Tag: slavsPage 3 of 11

{załoga}

Wrócili po zachodzie słońca. Tego wieczoru niebo prawie nie ciemniało.

{ogień}

Czasami wrzucano do ognia małe gałązki albo karteczki z zapisanymi troskami. Ogniska płonęły przez całą noc.

{płyń!}

Już płyną wianki z zapalonymi świecami. Wyłowienie wianka przez kawalera wróżyło prawdziwą miłość, szczęście i rychłe wesele (swaćbę).

{wia-nek}

Kolisto upleciony, z najpiękniejszych polnych kwiatów, ziół i zboża. Wzorcowy.

{droga}

Ile mądrości i prawd straciliśmy, kiedy przestaliśmy słuchać naszych pradziadów i przodków? Czas najwyższy wracać… Wracamy.

{razem}

Śpiewały głośno i patrzyły na zachodzące słońce.

{intencja}

Nadchodzi czas, gdy ogieniek zatańczy na wodzie.

{podziękowanie}

Nie proś dziś o wielkie rzeczy i cuda. Najpierw podziękuj za to, co już masz.

{wianek i taniec}

Nie chodzi tylko o miłość. Wianek symbolizuje los człowieka.

{wstążeczki}

{KUPAŁA ’26}

Czyli słowiańskie święto miłości, ognia, wody i słońca. Sława!

{hleb}

{DAR}

Znać wartość prawdziwego chleba, pór roku, ziół i darów lasu.

{święto przesilenia letniego}

Słyszycie już ten śpiew niesiony przez wieczorny wiatr?

{wie-niec}

Ostatnie poprawki i cichy rytuał wdzięczności. Ten wianek popłynie w rejs słowiańską łodzią.

{kram dar}

Za pasem przesilenie letnie. Trzeba jeszcze wszystkich nakarmić.

{przed i po}

{ogień płonie}

Wieczorem rozpalono ogniska. Nie tylko dla zabawy. Ogień oczyszcza, spala to, co stare i niepotrzebne.

{хлеб}

Chleb upieczony i rozkrojony. Za chwilę rozpocznie się rytualne krzesania ognia, po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całym grodzie.

{wiła wianki}

Bosa zaplata swój wianek. Będą w nim pole kwiaty, liście i zioła.

{chleb na stole}

Gospodarzy zagrody pod Rajskim Jabłuszkiem powitaliśmy chlebem i solą.

{praca wre}

Nasz wikliniarz „Wierzbin” w trakcie wyplatania podkładów pod wianki.

{pod wianki}

Drogi Pamiętniczku, na chwilę przerywam publikowanie zdjęć z ostatniej podróży, gdyż jestem tuż po letnim przesileniu Słońca, czyli nocy Kupały.

{chwile}

T. kupuje nowe buty u Wilka. Tego samego dnia J. kreśli rysunek młynka walcowego. Wszystko dzieje się w swoim czasie.

{pyr}

Gospodyni wieczoru z namaszczeniem rwie chleb. Widzę, że cieszy się jego strukturą, chrupiącą skórką i zapchem. Mąka pozostaje na jej palcach.

{kram dar}

Pieczemy od samego rana, żeby mieć pewność, ze zdążymy na czas.

{to był maj}

Majówka. Wracamy znad rzeki. Za chwilę usiądziemy przy ogniu. Oto nasza wiosna i świętowania światła, które wraca silniejsze niż wcześniej.

{lepinja}

Ten chleb pachnie dymem, ogniem i czymś zupełnie pierwotnym. Ostatnie wypieki zaniesiemy na stół pod Rajskim Jabłuszkiem.

{jednomyślnie}

Złota godzina. Idziemy do Dziwny moczyć nogi. To pierwszy taki gorący wieczór, kiedy wszystko pachnie. Łagodne światło oświetla łąkę usianą mniszkiem. To zdjęcie jest dla mnie bardzo ważne.

{słomkowy}

Dach to kapelusz domu. A słomkowy kapelusz dobry na słoneczną majówkę.

{dzieje majówki}

{majówka}

Sveta w odświętnym stroju z chlebem majowym. Piękna chwila.

{Sveta i jej świat}

Nitka po nitce powstaje krajka na bardku.

{wyrastanie chleba}

{krajki}