Tag: PolskaPage 1 of 23

{przypływ}

Energia jak nie płynie, to ginie. Płyń!

{stary młyn}

Pięknieje nasza okolica. Stare budynki wracją do życia.

{strużka}

Jeśli zima jest pewnego rodzaju śpiączką, to wiosna już tylko narodzinami.

{morze}

Kra odeszła do morza. To oznacza jedno. Przedwiośnie.

{roztopy}

Ostatnie dni to topnienie śniegu i lodu. Zima powoli odsłania zamarznięte drogi.

{69}

Wiejskie podwórko i ile jeszcze zimowych kadrów tu pozostanie?

{winter}

Wiejski krajobraz niemalże bez koloru. Jedynie lekkie nakreślenie brązowych pni. I nic więcej…

{ice tree}

Gałęzie wyginają się pod naporem lodu, a resztki śniegu trzymają się kurczowo jakby nie chciały odpuścić.

{pinus}

Dziś jest mi po drodze do sosnowej polany.

{zimowe jabłuszko}

Luty jeszcze mocno zimowy, ale coraz bardziej przebija nadzieja wiosennego przebudzenia.

{luthy}

Ludzkie sadyby i polskie drogi.

{po sąsiedzku}

Biało i cicho. Tylko mróz drapie nos i policzki. Świat jakby się zatrzyamł.

{przejście}

Niektóre pory roku trwają dłużej, inne, jak wiosna są krótsze, ale wkrótce przyjdzie przedwiośnie.

{Dear February}

Podobno jedno dobre i szczere słowo może rozgrzać trzy zimowe miesiące. Może!

{1898}

Lubię naszą okolicę i pobliskie mieściny. I te wszystkie domy, stodoły na których widnieją daty leciwe.

{Piszkota & Brzózka}

{drożyna}

Kręta drożyna na skraju wioski w zimowej scenerii.

{morning glory}

Urokliwe płotki biegnące wzdłuż zimowych ogrodów.

{Brzózka}

Z odwiedzinami u Brzózki z brzozowej polany.

{zimowa pocztówka}

{wood}

Jesteśmy za połową stycznia. Śniegu niewiele, ale mróz trzyma. Taka ta zima.

{smokehouse}

{F&L}

Cisza tak głęboka, że słychać własne myśli…

{gęstwina}

Styczeń to po staropolsku – Tyczeń.

{neighborhood II}

Zimowa kraina. Mróz dalej trzyma.

{zi-ma}

Każda pora roku ma swoje piękno. Piękno, które pozwala odkryć inny świat.

{Thuja plicata}

Oto i ona. W całej okazałości, czyli 120 letnia tuja. Tak sobie rosła… i wyrosła na ponad 25 metrów.

{stary płot}

{neighborhood}

{choineczkowo}

{kroczyć}

Wizyta złożona. Warto na chwilę zatrzymać się przyRODZIE.

{Thuja plicata}

Z wizytą u zimozielonego żywotnika olbrzymiego.

{january}

Dziś w nocy przyprószyło pierwszym tej zimy śniegiem.

{koniec grudnia}

Dni – choć bardzo powoli – jaśnieją i stają się już nieco dłuższe. Światło zaczyna wracać. Radość.

{drożyna}

I szarym rankiem poszliśmy leśną drożyną do pobliskich lasów. A niebo było białe, jak mleko.