Tag: organicfoodPage 1 of 4

{cabin friday}

Styczniowy piątek na działce. Już kubki się grzeją na piecu, co by kawa nie była zimna, a tym samym niesmaczna.

{the best pierogi}

Zadowoleni z plonów i uczciwie wykonanej pracy zasiedliśmy do stołu i zjedliśmy sutą porcję gorących pierogów z jabłkami, które przygotowaliśmy dzień wcześniej. Do tego roztopione masło, kleks wiejskiej…

{carrot harvest}

Jest 15 grudnia. Pogoda sprzyjająca – jakieś 9 stopni na plusie. Kopiemy marchew. Trochę później niż w ubiegłym roku, ale to dobrze. Zbiór bardzo pomyślny, godny podzięki. Część…

{CAMPFIRE WAFFLES}

Gofry z ogniska to jest to! Smakują przewybornie i dostarczają dużo słodkich radości. A ogień – wiadomo – sprzyja, oczyszcza i relaksuje.

{beetroot}

W tym roku ugotuję barszcz wigilijny na własnych burakach, które były uprawiane z miłością. Zbiór: 15.12.21

{my winter yard}

Czy zima musi być porą bezczynności i ciszy w ogrodzie? Nie. Tym bardziej, że jeszcze jest kawałek jesieni. PS Jarmuż ma się wspaniale. Rośnie i jest coraz smaczniejszy.

{mangold}

Dokładnie dwa tygodnie temu zebrałam przedostatni mangold. W zależności od odmiany i koloru, burak liściowy ma inny smak. Roślina nie wytwarza korzenia, bo jej jadalną częścią są duże i kolorowe…

{spice fruit compote}

{Armoracia rusticana}

Stare wierzenie mówi, że tego, kto ma kawałek chrzanu w kieszeni, złe moce, choroba i bieda się nie imają.

{gardener’s breakfast}

Do stołu podano. Jajka na żeliwnej patelni. W towarzystwie szpinaku, który wciąż rośnie w moim ogrodzie i kwiatów krwawnika.

{compote}

Byłam w ogrodzie. Zerwałam delikatne kwiaty krwawnika i nastawiłam korzenny kompot z malinówek.

{rustic butter beans}

Była to prawdziwa oda pochwalna dla fasoli Piękny Jaś.

{morning collage}

{dutch oven}

Kociołek gotowy! Pora na długą ucztę. Nietypową, pierwotną radość z biesiadowania.

{morning taste}

Co wróży taki poranek? Samo dobro!

{autumn meal}

Ballada Polska, czyli bigos z ognia. Dodatkowo są żeberka – miękkie, z lekkim zapachem dymu, który także znakomicie „podkręcił” i doprawił kapustę.

{simple fire food}

Magia tego autentycznego miejsca wymaga takiego, a nie innego spędzania czasu i gotowania na otwartym ogniu. Przy wyborze domu zawsze zwracamy uwagę, czy jest kominek, ale w formie…

{bread&wine}

Afirmacja prostych przyjemności. Chleb, oliwa, czerwone wino. Dobro nieskomplikowane. Urokliwość.

{bread in hand}

Chleb bez formy, bez garnka. Kładziony bezpośrednio na blasze. Należycie wypieczony. Smaku nawet nie próbuje opisać…

{baker}

Dotykać ziemi, mąki i piec chleb. Przeżywać to, co nieprzewidziane. Ulotne. Żyć prosto, ale pięknie.

{rustic bread}

Gdziekolwiek jesteśmy – zawsze mamy swój chleb.

{morning collage}

{rustic open fireplace}

Od rana gotujemy na otwartym ogniu. Na pierwszy rzut idą – jajka z kominka.

{outdoor coffee brewing}

Ciasto w podróży musi być naprawdę dobre. Najlepiej gdy jest puszyste, maślane, wilgotne i miło syte. Do tego świeżo zaparzona kawa ze szczyptą rozgrzewającego cynamonu.  

{proud to be a gardener}

Wczoraj uświadomiłam sobie, że to nie ja uprawiam ogród. Nie, to jest zupełnie inaczej. To ogród mnie uprawia (!) i kształtuje, by dać mi wyjątkowe szczęście, radość i dumę,…

{homemade sweet yeast rolls}

Gdy kończy się chleb, pieczemy szybkie, śniadaniowe bułki. Są maślane, puszyste i lekko słodkie. Najlepsze wychodzą z piekarnika  à la prodiż. Więcej informacji znajdziecie tu {link}.

{gigante kohlrabi}

Z pamiętnika ogrodnika. Druga połowa października. Ścinam przedostatnią kalarepę o wadze 3 kilo. Rosła w pełnym słońcu, na kompoście i prawie bez podlewania. Za rok chyba będę startować…

{October}

Naręcze patisonów i okrągłej cukinii. Mój październik to przede wszystkim okres zbiorów.

{organic carrots}

Stopniowo wykopuję marchew: białą, żółtą i fioletową i zachwycam się starymi odmianami, które wyróżniają się wielobarwnymi korzeniami i niebywałym smakiem.

{courgette}

W dalszym ciągu zbieram cukinie z kwiatami (mam ich ile dusza zapragnie). Może to dlatego, że zawsze gdy byłam we Włoszech, to wzdychałam na widok malutkich cukinii, które…

{pickled garlic}

Ostatnio rozsmakowaliśmy się w rosyjskim kiszonym czosnku. Doskonały smak. Doskonała przedziwność.

{how to pick seeds}

Rozpoczynam obserwacje fasoli pod kątem oznak, że nadszedł czas, aby zebrać nasiona.  

{grow your own}

Posadziłam zimowe sałaty i będę im śpiewać o lecie.

{coffee on hot sand}

Kawa parzona na ogniu i gorącym piasku. Metoda beduińska i bardzo „slow„.

{red florence onions, organic}

Do pizzy z fenkułem i salami użyłam florenckiej cebuli, która zachwyca słodkim smakiem.

{salami & fennel pizza}

{organic seeds}

Samodzielne pozyskiwanie nasion to proces długi i nieco żmudny. Ale to jedyna droga do samowystarczalności i przetrwania starych odmian. Bardzo mnie to fascynuje. Tym bardziej, że mam gwarancję czystości…

{Cucurbita pepo}

Gdzieś daleko na południe leży Patagonia. A u mnie – istna Patisonia! Warzywo nie tyle nieznane, co nieco zapomniane. A może zbytnio wyparte przez inne gatunki dyniowate? Ale w moim ogrodzie zajmuje…

{bunch}

Zerwałam trochę jarmużu dla Sąsiada. Przez płot przekazałam zielony bukiet. Bardzo się ucieszył i dobrą energią zasilił mój dzień.

{borecole}

Co posiejesz, to zbierzesz. Nie dotyczy tylko warzyw i nasion, ale także a może przede wszystkim (!) każdej naszej myśli. Inaczej mówiąc, każda myśl – dobra i zła –…

{RUSSIAN CUCUMBER}

Partiami zbieram rosyjskie ogórki (żółte i brązowe) oraz cebulę florencką. Muszę przyznać, że coraz bardziej fascynują mnie stare odmiany warzyw. Te rzadko spotkane ogórki są najlepsze jakie jadłam…

{my slow garden}

Ogród wolności i miłości. Do tego jeszcze uprawa współrzędna. Nie walczę z każdym chwastem – (one też chcą żyć). Pokrzywę uwielbiam, bo przecież karmi mnie i leczy. Wciąż…

{grow your own salad}

Moje sałaty piękniejsze niż kwiaty! Zbieram już nie tylko liście, ale całe główki.

{half & half pizza}

Pizza pół na pół to bardzo dobry pomysł. Jesz, co chcesz i próbujesz nowych smaków.

{Helichrysum}

W ubiegłym roku posadziłam kilka sadzonek kocanki, która pachnie najpiękniej! Jej zapach jest dość orientalny, lekko słodki i kadzidłowy. W tym roku zebrałam już kwiaty, które mają bardzo…

{french beans}

Zdecydowanie to jest rok fasoli szparagowej, której okres zbiorów bardzo się wydłużył. Największy plon uzyskałam z fasoli karłowej, krzaczastej i to jeszcze nie koniec.

{country apple pie}

Chleby przełożone do koszyków rozrostowych. Spokojnie wyrastają przy wystudzonym piecu. Tarta z letnich jabłek czeka na pokrojenie. Życie im bardziej proste – tym piękniejsze!

{natural beauty}

Przytulam dary mojego ogrodu i niepojęta jest moja radość. Wkrótce później zrozumiałam jak korzystać z mądrości roślin.

{sourdough bread}

Pieczenie chleba to bardzo szlachetne zajęcie. Tym bardziej w piecu chlebowym, który ma duszę.

{jam jest lawenda}

{artichoke pizza}

Jedzenie palcami zawsze jest nośnikiem cudownych emocji.

{espresso&bread}

Duet doskonały. Niezmienny. Równorzędny. Wyrobiony przez lata.

{cast iron wild oven}

Na fajerce i pod żeliwną pokrywą z żarem – piecze się ciasto z wiśniami.

{artichoke heart pizza}

Pizza jest żelaznym elementem naszego kulinarnego repertuaru – „z pieca chlebowego”.

{cavolo rapa}

Oto pierwszy zbiór kalarepy. Pięknej i bliskiej kuzynki kapusty. Jest to odmiana wczesna, delikatna w smaku i zupełnie bez łyka. Oczywiście będzie też zupa z liści kalarepy i surówki,…

{growing kohlrabi}

Zagonik kalarepy wygląda dorodnie i urzekająco. Już wkrótce, warzywa osiągną należytą wielkość. Po zbiorze kalarepy jak najszybciej powtórzę siewy niektórych warzyw wysianych wiosną. Zapewne będą to kolorowe sałaty….

{pizza casa}

Ostatnio szczególnie wpłynęły na mnie dwa rodzaje pizzy. Pierwsza, z ziemniakami – „pizza con patate”. Druga to pizza z karczochami.

{oyster mushroom}

Nasza amatorska uprawa boczników ma się doskonale. Pewnego dnia był taki wysyp, że grzyby przyniosłam w kapeluszu.

{mr fothergill’s leek}

Kiedy patrzę na swój ogród, widzę nie tylko grządki z warzywami, lecz również posłańców natury. Tu wszystko żyje w całkowitej harmonii z panującymi prawami natury i warunkami pogodowymi….

{summer radish}

Ostatnie letnie rzodkiewki. Teraz już trzeba się wstrzymać od ponownego siewu, gdyż jest za ciepło i zbyt szybko rośliny wchodzą w fazę kwitnienia.

{hello yellow!}

Jeszcze przed śniadaniem udaje się na poranne obejście wszystkich grządek. Cel jest bardzo prosty: pozdrawiam wszystkie warzywa, rośliny i drzewa owocowe. Właściwie wszystko, co rośnie w moim ogrodzie.

{homemade potato chips}

Proste jedzenie dostarcza najwięcej radości. I nic tego nie zmieni.

{racuchy z czarnym bzem} – przepis

Bo już nie tylko bez kwiatem pachnie. Powietrze całe wabi zapachem lata. A na podwieczorek będą racuchy. Z tego przepisu (link).

{Sambucus nigra}

W słoneczny dzień zbieram kwiaty bzu czarnego, który rośnie w moim ogrodzie. Będą racuchy, ciasto i letnia lemoniada.

{hello summer}

Przesilenie letnie i dzień zwiastujący lato. Do tego talerzyk własnych truskawek, które smakują tak słodko i mocno, że żadne słowa nie są w stanie tego opisać.

{magic seeds}

Co dwa tygodnie wysiewam nasiona rzodkiewki, aby mieć ciągłość w zbiorach. Tyle tylko, że rzodkiewka to roślina krótkiego dnia i gdy światła jest za dużo, idzie w wybujałe pędy,…

{radish bunch}

Kilka rodzajów majowej rzodkiewki. Wszystkie taki piękne i jakie dobre! Zjedzone od ogonka, aż po sam liść.

{rye bread}

Chleb wyrasta i czeka. Wszystko zostało zaplanowane zawczasu, by wyruszyć wcześnie i odpowiednio nagrzać piec. Tego dnia pieczemy także ciasto i coś na słono, aby jak najlepiej wykorzystać…

{campfire waffles}

{wafflels from fire}

Nasz Dzień Dziecka był szalony i bardzo słodki. Były gofry z dżemem, cukrem pudrem i bitą śmietaną z syfonu! Ogień dostarcza nam tyle radości  – poza zaspokajaniem łaknienia…

{zamiast tępić mniszka} przepis

Mniszek nie jest chwastem. Pokochaj go! On może Cię uleczyć, rozweselić i nakarmić. I możesz go tak łatwo pozyskać… i jeszcze zjeść w całości(!), gdyż cała roślina jest…

{small round doughnuts}

Jeszcze dziś podam Wam przepis na przepyszne małe pączki z żeliwnej patelni. Póki co, chętnych odsyłam do sklepu Fire of love, gdzie można nabyć duńską patelnie Nordma. Wiadomo,…

{fire soup}

Kociołek zupy dla ogniu. A później jeszcze coś z żarzącego się ogniska lub z patelni plancha. Po pracy w ogrodzie z przyjemnością posłuchamy trzaskania gałązek.

{wild lemonade}

Najlepsza rzecz pod słońcem. Dzika lemoniada z własnych ziół i kwiatów. Skład: młode pędy świerku, przytulia (uwielbiam!), bluszczyk kurdybanek, rozmaryn, mięta czekoladowa, mięta mandarynkowa, melisa, tymianek. I jeszcze…

{Spinach (baby)}

Szpinak wziął się do roboty i rośnie zdrowo. Za tydzień pierwszy zbiór. Może będzie: ravioli ze szpinakiem, gnocchi lub francuska tarta?

{tartine breads}

Chleb jest! Teraz już można jechać do ogrodu. Resztę jedzenia zrobimy na ogniu.

{wild green salad}

Pierwsze zbiory ostrogowca jadalnego i kwiaty jarmużu, które smakują jeszcze lepiej niż liście.

{baked beans}

Żadna przyprawa świata – nawet najdroższa – nie doprawi dania lepiej niż ogień.

{halászlé}

Podstawą prawdziwej zupy rybnej – Halászlé jest dobra gatunkowo ryba i jakościowa passata z pomidorów. Zupa nie może być bura – tylko mocno czerwona. Wkrótce zrobię raz jeszcze, bo…

{slow garden}

Kończę sadzić cebulę: czerwoną, białą i zwykłą. Z nasion wysiałam też szalotkę i cebule do długiego przechowywania. A na ogniu pyrka zupa dla zapracowanych ogrodników.

{homemade maca}

Boże chlebki, czyli podpłomyki pieczone na suchej blasze tradycyjnego pieca chlebowego. Przygotowane z mąki ze starej odmiany pszenicy – samopszy. Raptem trzy składniki : mąka, woda, sól. Smak…

{french orange tart}

A po pizzy – rzutem na taśmę – piekła się tarta z sycylijskim dżemem pomarańczowym. To najlepszy sposób, aby wykorzystać rozgrzany piec chlebowy. No i znów pachniało na…

{cicoria orchidea rossa}

Cykoria przezimowała w gruncie, choć była narażona na długi mróz i silne wiatry. Dała radę i już zaczyna zawiązywać główki otoczone rozłożystymi liśćmi. Jeszcze chwilę i będzie pierwsza kolorowa…

{ministry of food}

Pizza z ziemniakami, lardo, cebulą i ziołami – wchodzi na stałe! Cucina povera zawsze nas zachwyca!

{italian potato pizza}

Pizza pieczona na szamocie osiąga pełnię smaku.

{pizza di patate}

Pizza z ziemniakami. Hm… może wydawać się nieco zaskakującym połączeniem, ale we Włoszech taka wersja nie jest niczym nadzwyczajnym, więc to nic nowego. I dobrze!

{the lemon thyme}

Tymianek, oliwa i dobra mąka. Już chyba wiadomo, co z tego będzie.

{homemade cheesecake}

Cóż to za słodka przyjemność mieć domowy sernik do niezawodnej kawy. Ciasto tym bardziej jest godne uwagi, bo składa się z wiejskich składników (jajka, ser, śmietana).

{slow campfire cooking}

{dutch oven cooking}

Żeliwny garnek wstawiliśmy do żaru. Za godzinę danie będzie gotowe. Tymczasem mamy czas na kontemplowanie natury, zdjęcia i miłe rozmowy. Cieszymy się z każdej chwili, bo życie chwilą…

{first breakfast}

Zorki zapowiedział, że na pierwsze śniadanie będą: jajka z kominka, chrupiący boczek i świeżo wyciskany soczek. Pyszota!

{homemade bread day}

{artisan sourdough rye bread}

Żytni z literką. Troszkę wywyższył się poziom naszej domowej piekarni. Lata robią swoje. Pieczenie chleba jest bardzo fascynujące!

{kawa i chleb}

Jesteśmy bardzo równi. Nam wystarczy dobra kawa, domowy chleb i słońce.

{two kettles}

{french tart}

Tarta dla marynarza. Z dżemem z własnoręcznie zbieranych owoców leśnych. Przyozdobiona gorzkimi migdałami.

{bread master}

Wielkie pieczenie chleba, które odbywa się w kuchni o wymiarach pudła po telewizorze (uśmiech).

{portafilter}

Wybiła 11:00. Kolba już załadowana. Za chwilę będziemy się rozkoszować czarną kawą. A do kawy mamy mini pączusie z białek. Ktoś chce przepis?

{french onion soup}

Luty i zima. To idealny czas na francuską zupę cebulową. Zupa jest rozgrzewająca i syta. No i można zużyć sporo cebuli, która jest bardzo zdrowa i łatwo dostępna.

{simple pleasures}

Jest zima. Bytujemy na marinie. Mamy zapas chleba. A ten bochenek inspirowany jest chlebem Poilâne, Paris – Cherche-Midi Bakery. To są nasze radości. Nie brak nam niczego.