Tag: latoPage 1 of 13

{chwile}

Pogoda dopisała i dzień obfitował w chwile pełne radości.

{la-to}

Jeszcze w nas tyle lata. Tyle słońca.

{na leżaku}

{12-13}

Nasze święto. Z szumem fal i piaskiem pod stopami.

{september picnic}

Jeszcze uchwycić ducha słońca, nagrzać ciało i wypić niejedną szklaneczkę herbatki na plaży.

{beach kettle}

{baby tomato}

Zbieram najdojrzalsze koraliki i układam na kanapce. Wrzesień to-ma-to!

{indián nyár}

Jeszcze ciepły wieczór. Świerszcze. Kolacja na tarasie. Czekamy na babie lato.

{table}

Dni są nadal ciepłe i słoneczne, ale wieczory zapowiadają już kolejną porę roku.

{płyń ku…}

Każdy gest, każda myśl, każde słowo – mają swoją energię.

{this & that}

Ze wzrokiem wbitym w te kolory. W przypadku śliwek barwy nawet nie pojmuję.

{miecznik}

{leżak}

Wrzesień przynosi to, co moje. A lato wciąż trwa!

{renklodowo}

W życiu nie jadłam tak dobrych i soczystych śliwek. No może jeszcze te w Buzsák – wieś na Węgrzech. No ale te są moje!

{vintage nantucket red}

{althana}

Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!

{grusza}

Konferencja. Posadzona trzy lata temu. W tym roku wyda pierwsze owoce. Jak na wielkość drzewka jest ich całkiem sporo.

{dostawa}

Wieczorna dostawa gorącego chleba na wsi.

{pomidor!}

Uprawa pomidorów to ogrodnicza magia. Uda się, albo się nie uda.

{wrotycz}

Nasycam się odcieniami żółci i późnego lata.

{pomidor}

Nie mam wątpliwości, że pomidor to rajskie jabłko. No paradicsom. 

{mira}

Zakochuję się w życiu, gdy dzikie drzewa owocują tak obficie.

{wieczór}

Ciepły wieczór. Chwila zadumy nad szczęściem, które częściej się zauważa, niż znajduje. Na pobliskich polach pracują kombajny.

{grusza}

Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, cebula się rodzi. Wszystko ma swój czas.

{mirabelki}

Jakie jesteście piękne i pyszne moje mirabelki. Moje kumkwaty!

{zapach}

A pod wieczór pościel i poduszki pachną wiatrem, latem i słońcem.

{wrotycz}

Sierpień pachnie wrotyczem, z wyraźną balsamiczną nutą.

{sierpniowy deszcz}

Zapach deszczu jest jedyny w swoim rodzaju i ciężko go z czymkolwiek porównać.

{papierówka}

Oliwko Żółta dałaś nam najpyszniejsze jabłuszka, które pachniały jak wakacje za czasów dzieciństwa.

{słoneczniki}

Zebrane leżały na murawie. Powietrze sierpniało.

{porzeczka czarna}

Porzeczki jak małe winogrona. Za obfitość dziękujemy!

{po deszczu}

Czasem słońce, czasem deszcz. Historia jest lustrzanym odbiciem.

{poziomka}

Półmetek lata. Po raz drugi kwitną poziomki. 

{cherry}

Wszystko w tym roku rodzi obficie. Było więcej kwiatów, czyli więcej owoców.

{papierówki}

Wakacje u Babci smakowały papierówkami. Wracam do tych smaków.