Tag: Polska

{coffee story}

{Goodbye October}

{fall beach outfit}

Pytacie mnie jak długi jest sweter z firmy Dreamcatcher. Przy wzroście 165 wypada tak jak na zdjęciu. Dodam jeszcze, że każdy sweter robiony jest na specjalne zamówienie, więc…

{sweater wild boho}

Bez dwóch zdań jest to najbardziej „dziki” sweter w mojej garderobie. Uwielbiam go frędzle, warkocze i mysi kolor. Za oryginalność. Za miękkość. Za wspaniały gatunek wełny. Za luźny…

{sheep in the Island}

{softness}

Większość z Was wie, że moja miłość do wełny nie jest niczym nowym. Pisałam o tym niejednokrotnie, chociażby na łamach naszych książek (patrz: numer 6 „Piękna codzienność”, art….

{postcard I „Wild wool”}

{nature}

{Meee, meee, meeeeee…}

{Wild boho}

Kulisy sesji zdjęciowej dla Dreamcatcher by Paula Glanc. W roli głównej bardzo gruby wełniany sweter ozdobiony frędzlami. Styl boho. Wyrób ręczny, produkt ekskluzywny. Dzięki starannie dobranej wełnie sweter…

{postcard II „Wild wool”}

Lubię podnosić poprzeczkę, wymyślać nowe, wybiegać poza plan. Dlatego do sesji zdjęciowej dla firmy Dreamcatcher postanowiłam poszukać owiec. Łatwo nie było, ale dopięłam swego… i znalazłam urocze stadko…

{dark corner}

Szykuję klimat i nastrój, który jutro połączę z sesją zdjęciową „Wild wool” dla firmy Dreamcatcher.

{broken beauty}

{wild bunch}

{Bosy/Barefoot}

Bosy siedzi w cieniu bramy. Podnosi wzrok i patrzy gdzieś daleko. Ubrany jest w szerokie spodnie i lnianą koszulę. Ma kruczoczarne włosy i jeszcze ciemniejsze oczy. Bałkański typ…

{wild lanterns}

{pottery}

Barwy ziemi. Proste wykończenie i ta naturalność… pierwotność. Zrezygnowano z dodatkowych zdobień. Ukazano pracę ludzkich rąk. Piękna ceramika inspirowana naturą. Żadnej serii, kolekcji, powtarzalności. Każda rzecz inna. Nie…

{indian summer}

Powoli dochodzę do porządku w zdjęciach. Odkrywam kadry, których we wrześniu nawet nie miałam czasu obejrzeć. Jak widać na wszystko musi przyjść pora.

{na Benesza i nie tylko}

Gdzie jak gdzie, ale w w dolinie potoku Babica, czyli w Bochni starych zaułków nie brakuje. Miasto ma bardzo ciekawy układ urbanistyczny. Są tutaj naprawdę piękne budynki. Nierzadko…

{shoemaker}

W weekend zabiorę Was na mały i bardzo klimatyczny spacer po Bochni. Bocheńskie zaułki już chcą wpisu. Ktoś jeszcze chce?

{Alba – Healthy is beautiful}

Wspaniała polska marka z wieloletnią historią. Zainteresowanych odsyłam tu. Naprawdę warto przeczytać, bo to imponująca historia. A ja nadal trwam w zachwycie nad szatą graficzną kosmetyków. Szczerze mówiąc…

{Rich Body Butter – Alba 1913}

Wolę masła od balsamów. Są zdecydowanie bardziej odżywcze i szybko przynoszą efekty. Miałam już różne. Lepsze i gorsze. Myślałam, że już nic nowego w tym temacie nie znajdę….

{love tomatoes}

Addio pomidory – śpiewał Kabaret Starszych Panów. Ja też śpiewam… A po cichu liczę jeszcze na ostatnią dostawę pomidorów od lokalnego działkowca.

{Indian Summer}

Ubiegłą niedzielę spędziliśmy na Skansenie w Wolinie, gdzie odbyły się Dożynki – przybliżające dawne zwyczaje towarzyszące zakończeniu żniw. Impreza była cudowna, cicha i bardzo adekwatna do miejsca. Folklor…

{honeycomb}

Patrzę na fascynujący układ sześciokątnych komórek w plastrze miodu. Ależ to piękne… i pyszne. Słodka chwila zapatrzenia.

{sweet treat}

Mango, śmietanka i czarny bez. Prawie zawsze wybieramy te same smaki. Niekiedy różni nas tylko jedna gałka. Lody Marczak, ul. Rayskiego 25, Szczecin.

{neon}

Przyozdobione. Wakacyjne i letnie „Stojaki” w Szczecinie.

{front entrance}

Wytarte schody. Odpadająca mozaika. Wszystko nadszarpnięte zębem czasu, ale wciąż piękne. Do tego jeszcze ten spróchniały mur. Mocno wyeksploatowane wejście do kamienicy.

{coffee for two}

Do kawiarni się chadza na kawę – dobrą kawę (!). Taka uważam kawiarni rola od dawien dawna. Na słabe kawy szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia.

{Dym, Kraków}

Cafe Bar Dym. Ot, zaledwie jedno, dosyć małe i wąskie pomieszczenie z antresolą. Stare stoliki, gięte thonetowskie krzesła, na ogół jakieś zdjęcia na ścianie. Dym był najbardziej zadymioną…

{old facade}

{green up!}

Tak długo nas tu nie było. Minęła zima i wiosna… Ale przyszedł czerwiec i już nic nie było ważniejsze. Ze wszech miar był to weekend obfitujący w dobre…

{red wine}

Wraz z otwarciem butelki dobrego wina czas płynie wolniej…

{almost Summer}

Przez otwarte okno wpada letnie powietrze. Delikatny wiaterek unosi firankę. Pachnie arbuzami, czyli świeżo skoszoną trawą. Zapach lata, zieleni… bardzo zielony zapach.

{with Friends}

Stół. Duży, stabilny i masywny. Ważne i porządne Dzieło Gospodarza. Do komplety są dwie ławy. Ilekroć go widzę, to wiem, że ten prosty mebel nas łączy. Po prostu…

{second home}

Zieloną Chatkę znacie już dobrze. Pisałam niejodnokrotnie chociażby w naszych książkach. Teraz też napiszę, bo muszę nadmienić, że pod dachem naszych Przyjaciół mamy jakby drugi dom. Deceniamy i…

{slow weekend}

Przedmioty też mają duszę. Z niektórych aż bije dobra energia. Przesycone wspomnieniami, historią. Dotknięte czasem…

{Berka w Krakowie}

Na ulicy Berka Joselewicza są dwa miejsca, które zawsze (jak tylko jesteśmy w Krakowie) musimy odwiedzić. Choćby na krótką chwilę. Pod numerem 12 znajduje się Java Coffee Showroom…

{Showroom Shalimov}

W bardzo przyjemnym i kameralnym wnętrzu Showroom Shalimov nie brakuje starego sznytu.

{vintage backpack}

Spójrzcie na ten plecak. Czyż nie wygląda jakby kilka lat przeleżał nie dnie szafy? Według mnie jest bardzo vintage. Nawiązuje stylistycznie do mody z lat 80. Powiem Wam,…

{old suitcase}

A w starej walizce całe tuziny małych portmonetek, które występują pod nazwą: miki case. Te małe pularesiki idealnie nadają się na drobne pieniążki, słuchawki, karty pamięci do aparatu….

{showroom offer}

Na półkach torebki, kosmetyczki i piórniki. Wszystko ręcznie szyte, wszystko w pięknych i staranie wybranych kolorach. Nie ma połączeń z przypadku. Wszystko w określonym i wypracowanym stylu Shalimov.

{light and shadow}

{menu Forum}

{old tiles}

{never}

{Zenit}

Błysk na Kazimierzu! Restauracja Zenit przyciąga i rozjaśnia kazimierzowskie ciemności. Na ulicy Miodowej nie ma większego klejnociku.

{foto}

Antykwariat Wójtowicz oraz pracownia fotograficzna – Foto Tempo. A to wszystko na ulicy Szpitalnej w Krakowie.

{Miłosz Festival}

{in negative…}

{LATO}

Turkusowy kontener i fantastyczny neon. Nazwa też niczego sobie.

{Hotel Forum/Kiermash}

Opuszczony hotel Forum wraz z całym zapleczem, przestrzenią i kilkoma salami jest absolutnie idealny do tego typu imprez jak targi mody i dizajnu. W niektórych miejscach zachowały się…

{lody}

Lato lubi lody i tylko nagły deszcz może odstraszyć pożeraczy zimnych deserów.

{Forum Przestrzenie}

{bulb}

{glass coffee set}

{Bulwar Bistro}

Miejsce przyjazne i frontem do klienta. Karta dań bardzo fajna, pomysłowa i elastyczna (dużo można zmienić, zamienić lub całkiem wycofać). Załoga wyrozumiała i nawet nam udało się coś…

{Bydgoszcz}

… A po kawie poszliśmy jeszcze na mały spacer. To co udało się zobaczyć bardzo nas zachwyciło. Szczególnie stare kamienice, szyldy, witryny.

{vintage coffee machine}

{Louis Vuitton, Vitkac}

{Juice Press People}

{townhouse}

Pięknie odrestaurowana kamienica przy ul. Brackiej w Warszawie.

{typografia}

{Warszawa – Wola}

Inspiracją do zdjęcia był film o rodzinie Beksińskich – „Ostatnia Rodzina”.

{townhouse}

{LOFT}

Z Katowic zabieram Was do Szczecina. Tu również szukamy miejsc i przestrzeni w pofabrycznych magazynach. Wchodzimy wszędzie… gdzie tylko się da.

{flats}

Wieżowiec mieszkalny, z balkonami o zaokrąglonym kształcie. Jakby miasto… w mieście. Podobno projektanci długo szukali takiego układu okien, aby zapewnić jak najlepsze nasłonecznienie.

{block of flats}

Z daleka bloki wyglądają dość nierealnie… jak makieta.

{urban life}

W Katowicach mieszkaliśmy w obrębie Osiedle Tysiąclecia. Teren ogromny, zaś podobieństwo bloków sprawiała, że ciągle się gubiliśmy… Nasza kwatera mieściła się w centralnej części osiedla, dokładnie w blokach…

{FÓBE}

Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o kolejnym miejscu, które zachwyciło mnie na targach Silesia Bazaar. Marka – FÓBE. Ceramika betonowa i niezwykle proste formy użytkowe. Piękna surowość,…

{3}

Za polem stoją: Dominika i Karolina. A ja dołączyłam do pamiątkowego zdjęcia.

{flowers love}

Najmilsze i najpiękniejsze stoisko na targach Silesia Bazaar w Katowicach. Dziewczyny – byłyście moją radością i zieloną oazą. Dziękuję!

{zielono mi}

Las w słoiku, cudowne gałęzie i moje ulubione kwiaty doniczkowe. Chciałabym wszystko, ale wybrałam tylko gałązki mimozy i pistacji. Następnym razem kupię więcej…

{Wietrzne Pole}

Nowe i cudownie zielone miejsce na mapie Katowic, które bez dwóch zdań musimy zaznaczyć na naszej mapie #mapzorki. Wietrzne Pole plac Wolności 7, Katowice