Kategoria: MikantorPage 1 of 172

{3}

Jaki listopad trzeci, taki marzec się kleci.

{na grzyby}

Zaczyna się czas grzybów późnojesiennych i zimowych, bo przecież grzyby rosną także zimą.

{sailing ropes}

{ogródeczek}

Mam ogromny szacunek do wiejskich zasad, tradycji, praktyk.

{november}

Krok po kroku. Idę w stronę jesieni.

{znak}

Dowód, że to czego pragnę całym sercem, umie do mnie trafić.

{jesienny kolaż}

Powietrze ma zapach głęboki, ziemisto-piżmowy. Pora na dynię piżmową.

{pasta!}

{bambino}

Zanim pójdzie do: ciasta, placków lub kluseczek. Dynia bambino zamiast kwiatka.

{droga}

Listopad uczy, że nic nie trwa wiecznie.

{ulęgałka}

Gruszeczki bez miodu, a słodkie jak miód.

{kram dar}

31 października – ostatni dzień na kramie. Wielka wdzięczność za szczerą pracę i czas, który nas nie gonił. Wrócimy tu na wiosnę.

{od 1632}

{vintage jacket}

{u rybaków}

Cisza stała się gęsta jak mgła. Słychać tylko pojedyncze krople skraplające się na drewnianych podporach.

{muscade de provence}

Przepiękna dynia muskat. Jej kolory i faktury.

{mania}

Owce nie potrafią uśmiechać się w ludzkim sensie, ale się uśmiechają.

{buttons}

{jesienny liść}

A gdy liście lecą i szeleszczą. To są szepty jesieni.

{jerrówki}

Odkąd J. poczęstował nas gruszkami z pieca chlebowego, robię je niemal codziennie.

{monkey’s fist}

Warsztaty u Kapitana, czyli węzły stosowane w żeglarstwie. Na pierwszy rzut idzie gałka bosmańska (inaczej małpia pięść).

{apple pie}

Zrób miejsce na przytulność… i szarlotkę.

{pottery}

Herbatka u Mistrza i Eleonory. Chwila nieśpieszna.

{chałupy}

Ich domy były ze słomy i błota, ale serce ze złota.

{cortland}

Nie wiem, czy to cortland czy też nie. Tak czy siak są to przepyszne jabłuszka.

{bartnik}

I tak przyszedł dzień, gdy kram bartnika został zamknięty. Do zobaczenia w kwietniu!

{sadki}

Zbieramy i zwozimy jabłuszka do ziemianki.

{the end of october}

Jesień przychodzi spokojnie. Niesie ze sobą zapachy ziemi, dymu i liści. Pora na Dziady jesienne.

{szarlotka}

Są jabłuszka. Jest i szarlotka. Najpyszniej!

{so}

Sól nie pyta, czy ktoś przyszedł z dobrym zamiarem. Sól robi swoje. Oczyszcza.

{beeeeee…}

Beczy wrzesień, że już jesień. No i mamy końcówkę października.

{w nakastliku}

Schowki i skarby. Niby nic ważnego, ale jednak.

{piperki}

Energia słońca zamknięta pod skórką. Tegoroczne papryki zachwycają bez końca.

{zelka}

{racuszek}

Chwila przy kuchennym stole. Z racuszkiem. Już ci on ostatni…