{Café Gipfeltreffen/Berlin}

{leather boots}

{pattern}

{storm}

{aztec pattern}

Na stole fajans w francuski deseń. Na sofie azteckie wzory. Czy uda mi się to wszystko zgrabnie połączyć? Hm… co z tego wyjdzie? Jeszcze nie wiem (uśmiech).

{Paris vintage wall light}

Jeszcze mało, jeszcze skromnie, ale już tak pięknie. Wkrótce będzie coraz więcej. Dojdą obrazy, ryciny i stare zdjęcia.

{my rustic table}

Lubię nakrywać do stołu. Lubię tę chwilę, która poprzedza nieśpieszny posiłek.

{arrival time}

Zdjęcie tuż po przyjeździe. Czasem ta pierwsza chwila najmocniej definiuje cały pobyt. Tymczasem rzucam torby i idę dekorować.

{knit}

{straggle}

Okazje przemijają jak chmury.

{simple life}

{Spaghetti Grossi N°5}

{coffee in the city}

{cotton buttons}

{shop window}

{white stuff}

Lubię najmniejsze detale. Ot, choćby ta bawełniana metka przy białej bluzce.

{carte postale}

I znów dnia zabrakło. I tak się szybko ściemniło… Ostatnie światło wpadło do kartonu i nie znalazło tam nic nowego.

{1956}

{Jielde by Zorki Factory}

{old porcelain}

Miski, miseczki i salaterki. Zbieram konkretne wzory, ale nic nie musi być do pary. PS Największa misa nadal jest dostępna w moim vintage sklepiku. Występuje pod nazwą: Misa…

{untitled}

Lubię gdy słońce dociera w każdy kąt.

{memory}

{new project}

Kulminacja, koniuszek, końcówka i spiętrzenie wszystkich spraw, które na finiszu dwoją się i troją. Słowem: idzie nowe, ale roboty nie brakuje.

{wool & honey}

{shop sign}

{The Harris Tweed Association Limited }

Pudełko. Stawiam jedno na drugim. Pudełko na pudełku. I wciąż dokładam kolejne pudełka. Na małym metrażu są konieczne. Porządkują i ułatwiają przechowywanie. Lubię pudełka. Najlepiej jeśli są stare…

{have a great weekend}

{Autumn glory}

{curiosity cabinet}

Pod kloszem chowam kruche dekoracje. Są bezpieczne i jeszcze bardziej zyskują na oryginalności. Klosz: sklep mikantor

{raw honey}

Świeży miód. Najlepszy cukierek, ciągutek i przysmak.

{notebook}

Lubię, gdy rzeczy mają zaokrąglone krawędzie. I nie chodzi tu o żadne Feng shui, lecz estetykę i zaprzeszły wymiar.

{natural home}

Stan zastany, bez aranżacji i chwila popołudniowego słońca, które tak nagle wyszło zza chmur. Długo nie poświeci, ale zawsze to coś.

{Burberrys wool blazer}

W second-handach wyszukuję przede wszystkim: dobrych i naturalnych materiałów, ponadczasowych fasonów, klasycznych kolorów i porządnych marek. Takich, których raczej nie kupię ze sklepowej półki ani nie zamówię w…

{afternoon}

Zaczynają się przykrótkie dni. Trudno ze wszystkim zdążyć, ale tak to bywa na skraju październikowej jesieni.

{a simple table}

{white baby boo pumpkin}

Lubię, gdy dekoracje tworzą się same. Ot, tak po prostu coś z niczego.

{sunny Autumn}

Och! Wypić kawę na zewnątrz… i zbytnio nie zmarznąć. To jest luksus na jaki jeszcze parę dni temu mogliśmy sobie pozwolić. Ponad pół roku słońca rozpieściło nas bez…

{cuff buttons}

{coffee break}

Dzieje się tyle, że nawet przerwy na kawę są krótsze i mniej ulgowe. Ale my lubimy pracować i lubimy, gdy idzie nowe. Nowe jest fajne.

{Kant Floristik, Berlin}

{messy corner}

Kurz na gramofonie. Oprócz tego – w każdym kącie coś na mnie czeka. Tu zestaw starych ramek, które muszę dostarczyć do szklarza. Jutro?

{full steam ahead}

{Farrow & Ball}

Projektuję, dobieram, przemieniam i myślę sobie, że jesień będzie bardzo pracowita i twórcza.

{box vintage}

Nie doszło do zakupu, więc tekturowe pudełko z emaliowanym uchwytem wraca do sklepu.

{two cups, notes and pencil}

Chwile zapisuję w kadrach. Ale czasem też ubieram je w słowa. Wtedy sięgam po ołówek i kieszonkowy notes.

{tiny detail}

Widzieć i czuć piękno. Nawet w małej agrafce. Ot, po prostu lubię widzieć piękno we wszystkich, co mam wokół siebie.

{Barbour}

Uwielbiam wełnę, ale cieszę się, że jeszcze mogę chodzić w bawełnianych swetrach i lekkich marynarkach.

{my fav bag}

{map & glass}

{501}

{old photo album}

{to sugar}

{222}

{Paris 56}

Ostatnio mój Berlin jest bardzo paryski. Nie protestuję, wręcz przeciwnie – dalej poszukuję takich klimatów.

{retro look}

Moja zasada stroju. Muszę się czuć na tyle dobrze i wygodnie, że jestem w stanie uwierzyć, że dobrze wyglądam. Jeśli tak nie jest, to wolę się szybko przebrać…

{golden Autumn}

{Daniel Wellington}

{#DWclassicbracelet}

Nowa bransoletka Classic Bracelet od Daniel Wellington  jest naprawdę bardzo elegancka i ponadczasowa. Uważam, że dodanie białego paska było bardzo dobrym pomysłem. Przy okazji przypominam Wam o 15%…

{classic fall outfit}

Pogoda brylantowa. I czas na ulubione marynarki.

{the golden hour in my workshop}

{old linen book cover}

{like chocolate}

{after}

{new fashion}

{on the desk}

{pop-up store}

Raptem cztery dni w domu. Trudno się ogarnąć i zrobić wszystko, co konieczne. Dorobiliśmy tyle… ile daliśmy radę. A teraz ponowne i umiejętne pakowanie auta. Trójmiasto! – zapraszamy…

{Harris Tweed}

Prawdziwej wełny nigdy dość. Tym bardziej od Harris Tweed – najszlachetniejsze odmiany tweedu.

{french antique linen}

Za tydzień, może dwa pojawią się w moim sklepiku francuskie ściereczki i małe obrusiki z monogramem. Jestem ich wielką miłośniczką, więc wciąż ich szukam.

{Thonet bentwood chair}

Fotel do biurka lub stołu z giętego drewna szybko znalazł dom. I to bardzo fajny dom. Mi pozostaje zdjęcie i satysfakcja, że kolejny przedmiot dostał drugie i dobre…

{Targi Rzeczy Ładnych}

W ubiegły weekend odbyły się w Warszawie Targi Rzeczy Ładnych – specjalna edycja TRŁ FRESH! Nowości było sporo. Po pierwsze: zupełnie nowa lokalizacja (Praga-Północ). Po drugie: nowi wystawcy…

{back to home}

{100% handmade}

Drukowanie, składanie, zaokrąglanie narożników, docinanie papieru, zszywanie. I tak notes po notesie. Bardzo dużo pracy, której może nie widać, ale jest.

{fast coffee}

Dużo się dzieje i sporo się pracuje, więc przerwy na kawę też są trochę krótsze. Mamy raptem 4 dni na dorobienie towaru, ogarnięcie zamówień, wysyłek i ponowne zapakowanie…

{shabby cutlery}

{Be Coffee Style – Paper goods!}

Drukujemy kolejne pudełka, które zapełniamy pocztówkami z serii Be Coffee Style – Paper goods! W wolnych chwilach robię zdjęcie…i dalej pakuję papierowe kolekcje.

{open 24 hours, 7 days a week}

To miasto chyba nigdy nie śpi…

{big canvas bag}

Do sklepu powróciły trzy wzory toreb z grubego płótna. Z każdego wzoru mam po jednej sztuce i więcej nie będzie. Torby są mocne, solidne i naprawdę bardzo oryginalne….

{spaghetti alla puttanesca}

Porządna porcja gorącego makaronu. Dobra strawa dla zapracowanych i trochę zmęczonych, którzy na mieście nie zjedzą. Anchois z włoskich sardeli, greckie oliwki, dzikie kapary, ekologiczny makaron i całkiem…

{This is a pair of Levi’s}

{red shoes}

Jeszcze nie chowam czerwonych pantofli. Jeszcze je ubiorę. Może to śmieszne, ale te buty dodają mi energii i siły. Odwagi też.

{Ku’damm}

Berlin jeszcze jest bardzo zielony. Tylko mniejsze i delikatne listeczki zaczynają się złocić…

{on the table}

Uroda stołu i życie przedmiotów. Nic od linijki ani nawet od kompletu. Tak lubię najbardziej.

{morning mood}

{Zeha Berlin Store Schöneberg}

Jak to na Schönebergu. Urocza uliczka, gdzie mieści się dużo dobrego dizajnu i jeszcze więcej małych butików z modą i nie tylko…

{Goodbye Summer!}

Macham kwiatową chusteczką… i czule żegnam się z latem. Cóż zrobić – czas płynie szybko, gdy chodzi się w sandałkach. Jest lekko, dobrze i szczęśliwie. To było najpiękniejsze…

{together}

{love}

Miłość jest bardzo potrzebna, bo kochając stajemy się jednością. 12/13.09.2018

{David Bowie at the window}

Zobaczyliśmy plakat w oknie. Błyskawiczne zdjęcie i szybkie sprawdzenie dat. Reszta, czyli decyzja podjęła się niemalże sama. Trzeba wrócić…

{rain, not rein…}

Kilka przemiłych dni, naprawdę. Do tego jeszcze ta pogoda, jakby lato było na starcie. Tylko w dniu wyjazdu, trochę padało, ale nie był to jakiś uciążliwy deszcz. I…

{ring, ring}

{coffee stories}

Kawa i jeszcze raz kawa. Rozgardiasz i kadry, które lubię najbardziej. I nawet osoby dookoła nas są nam potrzebne. Kawiarniany tłum. Jesteśmy do siebie podobni.

{Fleurs de Paris}

Przepiękne bukiety w pudełkach typu flowerbox. Najwyższej jakości róże, połączone z piękną oprawą. Marka Fleurs de Paris została założona przez Viktorię Frister w Berlinie. Podobno te róże wcale…

{still Summer}

Spacerujemy po Berlinie, odwiedzamy ulubione miejsca i cieszymy się z przepięknej pogody. Lato jeszcze nie odeszło. Jeszcze jest… i trwa!

{BALLY}

Nie chodziłam do środka, ale do wystawy przykleiłam się na dłuższą chwilę.

{travel set}

Małe woreczki podróżne. Lubię je mieć przy sobie, bo porządkują moją walizkę. Są bardzo praktyczne i umożliwiają segregowanie zestawów.

{coffee and dolci}

Pastéis de nata. Przyjemność pełna radości i słodkości. Zdecydowanie warta grzechu.

{Matthew Goodman}

Ulubiona biała koszula. Klasyczny krój, szalowy kołnierz. Do tego jeszcze jakość materiału i minimalistyczne wykończenie. Idealnie wszyta metka z bawełny. Ponadczasowa bluzka, która przez ćwierć wieku nie straciła…

{Morgenpost}

{PARIS BAR} Berlin

Kantstraße 152. Elegancka dzielnica Charlottenburg. Przed lokalem kilka stolików. Klasyczna pasiasta markiza. Regularnie bywali tu: David Bowie, Iggy Popp, Helmut Newton. Od ponad 40 lat salon przyjezdnej i…

{espresso man}

Kilka łakomych łyków załatwiło w mig tę pyszną kawę.