Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Czasem w perskie oko z nami gra (uśmiech).
Fotografować każdy detal, który zasługuje na kadr. Bardzo to lubię.
Zima to dobry czas na zatowarowanie sklepiku. Zatem pora rozpakować paczki i kartony. Idzie nowe!
Na pożegnanie niebieskich, zamszowych butów. Wciąż wyglądały bardzo dobrze, ale nikt już nie chciał ich naprawić (nawet w Bośni). Jedno jest pewne – przewędrowały wiele lat.
I już mała oliwka towarzyszy nam przy kawie. Co więcej, będzie z nami w dalszej podróży. A droga daleka…
Mieli się kawa na plaży. Człowiek tu nawet o niczym nie marzy. Ta chwila jest wszystkim.
Budka przy bocznej drodze. Spokój. Takie czeskie odpočívadlo nam się trafiło.
Pierwsza slow-kuferowa kawa gdzieś ma Morawach. Są drewniane ławeczki i miły widok na staw.
Jedna powędrowała do sklepu Fire of Love, druga dla mnie. Ma krasny kolor i jest uroczo dziewczęca.
Powoli grube swetry można zamieniać na koszule.
Każdy ma swoją rolę do odegrania. Doznawać, miewać, kosztować.
Wełnianych swetrów nigdy za wiele.
To co robisz w poczuciu szczęścia – jest szczęściem.
Wdzięczność za dobre rzeczy. Za otwarcie oczu, za nowy dzień, za kawę z Tobą.
Ów niesamowity dywan u naszych stóp. To wszystko daje nam Matka Natura. Jeśli bliskość natury mamy w naturze.
Jesień to swetry. Wełniane, długie i ciepłe.
Pora wsypać ziarna kawy do albańskiego młynka, porządnie zmielić… i zaparzyć. Niech las poczuje ten zapach!
Noś wdzięczność jak płaszcz, a ona nakarmi ciebie i jeszcze innych, i każdy zakątek życia.
Najważniejsza rzecz w podróży kawosza to – młynek. Bez niego ciężko byłoby przyrządzić świeżą i aromatyczną kawę.
Zapach kawy wzbudza w nas pragnienie. Ale nie każda kawa tak pachnie.
Każdego dnia coś nowego mnie zachwyca. Czasem są to rzeczy zupełnie małe i jakby nieistotne, ale jednak bardzo ważne.
Tajemnica szczęśliwych dni tkwi w myśleniu. Energia myśli kreuje rzeczywistość. Podąża za uwagą.
Wiem, że żadne inne miejsce na obchodzenie rocznicy nie będzie lepsze niż plaża tuż przy samym klifie. Ciąg dalszy naszego święta.
Pozwalam sobie na radość wynikającą z samego sposobu dobierania garderoby. Bardzo to lubię.