Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Mam ogromny szacunek do wiejskich zasad, tradycji, praktyk.
Krok po kroku. Idę w stronę jesieni.
Dowód, że to czego pragnę całym sercem, umie do mnie trafić.
31 października – ostatni dzień na kramie. Wielka wdzięczność za szczerą pracę i czas, który nas nie gonił. Wrócimy tu na wiosnę.
Owce nie potrafią uśmiechać się w ludzkim sensie, ale się uśmiechają.
Herbatka u Mistrza i Eleonory. Chwila nieśpieszna.
Ich domy były ze słomy i błota, ale serce ze złota.
Jesień przychodzi spokojnie. Niesie ze sobą zapachy ziemi, dymu i liści. Pora na Dziady jesienne.
Skąd ten październik? Ano od paździerzy (paździora), czyli zdrewniałe resztki lnu lub konopi, które trzeba oddzielić od cennych włókien potrzebnych do wyrobu lnu.
Powoli kończymy piękny i pracowity sezon rekonstrukcyjny. Został nam tydzień z wąsem.
Zobaczyć swoje plony, wyrazić wdzięczność i pożegnać, to co musi odejść.
Poranki coraz bardziej mgliste, ale za to jakie subtelne i tajemnicze.
Światło przenika w głąb wiaty, padając na drewniany dach i solidne podpory.
Plon niesiemy, Plon, w Gospodarza dom!
Pełnia żniwnego księżyca, czyli Księżyc Żniwiarzy. Zaufałam temu, co odchodzi, i przyjmuję to, co przychodzi.
Owoce, które jedli moi dziadkowie.
Wiele z pięknych, dawnych tradycji ucieka, bezpowrotnie znika, ale wciąż mamy wpływ na to, co ocaleje, co zostanie… Siejemy!
Witamy gości chlebem i solą, i dobrą wolą.
Haft to wizualny język. Sposób komunikacji, zapisu i tradycji.
Wrzesień zamyka i otwiera. Pomaga pożegnać to, co już minęło i otwiera drzwi na to, co dopiero przychodzi.
Nie wszystko, co zasiejesz zobaczysz od razu.
Świat pędzi ku nowemu. Ja zostaję w starym.
Większość prac należy wstrzymać, aby obejście przygotować i ustroić.
Podusia na zydelek. Nadspodziewany prezent od Jerrego.
Dzikie miody od Wierzbina. O jasnej barwie, kwiatowym smaku i wielkiej aksamitności.
Ślady ludzkiej obecności. Znak rodowodu.
Nasycam się odcieniami żółci i późnego lata.
Słoneczny promień i nieco wyskubany słonecznik.
Nic nie dzieje się przypadkowo, choć często mamy takie wrażenie. Ale to tylko wrażenie.
Są miejsca, w których czas przestaje lecieć. Czas jest.