Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Zaczyna się czas grzybów późnojesiennych i zimowych, bo przecież grzyby rosną także zimą.
Krok po kroku. Idę w stronę jesieni.
Powietrze ma zapach głęboki, ziemisto-piżmowy. Pora na dynię piżmową.
Gruszeczki bez miodu, a słodkie jak miód.
Przepiękna dynia muskat. Jej kolory i faktury.
Odkąd J. poczęstował nas gruszkami z pieca chlebowego, robię je niemal codziennie.
Zrób miejsce na przytulność… i szarlotkę.
Zbieramy i zwozimy jabłuszka do ziemianki.
Energia słońca zamknięta pod skórką. Tegoroczne papryki zachwycają bez końca.
Klika grzybów pod nosem, czyli grzyby przyszły do mnie.
Zacieszam się życiem, gdy znajdujesz grzyby pod samym domem.
Jeszcze w zielone gramy. Jeszcze świeżą paprykę zrywamy.
Praca wre. Poszatkować, dębową beczkę załadować… i czekać.
Powoli kończymy piękny i pracowity sezon rekonstrukcyjny. Został nam tydzień z wąsem.
Młodziutki jabłonie zaowocowały po raz pierwszy. Tak mocno, że od nadmiaru owoców uginały się gałęzie.
Pogoda dopisała. Cały proces kiszenia kapusty wraz z kąpiołką został zrobiony na zewnątrz.
Kolejny chleb, który wchodzi na listę naszych wyrobów piekarniczych. Oto sangak. Tradycyjny chleb perski.
W tym roku jesteśmy dużo lepiej przygotowani do kiszenia kapusty.
Dzień pracy w ogrodzie najlepiej połączyć z posiłkiem pod chmurką.
Oczywiście, że kawa jest ważna. Ale ważna jest przede wszystkim ta chwila.
Czas najwyższy zbierać paprykę, aby zdążyć przed pierwszymi jesiennymi przymrozkami.
Stare odmiany jabłek na naszym kramie.
Ręce muszą być zajęte, głowa niekoniecznie…
Słońce zachodzi. Kończymy zbierać rumiane jabłuszka, które radują nasze serca.
Twaróg z kwaśnego mleka przypominający ricottę, czyli moje domowe serowarstwo.
Wymiar pracy i kolejne doświadczenie, czyli rok w ogrodzie.
Najpiękniejsza miłość po prostu jest. W szklance zaparzonej herbaty i koszulce w paseczki.
Zrywam ostatnie koktajlowe pomidorki. Zasługują na zdjęcie.
Prawie jak na pustyni. Herbata po beduińsku.
Stuletnia śliwa wydała owoce idealne pokryte obfitym szaro-niebieskim nalotem. Słodkie jak miód.