Tag: holidayPage 1 of 12

{jutro u Sarajevu}

Jest poranek i czuć chłód w powietrzu. Niebo niskie i jasne jakby się mleko rozlało. Wsłuchujemy się w odgłosy swoich i innych kroków idąc po Baščaršiji. Jutro (boś.)…

{Inat Kuća}

Oto przekorny dom (Inat kuća), który mieści się na starym mieście w Sarajewie, tuż nad rzeką. Jego historia jest naprawdę zawiła i skomplikowana. Opowiem w dużym skrócie. W połowie…

{for 2}

Przy stoliczku stojącym na małym tarasie z widokiem, świętowaliśmy moje urodziny. Pogoda dopisała i wszystko było niesamowicie dobre i piękne. Wdzięczność za tę krótką chwilę, która w moim…

{jugo-slavia}

Kto będzie uważny, zobaczy wysoko na murze napis. Czysty, prosty przekaz. Dobra reklama.

{Sarejevo – coming back}

Wróciliśmy do Sarajewa. Już nie pociągiem, ale naszym autem. Można by rzecz, już tu byliśmy, po co wracać? Można, owszem, ale są takie miejsca, które trzeba mocniej poznać….

{Doviđenja!}

Chorwacja jest naprawdę piękna i ma dużo do zaoferowania. Ale to piękno było dla mnie jakby jasne, zapowiadane i przybliżone. A ja podczas tej podróży szukałam zupełnie innej…

{by the sea}

Chlupot wody niósł się nad murami miasta. Stopniowo zachodzi słońce. Jeszcze tu jesteśmy – widoki w prawdzie piękne, ale myślimy o nowym lokum, kolejnym noclegu.

{carefree}

Kolejny piękny dzień w szeregu wakacyjnych dni. Powietrze przesycone było zapachem morza. Zaś bliżej kawiarni pachniało kawą i tostami z serem. Dalej zapach mieszał się z lekką wilgocią…

{…}

Owoce dojrzewają dzięki słońcu, ludzie dzięki miłości.

{być w podróży}

Dni odsłaniały przed nami wspaniałości kolejnych miejsc. Zachwycały nowymi krajobrazami i nierzadko przepychem architektury. Leica M6, Elmar 50/2,8  

{collage}

{łódeczka}

Zaglądamy do małego, chorwackiego portu. Cudowny zapach i kolor wody zatrzymuje nas na dłużej. Cumy lekko piszczą i poskrzypują. A poza tym jest zupełnie cicho…

{pozostałości}

{manjiga}

Oddaję się nadal dendroterapii. Robię to bez wstydu, jakby z dziecięcą zachłannością. Korzystam, kiedy tylko mam ochotę. Zresztą – kto wie, czy będę pod tym drzewem jeszcze kiedyś?

{corner}

Całość ta powtarza się w kolejnych zaułkach z ową przemyślaną i wspólną regularnością oraz stylem.

{portyk}

Wszystko zachęcało mnie do zrobienia kolejnego zdjęcia, czego nie mogłam sobie odmówić.

{central coffee}

{corner}

Popołudniowa cisza spłynęła na okolicę i kąty miasta. Ta ospałość jest tu naprawdę nietypowa, ale nam się to podoba. Czujemy się zachęceni do dalszego spaceru.

{Dalmacja}

{mačka}

Uśpione miasto. Kolejna uliczka. I tylko kot się pod murem przeciąga leniwo.

{łódki}

Zatoka była spokojna. Zaledwie drobne zmarszczki fal bujały lekko łódki zacumowane pod murami miasta.

{illy}

Prześliczny dzień – jasny i ciepły. Do tego jeszcze wyśmienite espresso. Dla nas ten rodzaj radości jest najcenniejszym dobrem niespiesznych wakacji. PS Chorwacja częstokroć przypominała nam czasy, gdy…

{bar/cafe}

W Dubrowniku bardzo dobrze zachował się średniowieczny układ urbanistyczny z pięknymi ulicami, szerokimi placami, gdzie można przysiąść na kawę lub lampkę plavaca. 

{fisherman}

Paru mieszkańców i rybaków spotkaliśmy w mieście, poza tym było zupełnie pusto i cicho.

{po sezonie}

Ze wszystkich uliczek najbardziej lubię te, które są w kolejnej lini od głównego placu. A wśród nich są zawsze podwórka od zaplecza, mające w sobie coś innego –…

{collage}

{kawiarnia}

Nie jest to kawiarnia na uboczu ani wczesny ranek. W Dubrowniku nie spotkaliśmy prawie żadnych turystów. To aż niemożliwe? A jednak! Sami mieszkańcy i kilka samotnie podróżujących par.

{good light}

Spacer po Dubrowniku dostarcza nam miłych wrażeń. Rozkoszujemy się obfitością światła i nadal ciepłego cienia.

{w porcie}

Siedziałam tam przez chwilę, w milczeniu, zapatrzona na bujające się łódki. Popołudniowe słońce przeszło już na drugą stronę murów miasta. Nie było nikogo. Wybrzeże było puste.

{place}

Co chwilę gdzieś przystajemy i zaglądamy w różne zakamarki, podwórka, ogrody.

{Dubrovnik}

Kamienne miasto z ceglastymi dachami i ciemnozielonymi okiennicami. Poznajemy ukryte zaułki, ślepe uliczki, wąskie korytarze. Dźwięki dochodzące z domów gubią się w odgłosach naszych kroków.  

{oaza}

Zachwycający park z ławeczkami i pięknymi palmami, które dodatkowo stanowią źródło cienia w słoneczny dzień.

{wool skirt}

Spódnica skrojona i uszyta tuż przed wyjazdem. Nareszcie wykorzystałam kupon wełny, który długo przeleżał na dnie szafy. Pomimo lat na krajce zachowała się firmowa metka – 100% wełna,…

{Dalmacja}

{in the harbor}

Zatrzymujemy się niedaleko portu. Ostre światło i zapachy morza w samo południe są tak wyraźne, że trudno je w ogóle opisać.