Tag: woodPage 1 of 4

{eleven o’Clock coffee}

Złota kawa w żelazną godzinę. Powtarzalność czynności nadaje rytm. Jest jak dobry puls.

{cabin life}

Wszystko w jeden dzień. Tyle dobra i radości na kilku metrach. Bo przecież każdy mój wybór to tworzenie swojej przyszłości.

{the Autumn}

Koniec lata i początek jesieni. I cóż… Nic tego nie zmieni.

{alow cooker}

W weekend planuję gotować na kuchence turystycznej typu: slow cooker. Będę bazować na warzywach z własnego ogrodu. Słowem: wszystko swoje!

{cabin life}

{SWEATER & SOCKS}

{simple pleasure}

{folk basket}

Fajne rzeczy znajdują fajne, nowe domy. Jak ja to mówię: nawet przedmiot musi mieć w życiu szczęście.

{goose eggs}

Sąsiedzka wymiana trwa w najlepsze! Ostatnio dostaliśmy jajka gęsie. Żółtko – przepyszne! Zawiera dużo witamin i jeszcze idealne proporcje kwasów omega-3 i omega-6, beta-karoten oraz retinol.

{espresso&bread}

Duet doskonały. Niezmienny. Równorzędny. Wyrobiony przez lata.

{storeroom}

{oyster mushroom}

Nasza amatorska uprawa boczników ma się doskonale. Pewnego dnia był taki wysyp, że grzyby przyniosłam w kapeluszu.

{a way of life}

Powiedzenie „życie jest podróżą” wydaje mi się być jeszcze bardziej prawdziwe. Teraz, gdy na dobre zmieniłam swoje życie odkryłam najpiękniejszą podróż w głąb siebie.

{gustav barthel norma}

To jest najbardziej urocza kuchenka spirytusowa w aktualnej ofercie sklepu Fire Of Love. Sama używam podobnej, gdy jestem na działce, ale moja nie jest tak pięknie zachowana. Polecam…

{read a book}

{girl in window}

Cenić należy ulotne chwile i czerpać radość z małych pomysłów, drobnych przyjemności. Ot, chociażby ta krótka chwila w oknie.

{old wooden doors}

{Stachys byzantina}

Ogród im starszy, tym piękniejszy. A czyściec wełnisty naturalnie stał się tłem każdej przestrzeni wokół Zielonej Chatki. Pełen zachwyt!

{rustic barn}

Każda z tych desek miała swój początek, swój żywot i swój zmierzch i lśnić blaskiem nigdy nie chciała. Warto się pochylić nad pięknem, które bywa ukryte.

{green days}

Białe pelargonie, modrzewiowa ławka i trawnik jak dywan. Są też poduchy, koce i kubki z gorącą kawą. Zanurzamy się w powolności dnia i rozmów. Delektujemy się czymś w…

{slow down}

Żeby zatrzymać bieg przez życie – trzeba zatrzymać siebie. Trzeba także uwolnić głowę i wszystkie zbędne myśli. I wtedy jest tak – jak być powinno.

{beside barn}

Za każdym razem zachwyca mnie każdy detal. Nie wiem czy to z umiłowania do podobnych pozostałości z przeszłości, czy z sympatii do miejsca, ale zawsze muszę obejść Zieloną,…

{old chairs}

Dwadzieścia krzeseł. Każde inne, każdziutkie piękne, z własną historią. Trochę jak my, bo przecież każdy ma określoną drogę w życiu. A wesele? No, wesele było wielką radością.

{green tiny house}

Bywa, że zapamiętuję swoje życie w każdym szczególe. Bo co innego jest ogarnąć to wszystko okiem, co innego przywołać każdą ważną chwilę wraz światłem, kolorem i zapachem. Toteż…

{organic beans}

Fasole posadzone terminowo. Całkiem sporo na suche nasiona i całkiem, całkiem szparagowej – zielonej i żółtej (bezwłóknistej). Liczę na dwie stare odmiany: Runner Bean oraz Bush.

{nordma pan}

A po pracy w ogrodzie czas na sesje produktowe. Dzień długi, światła sporo, więc można działać.

{nightly campfire}

Pracy w ogrodzie jest coraz więcej. Ale wieczory już znacznie cieplejsze, więc kolacja z ognia i odpoczynek przy ognisku. Słowem: wymarzona końcówka dnia.

{clothes wringer}

{before supper}

{honey candle}

O ósmej wieczór, gdy zapadał zmrok i ogród znikał z oczu, zapalaliśmy miodowe świece i zasiadaliśmy do kolacji.

{vintage garden decor}

{homemade cheesecake}

Cóż to za słodka przyjemność mieć domowy sernik do niezawodnej kawy. Ciasto tym bardziej jest godne uwagi, bo składa się z wiejskich składników (jajka, ser, śmietana).

{small river}

{polka dot}

By poczuć bogactwo doznań i dobrze rozpocząć dzień, konieczna jest uważność. Bo szczęściem jest nawet ta chwila. Ulubiony kubek na piecu czy kilka promieni słońca na drewnianej podłodze.

{wood & wool}

Obejmij drzewo – przekonaj się, dlaczego niektórzy to zalecają, inni zaś – z tego żartują. Sprawdź samemu, co to za uczucie. Jaka to piękna i dobra wibracja.

{old wooden bridge }

Codziennie przechodzimy przez mały mostek. Karminowy – ma się rozumieć – tak go nazwałam. Na dalszym planie: dereń i wierzba płacząca.

{slow evening}

Czerpiemy radość z własnego istnienia i cieszymy się nawet kieliszkami, które kupiliśmy na targu w Wenecji. Celowo zabraliśmy je z sobą, gdyż chcemy powracać do najpiękniejszych wspomnień z…

{dutch oven cooking}

Żeliwny garnek wstawiliśmy do żaru. Za godzinę danie będzie gotowe. Tymczasem mamy czas na kontemplowanie natury, zdjęcia i miłe rozmowy. Cieszymy się z każdej chwili, bo życie chwilą…

{campfire}

{rowing}

W poniedziałek pogoda była taka piękna. Wymarzona! I po obiedzie poszliśmy popływać łódką wiosłową. I było prawie jak w piosence Agnieszki Osieckiej. A lato jak bywa w Warszawie…

{tableware}

Nakrywam do stołu. Rozkładam własną ściereczkę, która posłuży za obrus. W kuchni znajduję piękną, angielską porcelanę. Wszystko ustawiam na stole z wysłużonego drewna. W domu panuje półmrok, który…

{first breakfast}

Zorki zapowiedział, że na pierwsze śniadanie będą: jajka z kominka, chrupiący boczek i świeżo wyciskany soczek. Pyszota!

{analog stuff}

{excursion}

Wiadomo – kompas to wycieczka, nowy kierunek, wyprawa. Nieważne, czy podróż będzie mała czy duża. Każda się liczy!

{homemade bread day}

{atelier}

Kawałek nowego życia. Wierzę, że każdą sytuację można zmienić i uczyć się z doświadczeń. Ale lepiej mieć choćby najmniejszy fach w ręku.

{cabin life}

Nowe czasy rodzą nowe pomysły. I również te czasy ujawniają nam pięknych i dobrych Ludzi.

{artisan sourdough rye bread}

Żytni z literką. Troszkę wywyższył się poziom naszej domowej piekarni. Lata robią swoje. Pieczenie chleba jest bardzo fascynujące!

{BAR}

Czas stanął. Wody zalewu jakby też. Tu i teraz. A reszta? Powiem jak Scarlett, czyli „pomyślę o tym jutro!”.

{kawa i chleb}

Jesteśmy bardzo równi. Nam wystarczy dobra kawa, domowy chleb i słońce.

{baltic herring}

{think back}

Czasem małe i przyjemne wspomnienia niosą nas przez cały tydzień lub nawet i dłużej. Tak jest zawsze, gdy odbieram wywołane klisze i przeglądam zdjęcia, które zrobiłam jakiś czas…

{for two}

Szukam zawsze i wszędzie miejsca dla miłości, bez której, jak Boga kocham, żyć nie nie chcę, nie umiem. Nawet w tych filiżankach jest miłość. Bo są dwie.

{fishing}

Z całą szczerością i prostotą tego miejsca. Aż trudno zrobić zdjęcie, aby nie oddać zbyt wielu szczegółów, nie upiększyć. Nie wykrzywić obrazu czystej natury.

{collage}

Życie jest czymś wspaniałym w swej nieustannej zmienności. Do śniadania słońce, a do kawy deszcz. Lecz wieczór jest piękny i spokojny. A teraz Zorki zaprasza na ziemniaczane rosti z tartego…

{slow down}

Przez tydzień byłam bez zasilacza do komputera, więc mnie tu nie było. Ale już jestem i wracam do mojego pamiętnika zdjęć. Ułamków chwil i okruchów pamięci. Do jutra!

{kitchen firewood stoves}

W małym piecyku płonie ogień, na którym – rzecz jasna – ugotuję obiad.

{compass day}

{end of the pier}

{brown shoes}

Z grubsza umyłam pomost i wypastowałam buty.

{harbour life}

Życie na marinie toczy się własnym i bardzo specyficznym rytmem. I szczerze mówiąc czekam już na terkotania małych łodzi motorowych, którymi rybacy wypłyną na poranny połów.

{simple pleasures}

Jest zima. Bytujemy na marinie. Mamy zapas chleba. A ten bochenek inspirowany jest chlebem Poilâne, Paris – Cherche-Midi Bakery. To są nasze radości. Nie brak nam niczego.

{self fit out}

{c o f f e e}

Jedno, szybkie zdjęcie i espresso nabiera gęstości.

{big kettle}

{cup of joy}

{off – season charm}

{old style wood windows}

{scouting cabin}

Jaki powinien być harcerz? Wesoły i zadowolony! A w scenariuszu Wesa Andersona możliwe byłby jeszcze inne raźne odpowiedzi.

{scouting cabin}

W trzeci dzień świąt odwiedzamy miejsca, które bardzo lubimy. Bo przecież to wszystko, co lubi nasze oko i serce najwyraźniej nas cieszy. Nie trzeba wielkiego wysiłku by wzrastać….

{coastal living}

{barrel}

{after…}

{storage}

{r u c o l a}

Z pamiętnika szalonego ogrodnika. Jest 7. grudnia. W dalszym ciągu zbieram rukolę. W sumie to nic takiego (rukola rośnie jak chwast), ale ja się cieszę, bo od marca…

{bonfire smoke}

Lubię do ognia dorzucać szyszki, które trzaskają w ogniu i później tak pięknie pachnie żywicą.

{Pizza pronta!}

Jak widać żadnego anturażu. Pizza nie potrzebuje talerzy. Liczy się prostota chwili, którą dyktuje jedzenie. O smaku nic nie napiszę, bo nie znajduję słów. Po prostu nie potrafię.

{garden fireplace}

Poznajcie „Dolnych Pieców”. Tu dziś paliliśmy na dwa ognie, czyli w piecu chlebowym i jeszcze w koksowniku! Wiecie, pogoda wymarzona, jakieś 8-10 stopni na plusie, więc chcieliśmy jak…

{firewood}

Rozpalanie pieca chlebowego, zbieranie drewna i przygotowywanie paleniska – to czynności bardzo wyciszające, łagodzące i skłaniające do ciszy.

{December}

I nastały dni grudniowe, najkrótsze w roku. Dni ciemniejące tuż po piętnastej. Ale niebawem, bo już 21 grudnia zacznie się to zmieniać i iść ku jasności.

{espresso not depresso}

Pachnie i uwodzi. I jeszcze serwuje najlepsze chwile w ciągu każdego dnia.

{spelt sourdough}

{to old friend}

Nie porzucaj starego przyjaciela. Nowy z nim NIE jest na równi. Przyjaciel nowy jest jak nowe wino, gdy się zestarzeje, z przyjemnością je wypijesz. Mądrość Syraha. Dodam jeszcze od siebie,…

{espresso}

Ach, jak pełna uroku jest mała filiżanka kawy. Nigdy nie przestanie mnie zachwycać. To mi pomaga uczynić moje życie piękniejszym.

{herringbone}

Prawdziwe krawiectwo, ponadczasowy deseń i czysta wełna.

{good things}

Stalowa sercówka, pazurki i dobra szczotka do czyszczenia rąk i paznokci. Bardzo podstawowy zestaw każdego ogrodnika.

{fall coffee}

W ciągu dnia cenimy najbardziej te kilkanaście minut delektowania się czarną kawą. Przy starym stole, we dwoje. A za dekorację posłużyły mi liście, które zebrałam na spacerze z…

{Bolyki}

Uwielbiamy toasty i brzdęk kieliszków. I jeszcze: korki, korkociągi i butelki. I kolor wina. Tym bardziej gdy jest to „egerska bycza krew”. Wino łączy. Zaś wspomnienia dobrego jedzenia i wspólnego…

{water well}

Chleb i woda – nie ma głoda. Chatka bez studni – nie ma życia.

{half of the fall}

Wszystko jest piękne. Nawet ta gałąź bez liści, która tak płynnie rysuje się na tle starej stodoły. Wystarczy tylko patrzeć sercem i umieć czule spojrzeć.

{45th Birthday}

Już nie muszę wyglądać młodo. Zdecydowanie bardziej wolę wyglądać szczęśliwie!  

{bird houses}

A za płotem niezgorsze kwaterki dla braci mniejszych. Dla mnie to bardzo radosny widok. Ptaki są cząstką mojego życia.

{warzywnik i zielnik}

Zaglądam przez bramkę do ogródka warzywno-ziołowego. Podziwiam kwatery, ścieżki i stare ogrodzenie. Wszystko idealnie dostosowane do wielkości plonów oraz możliwości uprawy takiego warzywnika. Nadal rosną tu zioła, kwiaty, pietruszka…

{be creative!}

A po kawie, czyli koło południa kreatywność Karolinki (Llooki) bierze wielki rozmach. Niezależnie od pogody. Bo kto powiedział, że w mglistą jesień nie można przystroić stołu pod orzechem?…

{Zielona Chatka}

Powiedzieć, że lubimy to miejsce to nie wystarczy. To zdecydowanie za mało. Należy powiedzieć, że to wiecznie zielone i niczym nie wymuszone uwielbienie. Cześć Zielonej! Ile to już lat?

{neighbourhood}

Spacer po dzielnicy. Uliczkami, które lubię. Ciągle chodzę w te same miejsca. Odwiedzam te same domy. Zachodzę w te same kąty.

{World Bread Day}

Bierzcie chleb w swoje ręce. Dziś (16 października) – przypada Światowy Dzień Chleba ustanowiony przez Międzynarodowy Związek Piekarzy i Cukierników. Oczywiście świętujemy, chleb pieczemy i darujemy.  

{przejazdem przez…}

Jechaliśmy długo. Nie dbając o drogę szybką ni krótką. Ale bez żadnego wysiłku odnajdowaliśmy miejsca ciche, skromne i piękne.

{Autumnal mood}

{przejazdem przez…}

Do domu wracaliśmy bocznymi drogami. Mijaliśmy małe i niepozorne mieściny, które zachwycały nas choćby ciekawą zabudową. Przejeżdżaliśmy także przez Krainę Wygasłych Wulkanów.  A pod tym uroczym garażem z piwniczką,…