Tag: PolskaPage 1 of 25

{3}

Jaki listopad trzeci, taki marzec się kleci.

{ogródeczek}

Mam ogromny szacunek do wiejskich zasad, tradycji, praktyk.

{znak}

Dowód, że to czego pragnę całym sercem, umie do mnie trafić.

{droga}

Listopad uczy, że nic nie trwa wiecznie.

{u rybaków}

Cisza stała się gęsta jak mgła. Słychać tylko pojedyncze krople skraplające się na drewnianych podporach.

{mania}

Owce nie potrafią uśmiechać się w ludzkim sensie, ale się uśmiechają.

{jesienny liść}

A gdy liście lecą i szeleszczą. To są szepty jesieni.

{chałupy}

Ich domy były ze słomy i błota, ale serce ze złota.

{bartnik}

I tak przyszedł dzień, gdy kram bartnika został zamknięty. Do zobaczenia w kwietniu!

{beeeeee…}

Beczy wrzesień, że już jesień. No i mamy końcówkę października.

{Świerzno}

Budynek jak malowany, szachulcowe na nim ściany.

{jabłonki}

Młodziutki jabłonie zaowocowały po raz pierwszy. Tak mocno, że od nadmiaru owoców uginały się gałęzie.

{szachulec}

{sadki}

Słońce zachodzi. Kończymy zbierać rumiane jabłuszka, które radują nasze serca.

{dune}

Koniec lata nie jest końcem pięknych chwil. Nie jest żadnym końcem. Jest przejściem.

{plony}

Zobaczyć swoje plony, wyrazić wdzięczność i pożegnać, to co musi odejść.

{święto plonów}

Plon niesiemy, Plon, w Gospodarza dom!

{harvest moon}

Pełnia żniwnego księżyca, czyli Księżyc Żniwiarzy. Zaufałam temu, co odchodzi, i przyjmuję to, co przychodzi.

{gaik}

Wiele z pięknych, dawnych tradycji ucieka, bezpowrotnie znika, ale wciąż mamy wpływ na to, co ocaleje, co zostanie… Siejemy!  

{ovde}

Świat pędzi ku nowemu. Ja zostaję w starym.

{święto plonów}

Nasz symbol wdzięczności za plony. Chleb.

{dzika róża}

Zawalczyć o odmiany, które rosły w ogrodach naszych dziadków i pradziadków: głóg, róża, czeremcha, morwa, tarnina.

{dune}

Suche igliwie i wciąż rozgrzana słońcem ściółka sosnowa. Zapach piasku, soli i morszczynu. Kawałki drewna, które zostały wyrzucone na brzeg. Surowy i dziki Bałtyk we wrześniu.

{the beach}

Niebiańska plaża. Raj na ziemi.

{Wolin}

Miasto po obu stronach Dziwny. Więcej niż legenda.

{althana}

Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!

{strzecha}

Zapach słomy. Naturalny, ciepły i lekko ziemisty. Zapach sierpnia. 

{sierpniowy deszcz}

Zapach deszczu jest jedyny w swoim rodzaju i ciężko go z czymkolwiek porównać.

{słoneczniki}

Zebrane leżały na murawie. Powietrze sierpniało.

{jarmark wczesny}

Siedem dni warsztatów i cztery dni festiwalu. Gwarne dni pełne dobrej energii. Ogrom spotkań, rozmów, powitań. Wydeptane ścieżki do ulubionych kramów.

{port macierzysty}

{WO-LIN}

Około 2,5 tysiąca rekonstruktorów z różnych stron świata przedstawia życie sprzed tysiąca lat. I nie jest to tylko rekonstrukcja. To przede wszystkim nasza droga powrotu. Do świata przodków….

{Wineta}

Legendarne miasto Wolin (Wineta). Tak było… i tak jest! 31. Festiwal Słowian i Wikingów przechodzi do historii.

{jabłoń domowa}

To już ten czas. Już papierówki obrodziły. Smak lata.

{oslić}