Tag: windowPage 1 of 3

{by honey bees}

Późne popołudnie. Światło szarzeje. Dzień upływa w niezmąconym spokoju, wśród aromatu kawy i świecy z czystego, naturalnego wosku. A z kuchni dobiega gorący zapach chleba. Zapach domu. Codzienne chwile…

{w noc sylwestrową…}

Sylwester w cabin-ku w rytm śpiewanej piosenki polskiego zespołu rewelersów – najbardziej popularnego chóru w historii chórów, czyli Chór Dana, utwór „Co dla nas”. To dla nas melodia szczęścia gra…

{my sparrows}

Bladym świtem przyszły na owsiankę. Ale i tak wolą słonecznik. Tak jak i my, też wolimy jeść to, co nam najbardziej smakuje. Co nie znaczy, że zawsze to jemy.

{cabin window}

W cieniu zima. W słońcu późna jesień. Światy równoległe? A może dwa bieguny: zimna i ciepła? Tak czy inaczej ważne aby wyjść z cienia i stanąć po jasnej…

{scouting cabin}

Często tu przychodzę, bo lubię rozmyślać i czuć ducha życzliwych i dobrych ludzi.

{wooden house}

Z dnia na dzień ubywa zdjęć, więc powoli będę kończyć warmińskie wspomnienia. Ale jeszcze kilka ujęć. Jeszcze zdjęcia z aparatu analogowego. Jeszcze, jeszcze…

{the real world}

Można na oścież otworzyć okno i patrzeć na polanę. I ten moment, gdy łapczywie łapiesz świeże powietrze, które też zapamiętasz.

{late afternoon}

Gdy światła już prawie nie ma, ale jeszcze jest chwilę jasno.

{window light}

Słońce zagląda do kuchni przez duże okno. Oświetla przedmioty i nagromadzone rzeczy. Jest tak cicho, że słychać życie biedronki na parapecie.

{fall is the prettiest}

Gdzie się szczęście znajduje? Tu! Dlatego to miejsce stawiam na wyjątkowej półce pamięci.

{thatch house}

Za pasem listopad. Suche liście lecą drzew. Dom pod grubą strzechą jest wielką uciechą.

{a new day…}

Czasem moja dusza potrzebuje nowych przestrzeni (raczej nie współczesnych), nowego otoczenia, inspiracji i innego krajobrazu. Zaś oczy – piękna i odpoczynku.

{old wooden house}

{yellow fall}

Tylko lekki wiaterek szumi i szepcze lipą. Jej żółte liście odbijają się w starym oknie.

{navy wool hat}

Pakując rzeczy do torby doceniłam każdą drobną czynność, rzecz i chwilę. Zabrałam to, co lubię i potrzebuję. Nic na wyrost, bo nadmiar garderoby na wyjeździe bywa męczący i…

{vacances}

Rozum zaprowadzi Cię z punktu A do punktu B. Serce zaprowadzi Cię tam gdzie chcesz, tam gdzie pragniesz. Sercem możesz być wszędzie, bo serce widzi więcej… Czy my…

{girl in window}

Cenić należy ulotne chwile i czerpać radość z małych pomysłów, drobnych przyjemności. Ot, chociażby ta krótka chwila w oknie.

{Stachys byzantina}

Ogród im starszy, tym piękniejszy. A czyściec wełnisty naturalnie stał się tłem każdej przestrzeni wokół Zielonej Chatki. Pełen zachwyt!

{apple juice}

Dobry, naturalny sok, po skończonej pracy w ogrodzie, to nektar i deser zarazem.

{polish village}

Przeglądam zdjęcia i wciąż wspominam. Szczerze mówiąc, liczę w myślach chwile, po które chciałabym tam wrócić.

{the first greetings}

Czas najwyższy na serdeczne pozdrowienia z Kampinowskiego Parku Narodowego, gdzie przez klika dni będziemy żyć w bardzo zacisznym miejscu, w otoczeniu rzeczy, które lubimy najbardziej, i nic poza…

{bamboo in winter}

{neighbourhood}

Spacer po dzielnicy. U naszych sąsiadów podziwiamy zimozielony bambus, który stworzył naturalny płot.

{old style wood windows}

{scouting cabin}

Jaki powinien być harcerz? Wesoły i zadowolony! A w scenariuszu Wesa Andersona możliwe byłby jeszcze inne raźne odpowiedzi.

{scouting cabin}

W trzeci dzień świąt odwiedzamy miejsca, które bardzo lubimy. Bo przecież to wszystko, co lubi nasze oko i serce najwyraźniej nas cieszy. Nie trzeba wielkiego wysiłku by wzrastać….

{on the neighborhood}

Wielkie okna zdają się przysłuchiwać rozmowom spacerowiczów, którzy krążą po dzielnicy nadmorskiej. Dzień drugi. Dwa stopnie na plusie. Brak wilgoci w powietrzu. Bardzo przyjemny spacer, podczas którego robię…

{chestnut}

Spacerując po dzielnicy zauważyłam, że niektóre kasztany mają jeszcze liście. W tym roku wyjątkowo długo utrzymuje się złote ubarwienie drzew. Jakby nie patrzeć mamy już grudzień.

{better world}

Każdy dzień jest jedyny. Drugiego takiego nie będzie. Dlatego każde nasze spotkanie kryje w sobie cud, niezwykłe chwile, gdy zupełnie zapominamy o świecie, który przecież płynie tuż obok.

{Zielona Chatka}

Powiedzieć, że lubimy to miejsce to nie wystarczy. To zdecydowanie za mało. Należy powiedzieć, że to wiecznie zielone i niczym nie wymuszone uwielbienie. Cześć Zielonej! Ile to już lat?

{neighbourhood}

Spacer po dzielnicy. Uliczkami, które lubię. Ciągle chodzę w te same miejsca. Odwiedzam te same domy. Zachodzę w te same kąty.

{village church}

Polskie drogi, wiejskie kościółki, obejścia i stare domostwa. Czas się tu zatrzymał. Nikt tu nie zagląda. Na ławce pod domem siedzi i patrzy na drogę człowiek stąd.

{windows in old houses}

Nie sposób nie zauważyć, że okna są zwierciadłem domu, a właściwie jego starej duszy.

{Pelargonium}

W zmurszałej donicy rośnie sobie pelargonia od Agnieszki z Kołobrzegu. Z dnia na dzień przybywa jej kwiatów, które cieszą moje oczy i serce. Tworzy ładny zwarty pokrój. Zaś…

{off-season}

{opera glasses}

Widoki na weekend i chwile zapatrzenia. Potrzebuję takiego wytchnienia.

{January}

Pogoda na styczeń 2020 – hm, jaka będzie? Oby jak najmniej zimnych frontów niżowych, które głównie przynoszą opady deszczu, chłód i wiatr. Na tę chwilę temperatury na plusie….

{coffee story}

{ La Luna}

Och, moja Italia! Każdy region jest jakby oddzielnym państwem. I właśnie o takich miejscach chcemy pisać i takie odwiedzać. Miłość narasta. Włochy zachwycają tyloma niepowtarzalnymi miejscami, że nie…

{Burberry}

Podziwiam wystawie u brytyjskiego klasyka. Właśnie pojawiła się jesienna kolekcja. Trencze i narzutki z odpinanym kapturem. Wszystko oczywiście z nieprzemakającej tkaniny – angielskiej gabardyny.

{Buongiorno Siena!}

7.00 rano. Obudziły nas dzwony z pobliskiego kościoła. Słońce już wstało, ale miasto jeszcze nie.

{old ship bulls eye window}

Przez mały otwór płynęło powietrze, bo poczułam przyjemny powiew na twarzy i charakterystyczny zapach morza, który uwielbiam.

{alimentari}

Klasyczny sklep włoski na rogu ulicy. Niezmienny od lat. Zaopatrzenie kolonialne, czyli wszystkiego po trochu.

{Enzo}

Uroczy zakład fryzjerski u Enzo. Ale chyba nie u Enzo Molinari? Robię zdjęcie, bo mi się podoba. I tyle.

{The Decorated Tenement}

Kamienice w Turynie są masywne, potężne, raczej ciemne i zachwycające.

{porta del negozio}

{erboristeria}

Raz jeszcze erboristeria w Turynie. Piękny szyld, okazałe wejście i działa nieprzerwanie od 1838.

{Via Garibaldi}

Jedna z najstarszych i najdłuższych ulic w historycznym centrum Turynu. Od dawna zamknięta dla ruchu, więc idealna do odbywania niespiesznych spacerów. Łączy się z Piazza Castello i Piazza…

{Benetton}

Włoska marka, którą bardzo lubię i zawsze odwiedzam, gdy jestem we Włoszech. Tym bardziej, że niektóre kolekcje w ogóle do nas nie dochodzą.

{green balcony}

Przepiękny i bardzo oryginalny balkon oraz ciekawa, klasycystyczna kamienica na ulubionym Schönebergu. Zdjęcie zrobiłam tuż po wyjściu ze stacji metra Julius-Leber-Brücke.

{vintage candle holder}

Białe świeczki, stary świeczniki i jeszcze żarówka. Rzecz z pozoru nieważne, ale przecież tak bardzo istotne.

{end and beginning}

Wracam do obiegu, ale w pewnym sensie zaczynam od zera. W moim dwunastoletnim komputerze padł dysk. Straciłam wszystkie zdjęcia, materiały do książek, opracowania, dokumenty i inne zapiski, które…

{coffee for two}

Kawa w kawiarni smakuje zupełnie inaczej niż w domu. Ot, po prostu dochodzą nowe dźwięki i zapachy. Są wokół ludzie, jest gwar i ten ujmujący stukot filiżanek. To…

{Cafe Stor}

Zgrywam zdjęcia z Warszawy. Dużo ich nie ma, bo przecież to był wyjazd do pracy – na targi, ale jest klika fajnych ujęć z przerwy kawowej w Stor.

{Stralsund}

{late afternoon}

Światło dogasa i niedziela dobiega końca. To był bardzo dobry dzień. Kolejny etap: nie czytam i nie słucham tego, co mnie wtrąca z równowagi, obciąża i drażni. To…

{fishing net}

Łapię światło. I wciąż urzeczona jestem kolorami wyspy. Prostymi przedmiotami i rozmyciem, które gładzi tafla wody.

{white brick}

{find a moment of quiet}

{in any era}

Nie ma i nigdy nie było większej magii, niż ta istniejąca tuż obok, nierzadko dookoła nas. Wciec jeśli jej nie widzisz, to pora założyć okulary (uśmiech).

{clearing-up}

Mróz – pomaga w sprzątaniu! Dywany wytrzepane, kołdry i poduszki wywietrzone. Wszystko pachnie wiatrem.

{my quiet place}

Tak – o tak! Zrobię sobie tę przyjemność. Posiedzę tu jeszcze trochę. Popatrzę na wodę. Zapomnę o wszystkim. Później umyję pomost, będę pracować i myśleć, żeby jak najszybciej…

{SocialEras- wool coat}

To już ostatnie dni z 10% rabatem na dowolny zakup w sklepie SocialEras. Przy składaniu zamówienia należy podać hasło: becoffeestyle.

{on board}

{100% Australian Wool}

Klasyczny krój, ponadczasowy kolor i jakościowa wełna. Dla tych, którzy nie przeglądają Instagrama podaję kod zniżkowy na zakupy w sklepie SocialEras. Na hasło: becoffeestyle otrzymacie 10% zniżki.

{Winter harbor style}

W najbliższych postach pokażę Wam kulisy sesji zdjęciowej, która powstała na specjalne zlecenie.

{winter apple}

Zgrywam zdjęcia, które zrobiłam w ciągu ostatnich dni. A to oznacza mniej więcej tyle, że jeszcze będę Was karmić świątecznymi kadrami.

{slow down}

W końcu możemy zwolnić… i odpocząć. Na końcówce roku mamy błogą labę, na którą zapracowaliśmy. Ostatnio dużo się działo. Momentami wydawało nam się, że mieszkamy aucie, wśród skrzynek…

{local area}

A po obiedzie mały spacer po okolicy, którą poznajemy na nowo. Ależ to fajna odmiana być w starym, ale jednak nowym miejscu.

{simple life}

{shop window}

{open 24 hours, 7 days a week}

To miasto chyba nigdy nie śpi…

{Ku’damm}

Berlin jeszcze jest bardzo zielony. Tylko mniejsze i delikatne listeczki zaczynają się złocić…

{Zeha Berlin Store Schöneberg}

Jak to na Schönebergu. Urocza uliczka, gdzie mieści się dużo dobrego dizajnu i jeszcze więcej małych butików z modą i nie tylko…

{David Bowie at the window}

Zobaczyliśmy plakat w oknie. Błyskawiczne zdjęcie i szybkie sprawdzenie dat. Reszta, czyli decyzja podjęła się niemalże sama. Trzeba wrócić…

{BALLY}

Nie chodziłam do środka, ale do wystawy przykleiłam się na dłuższą chwilę.

{PARIS BAR} Berlin

Kantstraße 152. Elegancka dzielnica Charlottenburg. Przed lokalem kilka stolików. Klasyczna pasiasta markiza. Regularnie bywali tu: David Bowie, Iggy Popp, Helmut Newton. Od ponad 40 lat salon przyjezdnej i…

{Quartier Pariser Straße}

Idealne miejsce na spacer i podziwianie pięknych kamienic oraz jeszcze piękniejszych witryn sklepowych. W bocznych uliczkach też można się nieźle zatracić.

{CFA Berlin}

Otwarte drzwi zachęcają do wejścia, by choć przez chwilę pobyć ze sztuką. Sklepy szybciej nas wciągają, lecz mimo wszystko, czasem warto wejść do galerii i przeżyć coś więcej….

{Manzini}

W porze lunchu jest tu naprawdę elegancko. Nawet stoły na zewnątrz nakryte są białymi i ciężkimi obrusami, na których nie ma ani jednego zagięcia. W słońcu połyskują srebrne…

{yellow shop front}

{yellow mood}

Bardzo optymistyczny kolor. Ciepły, wyraźny, słoneczny i radosny. Ma swoją moc i jeśli jest dobrze dobrany, to jest naprawdę piękny i bogaty.

{industrial lamp}

{still summer}

Wieczory nadal są bardzo ciepłe i przyjemne. Jak dobrze, że nie przyszły od świętej Anki zimne wieczory i ranki. Wyspa wciąż cieszy się słońcem i fantastyczną pogodą. A…

{marine shutters}

Każdy taki dom, szczegół tworzy klimat Wismar. Tuż obok port, morski „garaż” oraz urocza zatoka z kutrami, gdzie można zjeść naprawdę dobre i bardzo świeże ryby. Polecam poczciwego…

{Summer in the city}

{Hej Wismar!}

Wismar jest bardzo uporządkowanym miastem. Ot, po prostu na każdym kroku jest tak jak być powinno: miło i porządnie, w stylu ściśle określonym i adekwatnym do regionu Meklemburgia-Pomorze…

{SALE}

Wszędzie wyprzedaże! Witryny sklepowe kuszą i zatrzymują nasz wzrok na kolejnej obniżce. Jeszcze nie skorzystałam. Jak zwykle czekam na najlepszy moment w firmach: Lexington i Marc O’Polo. Za…

{vintage shop}

To miejsce jest bardzo niebezpieczne dla mojego portfela. Słowem: raj dla Myszkowca, który będę odwiedzać.

{Wismar townhouses}

Architektura w Wismar jest spójna, klasyczna i w stonowanych kolorach. Każda ulica ma coś do zaoferowania. Na tyle wszystko jest pięknie i ciekawe, że szliśmy przez siebie dość…

{my beige life}

{Sardegna}

Śniłam o Sardynii. O naszym sanatorium. Dzień dobrze się zaczął… Dzień dobry!

{green shutter}

{door style}

Ten moment kiedy otwieramy jakieś drzwi i natychmiast myślimy: „Ale tu pięknie!”. Szybka reakcja i natychmiastowe zadowolenie, że jesteśmy właśnie tu. Uwielbiam ten stan.

{Quiet garden movement}

Tu i tam ławeczka i wszędzie tak dużo zieleni. I tak sobie myślę, że podróżujemy by pozbyć się balastu i cieszyć się z każdej spokojnej chwili. Ot, choćby…

{number 4}

Niby nic takiego. Ot, kawałek ściany, stare okno i pnąca róża. Niby nic takiego… a jednak pięknie.

{old apothecary glass}

{old brick house}

Stare, skrzynkowe okna. Wąskie skrzydła, drewniane szprosy i lufcik w górnej części okna. Do tego jeszcze cegła i dach z fikuśnymi wykuszami. I już mamy dom, jak z…

{hobby wooden ship}

Nadal pozostaje w marynistycznych klimatach, które przecież idealnie pasują do lata i nadchodzących wakacji.

{windows in Lübeck}

Okna naszych sąsiadów z perspektywy chodnika. Odrestaurowane i czyste. Umieszczone nisko nad ziemią. Na parapetach starocie i kwiaty. Z zachwytem obserwuję wszystko, co napotykam po drodze.