Tag: O&SPage 1 of 18

{santolina}

Wciąż jestem w tych ciepłych i otulających złotym światłem wieczorach.

{this & that}

Ze wzrokiem wbitym w te kolory. W przypadku śliwek barwy nawet nie pojmuję.

{renklodowo}

W życiu nie jadłam tak dobrych i soczystych śliwek. No może jeszcze te w Buzsák – wieś na Węgrzech. No ale te są moje!

{slivov kolač}

Śliwkowe. Z naszej renklody. Na mące kukurydzianej z Jajce w Bośni.

{althana}

Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!

{grusza}

Konferencja. Posadzona trzy lata temu. W tym roku wyda pierwsze owoce. Jak na wielkość drzewka jest ich całkiem sporo.

{pomidor!}

Uprawa pomidorów to ogrodnicza magia. Uda się, albo się nie uda.

{mira}

Zakochuję się w życiu, gdy dzikie drzewa owocują tak obficie.

{wieczór}

Ciepły wieczór. Chwila zadumy nad szczęściem, które częściej się zauważa, niż znajduje. Na pobliskich polach pracują kombajny.

{mirabelki}

Jakie jesteście piękne i pyszne moje mirabelki. Moje kumkwaty!

{grah poljak}

Już po zbiorach najpiękniejszego grochu, jaki znam. Oto grah poljak – prastara, rdzenna odmiana grochu przywiezionego z regionu Hercegowiny.

{rokitnik}

{papierówka}

Oliwko Żółta dałaś nam najpyszniejsze jabłuszka, które pachniały jak wakacje za czasów dzieciństwa.

{porzeczka czarna}

Porzeczki jak małe winogrona. Za obfitość dziękujemy!

{dzień dobry}

{poziomka}

Półmetek lata. Po raz drugi kwitną poziomki. 

{poduszki}

Jaśki kolorowe. Pasiasto – kwiatowe.

{cherry}

Wszystko w tym roku rodzi obficie. Było więcej kwiatów, czyli więcej owoców.

{papierówki}

Wakacje u Babci smakowały papierówkami. Wracam do tych smaków.

{folk floor}

{żytko}

Cichy wieczór. Słońce zaszło. Jeszcze śpiewa kos.

{sny z poduszki}

{jabłoń domowa}

To już ten czas. Już papierówki obrodziły. Smak lata.

{nie tylko floksy…}

To, co wybieram z okruchów dnia. To na czym skupiam uwagę. Moje życie.

{czereśnie}

Zdążyć przed szpakami, bo czereśnie w tym roku przepyszne.

{Ribes nigrum}

Po truskawkach przyszła pora na czarną porzeczkę, która obrodziła w pełnej obfitości.

{truskaweczki}

Chwilkę odpocznę sobie na liściu szałwii.

{czereśnie}

W tym roku zuchwałe szpaki pozwoliły nam spróbować czereśni ze starego drzewa. Miło z ich strony, że zostawiły coś dla nas.

{jaśminowiec}

Jeszcze nigdy jaśminowce nie kwitły tak mocno, tak pięknie. Koniec czerwca.

{demli}

Herbatka na stole i zmierzch, który płynnie przechodzi w świt.

{a w ogrodzie}

Czarny bez, dziki bez, pachnie jak szalony. Miodowo, kwiatowo, z nutą ziół.

{strawberry pie}

Zbieramy własne truskawki przez ponad miesiąc. Och, jakże rozkoszne jest to latko.

{len}

{od pieca do drzwi}

Gorące chleby z dostawą do domu, czyli od sąsiada do sąsiada.

{July}

Odmiana własna – truskawka poziomkowa.