Tag: foodPage 1 of 30

{zupa dizzi}

{Capsicum L.}

Sfotografować każdy owoc, który zerwę. Tym bardziej jeśli chodzi o paprykę.

{the dorsz}

{baby tomato}

Żegnajcie koraliki najsłodsze. Najmniejsze pomidorki.

{baby zucchini}

Kanapka z tym, co go wczoraj nie zerwałam.

{koraliki}

Zrywam ostatnie koktajlowe pomidorki. Zasługują na zdjęcie.

{cukinia baby}

Nieprzerośnięta cukinia ma cudowny, świeży smak. Zbierać, nie hodować i cieszyć się smakiem!

{jaja na oko}

Śniadanie ogrodnika, czyli jajka smażone na ogniu. Klasyka w najlepszym wydaniu.

{almapaprika}

Sukcesywne zbiory pięknie wybarwionych papryk, które rosły w gruncie bez żadnej osłony. Papryka nas lubi (uśmiech).

{Prunus domestica)

Stuletnia śliwa wydała owoce idealne pokryte obfitym szaro-niebieskim nalotem. Słodkie jak miód.

{święto plonów}

Nasz symbol wdzięczności za plony. Chleb.

{boróweczki}

Ostatnie borówki z porcją bitej śmietany z syfonu. Na następne trzeba będzie poczekać do przyszłego lata. 

{baby tomato}

Zbieram najdojrzalsze koraliki i układam na kanapce. Wrzesień to-ma-to!

{this & that}

Ze wzrokiem wbitym w te kolory. W przypadku śliwek barwy nawet nie pojmuję.

{renklodowo}

W życiu nie jadłam tak dobrych i soczystych śliwek. No może jeszcze te w Buzsák – wieś na Węgrzech. No ale te są moje!

{slivov kolač}

Śliwkowe. Z naszej renklody. Na mące kukurydzianej z Jajce w Bośni.

{althana}

Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!

{racuszki}

Z mnóstwem kropeczek, ziarenek wanillii. Palce lizać!

{pomidor!}

Uprawa pomidorów to ogrodnicza magia. Uda się, albo się nie uda.

{kolaż codzienny}

(racuchy}

Placuszki, racuszki, jak Was nie lubić. No jak?

{pomidor}

Nie mam wątpliwości, że pomidor to rajskie jabłko. No paradicsom. 

{grah poljak}

Już po zbiorach najpiękniejszego grochu, jaki znam. Oto grah poljak – prastara, rdzenna odmiana grochu przywiezionego z regionu Hercegowiny.

{papierówka}

Oliwko Żółta dałaś nam najpyszniejsze jabłuszka, które pachniały jak wakacje za czasów dzieciństwa.

{miód pitny}

Wybitny miód od naszego bartnika. Leśny, niesycony, trójniak.

{kolacja}

Wspólny posiłek. Razem zwiększamy pole dobrej energii. Zapewniając sobie zdrowie, spokój i życiodajną siłę.

{piekarnia}

Kram Dar działa w pełnej naturze, czyli wyrastanie chleba na zakwasie „pod chmurką”.

{ser & chleb}

Smaki najczystsze, pierwotne. Takie, które budzą głębokie emocje. Zachwyt i radość.

{chleb}

Piekarz wstaje, gdy Wolin jeszcze śpi.

{proszone przyjęcie}

Tym razem ucztujemy przy naszym piecu chlebowym. Kaja wyplata jeszcze swój kosz, reszta już spożywa wieczorny posiłek, na który składa się danie południowych Słowian przyrządzone na ogniu pod…

{medieval folk}

Przy dźwięku trąb i piszczałek pieczemy chleb. Festiwal gra!

{dzika kuchnia}

Gotowanie jajek w garnku glinianym, czyli dzika kuchnia na Wolinie.

{barbari}

{papierówki}

Wakacje u Babci smakowały papierówkami. Wracam do tych smaków.

{chleb}

Zakochuje się w życiu, kiedy wyciągam z pieca taki chleb.