Kategoria: MikantorPage 1 of 133

{kilim na schodach)

{Vezirov Dućan}

Subtelny i ręcznie malowany szyld oraz wnętrze przenoszące w niepowtarzalny świat z Baśni z 1001 nocy. Przepiękny kafić, w którym poznaliśmy: lokalne zwyczaje oraz długą tradycję parzenia i picia…

{suvenir}

Bez wahania kupujemy składany taborecik, który będzie z nami podróżował po Bałkanach i nie tylko.

{čaršija}

Pierwszy spacer po dzielnicy Gornja čaršija (górny bazar) w Travniku. Miasto posiada dwie čaršije – dolną i górną. My mieszkamy na górnej.

{pierwsza kawa}

Zanim ruszymy w miasto, zanim znajdziemy kawiarnię, w której moglibyśmy przesiedzieć pół życia, zaparzymy porządną dżezwę (cezve) na tarasie naszego wakacyjnego domu.

{taras z widokiem na…}

Travnik – miasto w Bośni i Hercegowinie. A w oknie odbija się zachwycający widok na miasto. Taki nasz mały Istanbuł.

{bagaże}

Dopiero w Bośni i Hercegowinie możemy rozładować auto, czyli wypakować wszystkie tobołki.

{Var. Toplice}

Kolejny nocleg przypada w północnej części Chorwacji. Uzdrowiskowe miasteczko Varaždinske Toplice ma w sobie dużo uroku. Tu także znajdujemy ujęcie wody zdrojowej, która nam bardzo smakuje.

{tu i tam}

Stary platan i fragment szyldu čajovna. 

{UM…}

Arcyskromny szyld na bardzo prostym budynku. Ładne, czytelne i bez hałasu.

{58}

{stara brama}

Spacerując po Telczu odkrywamy to, co lubimy najbardziej: stare fasady kamienic, podwórka, piękne bramy, ozdobne arkadowe okna, kolumny i pilastry.

{125}

Pod numerem 125 w pięknym i bardzo kolorowym miasteczku Telcz w Czechach, czyli pierwszy nocleg na Morawach.

{tobołki}

Drogi Pamiętniczku, mija pierwszy tydzień po powrocie do domu. Czas najwyższy rozpocząć przegląd zdjeć z bałkańskiej wyprawy. Niech ta podróż nadal trwa!

{bookstore}

Belgrad momentami przypomina mi Berlin. A tu czułam się zupełnie jak na berlińskim Prenzlauer Berg. 

{tolix}

{Galerija Belgrad}

W tej okazałej kamienicy mieściła się belgradzka Akademia Sztuk Pięknych.

{zastava}

{xлеб и кифле}

{this&that}

{Kneza Mihaila}

Reprezentacyjna ulica miasta z pięknym budynkiem z w 1889 roku. Na parterze znajduje się galeria sztuki.

{PEPE}

{Kralja Petra – Beograd}

{7625}

{Zemun}

{kafanski život, czyli dwie rakije}

W wyniku destylacji przefermentowanych owoców powstała loza, czyli winogronowa rakija.

{trolejbusy belgradzkie}

Bardzo podoba mi się system komunikacji trolejbusowej działający w Belgradzie.

{collage}

{Hleb & Kifle}

{kupon}

W sklepie „Derma” zakupiłam kupon materiału na obrus i serwetki. Piękna popelina bawełniana w kafańskim stylu.

{kolač}

Ku słodkiej pamięci. Najlepsza pita sa makom. Jedno z tych najbardziej klasycznych ciast. Ulubione!

{Derma}

Na ulicy Kralja Petra w Belgradzie mieści się sklep Derma. Działa od ponad 40 lat i posiada bogaty asortyment. Wewnątrz panuje zapach, który pamiętam z czasów dzieciństwa. Mieszanka dermy,…

{okna}

W Belgradzie jesteśmy od samego rana. Miasto jeszcze śpi…

{ajde…}

Gdybym jeszcze tak mogła zatańczyć ludowy taniec „koło” (oro). Bałkańskie tańce kołowe to zawsze niespotykana moc. Tańcząc należy trzymać się za ręce i tworzy się łańcuch, czyli korowód. Czekam na taki…

{fasada}