Tag: foodPage 1 of 31

{kupusijada}

Pogoda dopisała. Cały proces kiszenia kapusty wraz z kąpiołką został zrobiony na zewnątrz. 

{sangak}

Kolejny chleb, który wchodzi na listę naszych wyrobów piekarniczych. Oto sangak. Tradycyjny chleb perski.

{lanczyk}

Dzień pracy w ogrodzie najlepiej połączyć z posiłkiem pod chmurką.

{papryczki}

Wrócą w następnym sezonie, bo nasza ziemia jest dla papryki.

{…}

Ręce muszą być zajęte, głowa niekoniecznie…

{sadki}

Słońce zachodzi. Kończymy zbierać rumiane jabłuszka, które radują nasze serca.

{homemade cheese}

Twaróg z kwaśnego mleka przypominający ricottę, czyli moje domowe serowarstwo.

{zbiory}

Wymiar pracy i kolejne doświadczenie, czyli rok w ogrodzie.      

{zupa dizzi}

{Capsicum L.}

Sfotografować każdy owoc, który zerwę. Tym bardziej jeśli chodzi o paprykę.

{the dorsz}

{baby tomato}

Żegnajcie koraliki najsłodsze. Najmniejsze pomidorki.

{baby zucchini}

Kanapka z tym, co go wczoraj nie zerwałam.

{koraliki}

Zrywam ostatnie koktajlowe pomidorki. Zasługują na zdjęcie.

{cukinia baby}

Nieprzerośnięta cukinia ma cudowny, świeży smak. Zbierać, nie hodować i cieszyć się smakiem!

{jaja na oko}

Śniadanie ogrodnika, czyli jajka smażone na ogniu. Klasyka w najlepszym wydaniu.

{almapaprika}

Sukcesywne zbiory pięknie wybarwionych papryk, które rosły w gruncie bez żadnej osłony. Papryka nas lubi (uśmiech).

{Prunus domestica)

Stuletnia śliwa wydała owoce idealne pokryte obfitym szaro-niebieskim nalotem. Słodkie jak miód.

{święto plonów}

Nasz symbol wdzięczności za plony. Chleb.

{boróweczki}

Ostatnie borówki z porcją bitej śmietany z syfonu. Na następne trzeba będzie poczekać do przyszłego lata. 

{baby tomato}

Zbieram najdojrzalsze koraliki i układam na kanapce. Wrzesień to-ma-to!

{this & that}

Ze wzrokiem wbitym w te kolory. W przypadku śliwek barwy nawet nie pojmuję.

{renklodowo}

W życiu nie jadłam tak dobrych i soczystych śliwek. No może jeszcze te w Buzsák – wieś na Węgrzech. No ale te są moje!

{slivov kolač}

Śliwkowe. Z naszej renklody. Na mące kukurydzianej z Jajce w Bośni.

{althana}

Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!

{racuszki}

Z mnóstwem kropeczek, ziarenek wanillii. Palce lizać!

{pomidor!}

Uprawa pomidorów to ogrodnicza magia. Uda się, albo się nie uda. Tym razem się udało.

{kolaż codzienny}

(racuchy}

Placuszki, racuszki, jak Was nie lubić. No jak?

{pomidor}

Nie mam wątpliwości, że pomidor to rajskie jabłko. No paradicsom. 

{grah poljak}

Już po zbiorach najpiękniejszego grochu, jaki znam. Oto grah poljak – prastara, rdzenna odmiana grochu przywiezionego z regionu Hercegowiny.

{papierówka}

Oliwko Żółta dałaś nam najpyszniejsze jabłuszka, które pachniały jak wakacje za czasów dzieciństwa.

{miód pitny}

Wybitny miód od naszego bartnika. Leśny, niesycony, trójniak.

{kolacja}

Wspólny posiłek. Razem zwiększamy pole dobrej energii. Zapewniając sobie zdrowie, spokój i życiodajną siłę.

{piekarnia}

Kram Dar działa w pełnej naturze, czyli wyrastanie chleba na zakwasie „pod chmurką”.