Tag: travel Page 1 of 3

{French mood}

Paryskie wspomnienia odświeżam w Budapeszcie. To mój bliższy Paryż.

{Green Budapest}

{green facade}

Od szmaragdu do butelkowej zieleni. Uwielbiam! Ciemna zieleń jest taka wytworna i elegancka. No a ta witryna, z linearnym aniołem i złotym poblaskiem to coś pięknego, nieprawdaż?

{independent optical shop}

Starej daty zakład optyczny. Zawsze koło niego przechodzimy i podziwiamy lekko przykurzoną wystawę. Kiedyś kupię tu Zorkiemu oprawki. Takie wyraźne, brązowe… rogowe.

{yellow fall tree}

Ostatni dzień listopada. Zleciało w okamgnieniu. Ale jak dobrze, że jedenasty miesiąc w kalendarzu udało mi się odmienić i ocieplić. I ten wyjazd do Budapesztu. Te wspomnienia, którymi…

{Explore Budapest}

Stolica Węgier w pełni wykorzystała architektoniczną szansę. Wiele kamienic to wspaniałe i niesamowite gmachy rozsiane nad pięknym, modrym Dunajem. Ile razy jesteśmy w Budapeszcie, zawsze coś nas urzeknie…

{inspiring building}

Kiwamy głowami i patrzymy wysoko. Jesteśmy tu po to, by dać się ponieść… i podziwiać. Kolejny rzut oka na gigantyczną kamienicę, którą wciąż otula zieleń. Tu jesień przychodzi…

{cashmere}

Stoi ów z lekka zadumany. I ten Budapeszt zastygły w niejednym kadrze i spojrzeniu. Niemal czuję zapach ulic i suchych liści w parku. I ta pogoda, taka wspaniała….

{fall bike}

Szelest liści pod kołami i głuche podskoki uderzających o ziemię kasztanów. Słońce właśnie zachodzi i po raz ostatni odbija się od żółtej taksówki.

{living in Budapest}

Budapeszt nie rozbudował się w ostatnich latach. Nie powstał żaden drapacz chmur ani kolos typu biurowiec. Przeciętny wiek kamienic w stolicy to jakieś 70 lat. Kamienny sen czy…

{Pest}

Gdy wracam myślami do naszej budapesztańskiej wyprawy, mam przed oczami wszystkie spacery i chwile, które cudownie ociepliły jesień tego roku. Widzę nasze uśmiechnięte buzie, szczęśliwe i rozbiegane oczy.

{district V}

Belvaros & Lipotvaros, czyli Śródmieście – miasto Leopolda. Piąta dzielnica o znacznie spokojniejszym charakterze. Elegancka i pełna powagi rozległa kwatera z dostojnymi budynkami. I nie chodzi mi tylko…

{autumn vibes}

Przyłapana na zbieraniu liści, czyli oswajam jesień jak tylko mogę. Muszę Wam powiedzieć, że Budapeszt przepięknie wygląda w jesiennej odsłonie. I jest to kolejny wspólny mianownik z Paryżem….

{shop front}

{men beige trench}

Odrodzenie mody, czyli powrót płaszcza z ciemnej szafy.

{architecture in Pest}

Pasjonaci i koneserzy architektury znajdą w Budapeszcie sporo ciekawych budynków i urbanistycznych rozwiązań. Nawet Anthony Bourdain – słynny kucharz, smakosz i podróżnik powiedział, że w Budapeszcie króluje architektoniczna…

{auto-reflex}

{Paris of the East}

Mówi się, że Budapeszt jest Paryżem Wschodu. Moim zdaniem nie ma tu żadnego nadużycia, bo miasto jest wyjątkowe i bardzo klimatyczne. Co więcej, w stolicy Węgier nie brakuje…

{buildings of Budapest}

Spójrzcie na ogromy łuk i ścianę z cegły. Klinkier w swojej naturalnej postaci jest zachwycający. Na tle czerwonego lica widoczne są geometryczne układy, które powstały z ciemniejszych i…

{vintage bag}

Ten lniany, vintage’owy neseser to chyba mój najlepszy galanteryjny nabytek. Torbę upolowałam na starociach w Berlinie. Pamiętam, że było zimno, mgliście i na placu nie było zbyt dużo…

{autumn mood}

Jesienne kolory odbijają się w szybie Liberté Budapest Restaurant & Grand Cafe. Tu wstąpimy następnym razem. Wierzę, że już wkrótce. A jutro ciąg dalszy budapesztańskich reminiscencji.

{Budapest’s bikes}

{shot on the street}

Zdjęcie za zdjęciem. Historia za historią. Krok za krokiem. Ulica po ulicy. Obserwowanie wszystkiego, momentami szybsza reakcja. Lubię robić zdjęcia tak, aby nikt nie wiedział, kiedy zostały zrobione….

{urban bicycles}

Mój Budapeszt to również rowery. Kolarki, ostre kółka, składaki. Nie ważne jakie, bo do jazdy po mieście nadaje się praktycznie każdy rower. Są nieodłącznym elementem miejskiego krajobrazu i…

{travel goods}

{Budapesti}

{modern calligraphy}

Praktycznego zastosowania znaków pisarskich, czyli pięknie wykreślony szyld baru. Widać sprawną rękę i znajomość budowania liter. Całość ułożona w dobrze zaprojektowanym skrócie, perspektywie. I tak na każdym kroku….

{tenement}

Wewnętrzna galeria z długimi korytarzami. Kamienica bardzo surowa, ciemna i prosta. Całkowity brak ozdób, kolorowych szybek i innych frymuśnych detali. Żadnych kwiatów. Na dziedzińcu również nic szczególnego. Ale…

{The Budapest Chamber Theater}

Mała scena, a dokładnie Teatr Kameralny, który powstał w 1978, ale chyba już nie działa. Gdzieś czytałam, że kilka lat temu odbył się ostatni spektakl.

{Hunyadi téri}

Patrzę na gablotę, która ozdabia targ z warzywami – Hunyadi téri. Nagrody, puchary, medale, proporczyki. Nie ważne, że zdobyte dawno, bardzo dawno (jakieś pół wieku temu). Nikt tego…

{Vásárcsarnok}

Kilka warstw farby olejnej – białej i czerwonej, ale nadal jest ten staromodny klimat, którego nie da się ukryć. Eklektyczne zdobienia, prosty szyld. Nie sposób tego nie zauważyć,…

{kapható!}

Jestem już dostępna, czyli nadaję z domu… i z wielką radością zaczynam cykli budapesztańskich zdjęć. Nie zabraknie strojnej architektury i klimatycznych zaułków. Będzie także sporo starzyzny (wiadomo!), przykurzenia…

{na Benesza i nie tylko}

Gdzie jak gdzie, ale w w dolinie potoku Babica, czyli w Bochni starych zaułków nie brakuje. Miasto ma bardzo ciekawy układ urbanistyczny. Są tutaj naprawdę piękne budynki. Nierzadko…

{before night falls}

Ja wiem, że to zdjęcie jest słabe. Nawet bardzo słabe. Zdecydowanie zbyt niskoczuły film na ekspozycję wieczorną. Pal sześć! Dla mnie to zdjęcie jest bardzo ważne i cenne,…

{shoemaker}

W weekend zabiorę Was na mały i bardzo klimatyczny spacer po Bochni. Bocheńskie zaułki już chcą wpisu. Ktoś jeszcze chce?

{caffetteria}

{holiday wardrobe}

O ile człowiek jest lżejszy i szczęśliwszy, gdy może chodzić w krótkich spodenkach, rozkloszowanej sukience i delikatnym kaszmirowym sweterku. Wciąż tkwię w wakacyjnych nastrojach. Dobrze mi z tym.

{palm tree}

Nawet nie przypuszczałam, że na Sardynii będzie taka wspaniała roślinność. Na dobre utkwiło mi w pamięci klika palmowych oaz, gdzie spędziliśmy trochę więcej czasu niż planowaliśmy.

{cameriere}

Analog, cyfrówka i jeszcze aparat w telefonie. Czasem nie wiadomo za co złapać, gdy trzeba szybko zrobić zdjęcie.

{the pastel city}

Za każdym razem, gdy przechodziłam koło tej kamienicy to musiałam się na chwilę zatrzymać. Patrzyłam na zamknięte lub otwarte okiennice. Liczyłam, że ktoś się pojawi w oknie.

{phone}

Spójrzcie na ten retro neon. Świetny jest, prawda? Zresztą cała kamienica budzi zachwyt. Uwielbiam Włochy za to, że każdy region ma coś nowego do zaoferowania. Jakże inna jest…

{real Italy}

{vintage outfit}

{yellow striped}

Pewne wzory i kolory będą trwać wiecznie.

{I LOVE VESPA}

Co tu dużo mówić. Miłość do Vespy i Włoch nabiera szalonego i nawet lekko niebezpiecznego tempa (uśmiech).

{slow travel 2}

Podróż zwykłym pociągiem jest zawsze bardzo slow. Sprzyja czytaniu, przeglądaniu gazet i wychwytywaniu takich retro smaczków. Wolne podróżowanie to czas na zebranie myśli, zapiski w ulubionym notesie. Poza…

{nice alley}

Przed siebie. Skręcamy w prawo, w lewo… lub idziemy dalej prosto. Albo tam, gdzie nam się bardziej podoba. Odnajdujemy małe place, urocze sklepy, galerie i kolejne cudowne kamienice….

{retro intercom}

O drzwiach, kołatkach i domofonach będzie specjalny cykl. Nie mogłam się powstrzymać.

{Live in Sardinia}

Malutkie balkony wyjątkowo dobrze wypadają na tle przetartych murów. Idziemy dalej… i dalej. Szukamy, patrzymy… Aparaty na szyi lub w dłoni. W ciągłej gotowości. Ta podróż jest dla…

{happy holiday}

Wszystko skąpane w budyniowym świetle. Cukrowe i przesłodkie wakacje. I lato było, jak trzeba i tyle pyszności. Wakacje na Sardynii przechodzą do niezwykle ciepłych wspomnień. Układam je kolorami,…

{Cagliari}

Ciepłe i żywe barwy domów. Każda ściana zasługuje na zatrzymanie wzroku. Doszukuję się koloru przewodniego, ale go nie znajduję. Stolica wyspy jest bardzo kolorowa.

{the moment}

Nagrzane od słońca uliczki i te zapachy. Sardynia pachnie mirtem i migdałami. Ten niezwykły melanż poczułam już na lotnisku. Zapach umacniał się i utrwalał. Z każdym dniem był…

{Crassula L.}

Grubosz okazale prezentuje się przed drzwiami. Drzewka szczęścia są tu na każdym kroku. Ozdabiają małe ogrody, obejścia, murki i schody. Przybierają różne formy rozrostu.

{Via Manno}

{bellezza}

Włóczymy się tak, jak należy się włóczyć. Ulica po ulicy, plac za placem. Tędy i owędy. I tam, gdzie nie docierają tłumy. Chociaż w Cagliari tłumów nie ma…

{waiting for something…}

{salone parrucchiere vintage}

Nieśmiało zaglądam do środa. Och, co za fryzjer! Wszystko w stylu, wszystko starodawne i autentyczne. Od razu przypomina mi się film: Mąż fryzjerki/Le Mari de la coiffeuse. Powiem…

{rilegatoria}

Mój wzrok tak bardzo przyzwyczaił się do tych wszystkich szyldów, krętych uliczek, krzywych kamienic, balkonów i wykuszy. Do pięknie brzmiącego języka. I spalonych słońcem murów… PS Przypomniało mi…

{style stripes}

Najlepsze spodnie dostaję od mojej Przyjaciółki – Karoliny. Nie wiem jak Ona to robi, ale zawsze jest bingo! Sama bym sobie lepszych nie kupiła. Spodnie nie wymagają żadnej…

{500}

Fiat 500. Mały i bardzo uroczy. Włoski bestseller ciągle na drogach.

{Cozzy}

Nawet skorupy są piękne. Ciemne, lekko perliste i połyskujące. Cozzy – to moje ulubione włoskie małże. Cenię je za wyjątkowy smak i dużą porcję żelaza. Dawno tak dobrych…

{Leica & me}

Zgrywam zdjęcia z aparatów… i zaczynam działać. Każdy kadr to cenna pamiątka. Nie ma co ukrywać, że najbardziej czekam na zdjęcia z aparatu Leica. No ale w tym…

{Casa del Buttone}

W Domu Guzika też można stracić trochę czasu. Miejsce dla miłośników pasmanteryjnych dodatków i oczywiście – guzików. I jeszcze spójrzcie na ten szyld. Mało kształtne litery. Jakby dziecko…

{Sardinian sweets}

Jest takie miejsce przy Via Napoli, gdzie można zaznać przesłodkiej rozkoszy. Wszystkie ciasteczka wyrabiane są na miejscu. Zawierają bardzo mało składników. Ponadto wszystkie są pełni naturalne i bardzo…

{Panifico}

{first thing in the morning}

Ten pierwszy poranek warty jest zapamiętania, dlatego muszę go tu zapisać. Obudziło nas słońce i bicie dzwonów z romańskiej wieży. Słyszałam też rozmowy sąsiadów i radosną krzątaninę na…

{end of summer}

Lato żegnamy w słonecznej Sardynii, gdzie słońca nie brakuje. Mają tu około 300 dni słonecznych. Nasze marzenie zostało spełnione. Endless Summer!

{striped door}

Do wyjazdu zostało już bardzo mało czasu. A tu to, tamto itp., itd. Spraw narasta, dni ubywa. Dziś musieliśmy jeszcze podskoczyć do Stralsundu. W biegu zrobiłam to zdjęcie….

{pack a suitcase}

Myślę o klasyce z ekranu. Może coś z „Rzymskich wakacji” lub „Ukrytych pragnień”. Tak czy siak, trudno nie zauważyć, że słonecznego żółtego nie zabraknie. Ten kolor coraz częściej…

{suitcase}

Mam plany i zamiary, aby garderobę na wyjazd skompletować jeszcze lepiej i uważniej. Nie chcę brać za dużo ciuchów, bo to mnie ogranicza i przytłacza. Tak już mam,…

{soft carmine}

{mornings in Florence}

{unique modern chairs}

{grand entrance}

{sansevieria}

{societa}

Przepiękna narożnikowa kamienica z oryginalnym ręcznie malowanym szyldem. Ten zaułek obfotografowałam ze wszystkich stron.

{Italian fashion}

Na każdym kroku najwyższej klasy moda. Tu Trussardi, kawałek dalej Fendi, Prada i Gucci. Za rogiem Patrizia Pepe, Marni, Cavalli. W pobliżu gustowna witryna z makasynami marki Tod’s….

{Hermès}

Włochy to najpiękniejsze światło. Właśnie jest popołudnie. Słońce świeci tak mocno, że chowamy się pod arkadami. Widzę jak nad Via Farini szybują ku górze drobinki kurzu. Takie światło…

{label plate}

Stylowa tabliczka informacyjna. Treść pouczająca wpisana w gustowny owal. Czy to nie piękne?

{in a café}

Chwile w kawiarni. Filiżanki na stole, jakaś gazeta. Piękny to widok i zatrzymana przyjemność. Przyglądamy się ludziom, trochę z sobą rozmawiamy. Czasem milczymy… Życie nabrało tempa zwłaszcza w…

{Bologna/La Rossa}

Gorące powietrze ostatnich dni przywodzi na myśl nasze włoskie wojaże. La rossa – Bologna ciągle rozgrzewa nasze serca. Cieszę się, że jeszcze mam duży katalog zdjęć do przeglądnięcia…

{before lunch}

{single-family home}

Jeszcze jedno ujęcie na mały domek z bardzo wąskimi drzwiami.

{old lane}

Prawie jak w Dunkierce, tylko ten napis nad drzwiami zdradza pochodzenie.

{old tiles}

{luxury shoes}

Stojąc przy tej wystawie przypomniało mi się pewne zdanie z książki Schmitta – Pan Ibrahim i kwiaty Koranu. – Człowiek spędza życie praktycznie w dwóch miejscach: w łóżku…

{Altstadt Stralsund}

Małomiasteczkowa atmosfera miasta Stralsund bardzo mi odpowiada. Chodząc tak od domu do domu, od okna do okna… zastanawiam się ileż razy można kręcić się tymi samymi uliczkami? Odpowiedź…

{SAS 95}

Nawet jednodniowa podróż to odkrywanie, poznawanie i zachwycanie się. Lubimy podpatrywać jak pięknie mieszkają i żyją nasi sąsiedzi. Lato to idealny czas, by trochę odbić się od burty,…

{old wooden stairs}

Pruski mur, drewniane kolumny, toczone balustrady, piękna snycerka. No i te skandynawskie kolory! Ludzie mówią, że Stralsund jest bardziej skandynawski niż niemiecki. Coś w tym jest.

{#appleandcoffee}

Pierwsza kawa wypita. Jeszcze tylko zdjęcie na żywo… i można iść dalej lub zostać i zamówić drugą kawę. Zostajemy! Czujemy się w potrzebie (uśmiech).

{fishing village}

Domy w nadbałtyckim mieście Stralsund są przeróżne. Od hanzeatyckich budynków, okazałych kamienic bogatych kupców i kapitanów, aż po małe chatki rybaków. Szczególnie ciekawe są domy drewniane z pięknymi…

{Stralsund}

Wszystkie marynistyczne akcenty są połączone z portowym miastem Stralsund. Słowem, tworzą miasto. Nie ma tu nic sztucznego. Łodzie, boje, stare beczki, konary drzew, które wyrzuciło morze. To wszystko……

{send}

Za nami drugi dzień wysyłek. Subiektywny Przewodnik po Małych Przyjemnościach leci w świat i już dociera pod wskazane adresy.

{Orient}

{for good}

Jaśmin, kadzidło, mirra, paczula i róża. Oto moje nuty zapachowe. Dziś wspominam jaśminowe miasta.

{Marrakech}

{townhouse}

Pięknie odrestaurowana kamienica przy ul. Brackiej w Warszawie.

{faema legend}

Piękny i legendarny ekspres do kawy Faema. Musiałam zrobić zdjęcie.

{sweet lane}

Niektóre uliczki ozdabiają girlandy z małymi żaróweczkami. Są rozwieszone od budynku do budynku i pod wieczór tworzą cudowny i bardzo romantyczny nastrój.

{roman shades}

Bardzo lubię włoskie światło, więc podczas spacerów szukałam niezwykłej gry światła i cieni.