{Bronte shetland wool}

Kiedyś sprzedawałam takie piękne i ciepłe koce. To było za czasów mojego pierwszego sklepu internetowego. I wiecie, że wtedy nikt ich nie chciał. Była moda na prowansalskie narzuty i pikowane pledy. Wełniany koc źle się kojarzył. Może sprzedałam jeden, hm… już nie pamiętam… Pamiętam tylko, że sporo zainwestowałam i zostałam z całym towarem. Za bardzo wyprzedziłam modę, bo byłam przekonana, że wełna jest ponadczasowa. Nie sprzedałam ich poniżej kosztów, wolałam zostawić sobie. Miłość do wełny zaszczepiła we mnie moja Mama, która zawsze zwracała uwagę na wysokogatunkowe materiały.
PS Koc ma kilka dobrych lat i ani jednego zmechacenia. Właściwie wygląda jak nowy.

← Previous post

Next post →

4 Comments

  1. Sa piekne…..towar wysokiej klasy….tak to jest z moda ale sa rzeczy ktore warto zachowac jak fotografie….

  2. Masz rację. Moda ma czasem dziwne prawa. Grunt żeby wiedzieć, co się lubi.
    Ciepłe uściski :*

  3. piękne, bezapelacyjnie! W kwestii mody, to czasami jest tak, że się podoba, tylko nie zawsze jest kasa….:) a gdzie kupujesz te koce szale etc?
    Pozdrawiam ciepło
    Mola

  4. Koce Bronte sprowadzałam z outletu z UK. Niestety kontakt się urwał… Miałam je w super cenach.
    Teraz szukam w dobrych second handach. Piorę i wędrują na Myszkowca.
    Pozdrawiam ciepło!

Dodaj komentarz