” okazał się większą przygodą niż myślałam. Żaglowiec pod niemiecką banderą był najstarszą (120 letnią) jednostką podczas żeglarskiego święta Sail Świnoujście. Szczerze mówiąc już z poziomu portu budził w nas podziw. Wypolerowane mosiężne okucia, grube liny, masywne drewniane maszty i wypłowiałe od słońca żagle. Wszystkie walory nabrały jeszcze większego wymiaru po zaokrętowaniu. Chociażby charakterystyczny plusk wody pod kadłubem statku i szybkie stawianie żagli przy wyjściu w morze. To był niezapomniany rejs. Drugi taki dopiero za rok.