Tag: wood Page 1 of 2

{last port}

{compass}

{STS „Pogoria” 1980}

{on the pier}

{cold beer}

{Zorki Factory}

{grill corner}

Wieczór taki piękny i praca skończona. Pora na kolację na tarasie na tyłach Zorki Factory.

{the coffee shot}

{nothing special}

{morning}

{dark and light}

Turyn to miasto światła i cienia.

{Vermuth – Carpano}

Turyn – stolica Piemontu. Słynie między innymi z produkcji znakomitych włoskich win ziołowych, czyli wermutów. Za wynalazcę wermutu uchodzi kupiec z Turynu – B. Carpano. Rozpoczynamy szukanie eliksiru…

{wooden jetty at the marina}

Chciałabym już tam być. Stanąć na pomoście i posłuchać wody oraz tych wszystkich dźwięków, które definiują to miejsce.

{coffee and sun}

Zabiegany dzień w Szczecinie, ale kawę udało się wypić w pełnym słońcu.

{coffee for two}

Kawa w kawiarni smakuje zupełnie inaczej niż w domu. Ot, po prostu dochodzą nowe dźwięki i zapachy. Są wokół ludzie, jest gwar i ten ujmujący stukot filiżanek. To…

{white empty cup}

{Cafe Stor}

Zgrywam zdjęcia z Warszawy. Dużo ich nie ma, bo przecież to był wyjazd do pracy – na targi, ale jest klika fajnych ujęć z przerwy kawowej w Stor.

{make bread!}

Lekko wilgotny, pachnący, z chrupiącą skórką i wielkimi dziurami. Domowy, pyszny i zdrowy! Chleb na prawdziwym zakwasie jest źródłem kultur bakteryjnych i witamin. I pamiętajcie, że gluten glutenowi…

{simply great coffee}

Ile razy można patrzeć na kawę z góry? Dużo! Kawa to dobry towarzysz dnia codziennego.

{pleasures of the table}

{home decor}

{five o’clock}

{days in Berlin}

Instagram przypomniał mi, że dwa lata temu byliśmy w Berlinie. Pobyt był dłuższy niż zazwyczaj, gdyż robiliśmy kilka sesji zdjęciowych. Część materiału powędruje do albumu Vol. 3. Zanim…

{Free strap – DW}

Free strap when purchasing a watch at Daniel Wellington and use my code: coffeestyle for 15% off. Until 10.04.19. Free worldwide shipping! E n j o y! ***…

{wood spoon}

{wood decor}

Zachwycają mnie te fryzyjskie, drewniane kolumny. Wspaniała snycerska robota i przepiękne kolory. Inspirujące barwy, które przenoszę do swoich projektów.

{Antonio Mela}

Uwielbiam takie dni i chwile, gdy odnajduję piękno w zupełnie codziennych rzeczach i sprawach.

{1938/44 Sardine}

Półka ze starego, drewnianego pudełka (datowana 1938) doskonale zdaje egzamin na odkładanie okularów i małej szklaneczki po rumie.

{Birrificio Angelo Poretti}

{weekend}

{Sunday morning light}

{small harbor}

{camera on the table}

Film skończony. Kasetka wyjęta… i wysłana do Szczecina. Trzeba czekać na wywołanie. Nie za bardzo pamiętam, jakie będą kadry na tym filmie. Jeszcze nie mam dokładnego obrazu.

{anchor}

Po nitce do kłębka… Moja kolekcja mniejszych i większych szpulek powiększyła się o szpulkę z kotwicą, która otrzymałam od Martyny. Dziękuję!

{wooden pencil case}

{sun on the floor}

Jedno jest słońce. Ale nie ma światła, które świeciłoby tylko dla mnie. Moje słońce rozjaśnia Twój świat. Twoja jasność ociepla mój dzień.

{espresso for two}

Gęsta i długo utrzymująca się crema. Nie za jasna, nie za ciemna. Przykryła kawę niczym skorupka karmelu w crème brûlée.

{my quiet place}

Tak – o tak! Zrobię sobie tę przyjemność. Posiedzę tu jeszcze trochę. Popatrzę na wodę. Zapomnę o wszystkim. Później umyję pomost, będę pracować i myśleć, żeby jak najszybciej…

{moules à la marinière}

Muszle, chleb i wino. Ucztujemy, bo to ważna i piękna część życia „joie de vivre”.

{simple things}

Pewne rzeczy tylko przewieszam lub na chwilę chowam, ale nigdy ich nie wymienię.

{mesa}

{local area}

A po obiedzie mały spacer po okolicy, którą poznajemy na nowo. Ależ to fajna odmiana być w starym, ale jednak nowym miejscu.

{Peter Eggs}

Nie wiem w ilu różnych miejscach był już ten porcelanowy napis. Licząc na szybko, hm… będzie z dziesięć. Tabliczka nosi liczne ślady. Jest poobijana na narożnikach (emalia nie…

{compass}

Naj­ważniej­sze by mieć włas­ny kom­pas. Nie pożyczony, ale własny. Taki na stałe.

{orange leather bag}

{sunflower}

Zapach kawy, który roznosi się po całej kawiarni, jest naprawdę bardzo miły. Pomaga uwolnić niepotrzebne myśli. Ubrałam tunikę w małe słoneczni i myślę o słońcu, które jest dla…

{Laurens – Prince de Monaco}

{part of kitchen}

{Café Gipfeltreffen/Berlin}

{storm}

{Jielde by Zorki Factory}

{natural home}

Stan zastany, bez aranżacji i chwila popołudniowego słońca, które tak nagle wyszło zza chmur. Długo nie poświeci, ale zawsze to coś.

{Thonet bentwood chair}

Fotel do biurka lub stołu z giętego drewna szybko znalazł dom. I to bardzo fajny dom. Mi pozostaje zdjęcie i satysfakcja, że kolejny przedmiot dostał drugie i dobre…

{morning mood}

{wooden box Persil}

Pojutrze pakuję starą skrzynkę Persil. Trochę trudno się rozstać, ale z drugiej strony cieszę się, że ją znalazłam, odkupiłam i chwilę była ze mną. Czasem ta chwila jest…

{vintage clothes pegs}

… I nawet wiatr nie zerwał ich ze sznurka. Przedwojenne klamerki do bielizny pięknie prezentują się w ceramicznej miseczce. Niby zwykły przedmiot, ale zapewne o bardzo niezwykłej historii….

{honey August}

Miód. Dojrzały i pachnący kwiatami gryki. Świeżo odwirowany z plastrów. Z rąk pasjonata pszczelarstwa naturalnego. Jest tak pyszny, że nie zdąży ulec krystalizacji.

{rustic kitchen}

Ciepłe światło oświetliło stare kąty. Podczas złotej godziny stare rzeczy żyją jakby inaczej… Pełniej i z większym natężeniem.

{bric-à-brac}

No cóż ja poradzę, że nawet kawałek wiekowej ramy, naturalny len, ba, nawet stary blejtram wzrusza mnie bardziej niż współcześnie zrobiony przedmiot. I że mnie odstręczają rzeczy bez…

{Eclecticism is me}

Kocham eklektyzm. Ten kierunek artystyczny jest dla mnie wzorem i ciągłą inspiracją. Możliwość śmiałego łączenia i mieszania różnych stylów stanowi podstawę moich zdjęć. Gdybym miała w kilku słowach…

{natural jute twine}

{wooden gallery}

Balustrady jak korale. Folkowe, drewniane koraliki.

{old sign}

Szyld ręcznie malowany. Ileż stylu mają te odręczne litery z lekkim podcieniem. Pasuje mi na dziś, bo jest w pomidorowym kolorze.

{old library wood box}

…Nigdy nie przestanę zbierać, kolekcjonować i sprzedawać staroci. Właśnie, z lekkim żalem wstawiłam do mojego sklepiku kartotekę z lat 50. Pudełko ma od spodu pieczątkę, która dokładnie podaje…

{weekend}

W jak wino… i weekend. Bardzo dobra perspektywa. I jeszcze urzekająca obietnica małej wycieczki.

{old crab box}

{Persil vintage box}

Pchle targi są dla mnie najlepszymi miejscami do robienia zakupów. Ostatnio wypatrzyłam taką piękną skrzynkę. Więcej zdjęć znajdziecie w moim vintage’owym sklepiku.

{rustic Italian cooking}

{cocktail napkins}

{old boat}

Idziemy do portu. Potrzebujemy nowych i świeżych inspiracji. Wiecie, świadomość miejsca daje dużo dobrych pomysłów.

{chips near the beach}

{sold!}

Jutro pakuję hulajnogę. To znaczy, że już znalazła nowy dom i teraz będzie własnością ślicznego chłopca, który chodzi w wełnianych czapeczkach i spodniach na szelkach.

{old linen}

Kupon starego lnu już znalazł nowy dom. Myślę, że z trzech metrów materiału powstanie dużo pięknych rzeczy.

{Stralsund}

Ilekroć tu jestem, to zawsze odwiedzam przepiękny dziedziniec przy ulicy Wasserstraße, który z trzech stron otoczony jest drewnianymi kolumnami. To miejsce ma w sobie jakąś ciszę, której nie…

{summer}

Lato zobowiązuje i zachęca do lokalnych wycieczek, więc kolejne pomysły powstają migiem. Trzeba korzystać z wyjątkowo pięknej pogody, która nas nie upuszcza.

{the ship’s side}

Wszystkie marynistyczne akcenty są idealnie połączone z portowym miastem i tworzą bardzo wakacyjną atmosferę.

{storefront}

Zawsze, gdy widzę odręczne napisy to przystaję i podziwiam. Litery na karteczkach są wyjątkowo pełne, rozciągnięte i bufiaste, ale wciąż bardzo staranne i finezyjne. Powiedziałabym nawet, że mają…

{hobby wooden ship}

Nadal pozostaje w marynistycznych klimatach, które przecież idealnie pasują do lata i nadchodzących wakacji.

{paper&wood}

Dopadło mnie przemożne uczucie zmęczenia, więc dziś tylko to jedno zdjęcie. A już jutro fotokolaż oraz podsumowanie imprezy Gdański Targ Roślinny. Na zdjęciu nowe produkty, czyli kieszonkowe notesiki,…

{short story collection}

Za światło, za wino, za chwilę i za… Marshalla.

{unique stuff}

Codzienna możliwość kreowania klimatu i nastroju. I układanie kolejnej kompozycji. Im mniej nowego, tym lepiej.

{adventure}

{siesta}

Valletta w porze sjesty zasypia. I to na długo. Miasto spowalnia i robi się znacznie ciszej. Sjesta pomaga przetrwać najgorętsze godziny dnia. I chociaż jeszcze nie ma upałów,…

{La Valetta}

Kolejny dzień przed nami. Znów będziemy odkrywać… i poznawać. Zatem czasu nie marnujemy i ruszamy w historyczne miasto Kawalerów Maltańskich.

{green storefront}

{muscovado & coffee}

{stairs}

W życiu jak na schodach. Góra, dół. Stopnie i spoczniki. I dusza – wolna przestrzeń pomiędzy dwoma biegami schodów.

{the wings…}

Jakie ważne i dobre są dla mnie te cotygodniowe spotkania, których nie chcę opuszczać za żadne skarby świata i na każde lecę jak na skrzydłach. Ale dziś tak…

{new corner brewing}

Wiem, że po zdjęciach tego nie widać, ale prawda jest taka, że w naszym domu jest zdecydowanie więcej herbaty niż kawy. Zawsze staramy się mieć zapas ekologicznych liści….

{back to vinyl} backstage

{cabin in the woods}

… „w mojej chacie nie ma absolutnie niczego, jest absolutnie wszystko.” – mówi Kobayashi Issa, japoński autor, poeta haikai. To proste przysłowie zen idealnie oddaje wczorajszy dzień, który…

{little corner}

Trochę poprzestawiałam w mieszkaniu i część rzeczy musiałam przerzucić do schowka. Nie był to nagły zryw, który nieraz (ostatnio dość rzadko) dopada mnie podczas sprzątania, lecz potrzeba stworzenia…

{neighborhood}

Spacer po dzielnicy. Te same podwórka, ścieżki, utarte skróty i drogi. Jeden kierunek. Nad morze.

{living by the sea}

{cabin}

Kiedyś sprzedałam ten uroczy domek (segregator, półka, schowek?) i teraz trochę żałuję. Ale tak to bywa. Zawsze sobie powtarzam, że nie można mieć wszystkiego, bo gdzie to wszystko…

{slow down}

{simple good}

{postcard I „Wild wool”}

{postcard II „Wild wool”}

Lubię podnosić poprzeczkę, wymyślać nowe, wybiegać poza plan. Dlatego do sesji zdjęciowej dla firmy Dreamcatcher postanowiłam poszukać owiec. Łatwo nie było, ale dopięłam swego… i znalazłam urocze stadko…

{shoemaker}

W weekend zabiorę Was na mały i bardzo klimatyczny spacer po Bochni. Bocheńskie zaułki już chcą wpisu. Ktoś jeszcze chce?