Tag: slow Page 1 of 3

{slow down}

Ten weekend do innych był niepodobny. Był wspaniały!

{aztec pattern}

Na stole fajans w francuski deseń. Na sofie azteckie wzory. Czy uda mi się to wszystko zgrabnie połączyć? Hm… co z tego wyjdzie? Jeszcze nie wiem (uśmiech).

{morning mood}

{together}

{coffee stories}

Kawa i jeszcze raz kawa. Rozgardiasz i kadry, które lubię najbardziej. I nawet osoby dookoła nas są nam potrzebne. Kawiarniany tłum. Jesteśmy do siebie podobni.

{espresso man}

Kilka łakomych łyków załatwiło w mig tę pyszną kawę.

{Brooks & flag}

{slow train travel}

Zorki obmyśla szczegółowy plan dnia, który będzie zgodny z wszystkimi podpunktami, które zanotował w kieszonkowym notesie. W pociągu jest na to czas.

{weekend}

W jak wino… i weekend. Bardzo dobra perspektywa. I jeszcze urzekająca obietnica małej wycieczki.

{Persil vintage box}

Pchle targi są dla mnie najlepszymi miejscami do robienia zakupów. Ostatnio wypatrzyłam taką piękną skrzynkę. Więcej zdjęć znajdziecie w moim vintage’owym sklepiku.

{rustic table}

Perfekcyjność jest przereklamowana i po wielokroć zabiera radość. Stół musi żyć swoim życiem.

{fish bicycle}

{bicycle bicycle…}

{my green trip}

{after a long work week…}

{weekend mood}

W Lubece szukałam odbić. W lustrach, szybach i witrynach kawiarni. Tyle pięknego światła, które wiedziałam, że muszę uchwycić. Już wkrótce pokażę Wam kilka takich kadrów. Tymczasem mamy prawie…

{Batavus – vintage road bike}

Siłą przyzwyczajenia fotografuję kolejny rower. Tak bardzo lubię.

{green day}

{city living}

Duże miasto to dużo fajnych rowerów, które jak wiecie uwielbiam podziwiać i fotografować.

{victorian shop front}

Gotyckie drzwi i kolejna przepiękna witryna. Okno, cóż, równie piękne widziałam może tylko w Paryżu, Lyonie czy Budapeszcie.

{Marcus Furius Camillus}

Hic manebimus optime, czyli tu zamieszkamy cudownie. I zamieszkaliśmy… i bytowaliśmy tak jak lubimy najbardziej. Gotowaliśmy dużo i dobrze. Z celową prostotą, z lokalnych składników. Ten wyjazd spadł…

{coffee square}

Kolejny spacer uliczkami Valletty. Przyglądamy się ludziom i fotografujemy niemalże każdy zaułek. Słuchamy orientalnie brzmiącego języka maltańskiego i wszelakich dźwięków, które dochodzą z domów, kawiarni i restauracji. Długo…

{Sunday’s cookies}

Jest niedziela i w dobrych cukierniach są kolejki. Idziemy śladami mieszkańców i znów nie zawiedliśmy się.

{artichokes week}

Kolejny dzień z życia karczocha i nasze ucztowanie.

{more artichokes}

Przynoszę do naszego wakacyjnego mieszkania coraz większą ilość karczochów. Założyłam sobie plan, że będę je jeść przynajmniej raz dziennie. Na razie idzie mi świetnie (uśmiech).

{simple table}

{bicycles love}

Kawa, książki, retro rowery, stare aparaty, winyle, buty i torebki i prawie wszystko, co vintage. Kocham ten cały kram!

{hello March}

No i mamy marzec! Pora się budzić z zimowego snu. Pora na ożywienie i odświeżenie. Czas najwyższy otrząsnąć się z zimowego letargu. Tym bardziej, że powolutku nadchodzi wiosna…

{herbal aperitif}

{hello weekend!}

{basket & Brooks}

{Jeanne d’Arc Living}

{loaf}

{bicycle with bunch of flowers}

Na rowerze zawsze jest fajnie. Nawet gdy wiatr wieje mi w oczy, które później marzną i łzawią… Wystarczy taki widok, by szybko je ogrzać.

{small vintage lamp}

Mała i bardzo praktyczna lampka o nazwie pospolitej „węgielek”.

{Moccamaster & Be Coffee Style}

Nie powiem… Bardzo to miłe uczucie, gdy zostaje się wyróżnioną i jeszcze możesz dysponować czymś co pasuje Ci w 100%. Jest zgodne z Twoim stylem życia, z upodobaniami…

{Moccamaster KBG 741}

W ekspresie Moccamaster można zaparzyć 10 filiżanek (!). Czas parzenia całego dzbanka zajmuje jakieś 6 minut. W tym krótkim czasie cały dom wypełni się cudownym aromatem kawy. Żadnego…

{bedlinen}

Sztuką jest odnajdywanie szczęścia w codziennych rzeczach i czynnościach. Weźmy na przykład wykrochmaloną pościel. Dla mnie to luksus, na który ciągle sobie pozwalam.

{morning collage}

1. Niedzielny poranek 2. Albumy i książki 3. Kącik garderobiany 4. Lniany fotel i ulubiony sweter.

{good thoughts}

…Zmierzam w odpowiednim kierunku i czuję, że wszystko jest takie jak być powinno. Ale do takiej pewności potrzebuję umiejętności koncentrowania się na najważniejszych kwestiach. Dowiodłam tego, że dominujące…

{cabin in the woods}

… „w mojej chacie nie ma absolutnie niczego, jest absolutnie wszystko.” – mówi Kobayashi Issa, japoński autor, poeta haikai. To proste przysłowie zen idealnie oddaje wczorajszy dzień, który…

{anyway, I love this house…}

…Światło, dużo światła. I jeszcze nieco mocniejszy kolor i wzór, który bardzo lubię. Harmonia przedmiotów i dźwięk starej płyty. Jestem u siebie.

{Herschel Supply}

{homemade spelt sourdough bread}

Zapach, smak, jakość… a nawet wygląd. W naszym domu chleb ma ogromne znaczenie. I tu nie ma żadnej drogi na skróty ani wymówki. Pieczemy bez ustanku.

{stairs & magazines}

Popołudniowe słońce wpadło na klatkę schodową i lekko oświetliło aranżację przy schodach. Na niewielkiej przestrzeni trzeba wykorzystać każdy kawałek ściany. Dlatego szukam dobrych i sprytnych połączeń i dodatkowego…

{be cyclist}

Pełna zapału i radości wsiadłam na rower i pognałam na wtorkowe spotkanie. Wybrałam drogę przez park zdrojowy. Ominęłam kilkanaście kałuż i niejedną ślizgawkę. Nawet, gdy pada deszcz lub…

{peaceful moment}

{Brooks & flowers}

{my little sea}

Pływów morskich ani czasu nie można powstrzymać.

{rustic italian food}

Przychodzi taki moment, że musimy zrobić sobie talerz dobrego makaronu, gdyż nic innego nie chodzi nam po głowie. Gwoli prawdy: czekaliśmy na ten obiad już od połowy tygodnia…

{home bread}

Świeży chleb, jakościowa oliwa, sól. Pierwotne smaki. Tak proste i czyste, że trudno je przebić.

{home chef}

Uwielbiamy gotować… i jeść! I zawsze czekamy na każdy posiłek. Właśnie zaplanowaliśmy jutrzejszy obiad, który poprzedzi małe przemeblowanie. Nic wielkiego. Ot, po prostu wniesiemy marmurowy stolik, ustawimy stare…

{meeting on Tuesday}

Przychodzę do Ciebie z krótką wizytą, ale jakże potrzebuję tej wtorkowej regeneracji, na którą zawsze czekam. Cieszę się, że udało mi się wmontować chwile, które mają służyć lepszemu…

{Christmas ride}

Okołoświąteczne przejażdżki muszą mieć trochę stylu. No i lubię jeździć uliczkami, które cieszą moje oczy. Z cyklu w moim miasteczku lubię: odrestaurowane kamienice wraz z terenami przyległymi przy…

{moroccan style}

Obok kominka stał duży, marokański stolik. To właśnie przy nim zasiadaliśmy po turecku do każdej wieczerzy. Obłożeni poduchami czuliśmy się trochę jak bohaterzy Księgi tysiąca i jednej nocy….

{Parmigiano-Reggiano}

{Dutch bicycle}

{this Tuesday}

Nawet w zmęczeniu można odnaleźć dużo dobrego. Chociażby to, że po porządnie wykonanej pracy należy się uczciwy odpoczynek. Mówi się, że kto tego nie robi, przegra swoje zdrowie…

{tuesday window}

Wtorkowe okienko. Pauza. Trochę nawet ucieczka od wszystkich spraw, które narastają. Rozmowa, relaks, poczucie odprężenia. Dobre zdrowie to również życzliwe i zdrowe relacje z innymi ludźmi. Życie jest…

{cashmere}

Stoi ów z lekka zadumany. I ten Budapeszt zastygły w niejednym kadrze i spojrzeniu. Niemal czuję zapach ulic i suchych liści w parku. I ta pogoda, taka wspaniała….

{fall bike}

Szelest liści pod kołami i głuche podskoki uderzających o ziemię kasztanów. Słońce właśnie zachodzi i po raz ostatni odbija się od żółtej taksówki.

{organic harmony}

Na dziś wybieram to zdjęcie. Pasuje mi do wyczekiwanego wtorku. To dopiero drugi wpis z hashtagiem #tuesday, ale wiem, że chcę o tym pisać. Po prostu zaznaczać, pozostawiać…

{Puch}

Rower firmy Puch (Graz, Austria) gdzieś na uliczkach Budapesztu. Zdjęcie zrobione tuż przed zapadnięciem zmroku. Ale musiałam, bo lubię zielone rowery. Jeden nawet mamy w naszej kolekcji.

{old transistor radio}

Wszędzie tak dużo staroci i osobliwych przedmiotów. A ja coraz bardziej rozumiem charakter Węgrów, którzy są sentymentalni i ciągle otaczają się pozostałościami z przeszłości. Ich skłonność do zbieractwa…

{Brew Bar}

Młodsza siostra My Little Melbourne Coffee znajduje się pod tym samym adresem. Jestem przekonana, że na Madách Imre út 3 zatrzymajcie się nieco dłużej. Tym bardziej, że jest…

{My Little Melbourne}

Właściciele kawiarni My Little Melbourne postanowili przenieść małą część antypodów do Budapesztu. Pisałam i polecałam to wspaniałe kawowe miejsce w 5. brulionie ” Piechotą do lata”, str. 161….

{Budapest’s bikes}

{shot on the street}

Zdjęcie za zdjęciem. Historia za historią. Krok za krokiem. Ulica po ulicy. Obserwowanie wszystkiego, momentami szybsza reakcja. Lubię robić zdjęcia tak, aby nikt nie wiedział, kiedy zostały zrobione….

{urban bicycles}

Mój Budapeszt to również rowery. Kolarki, ostre kółka, składaki. Nie ważne jakie, bo do jazdy po mieście nadaje się praktycznie każdy rower. Są nieodłącznym elementem miejskiego krajobrazu i…

{double espresso}

Zatrzymujemy się, bo Gero potrzebuje kofeiny. Kawa wygląda i pachnie bardzo dobrze, ale dla nas jest już trochę za późno, więc On pije… a my pstrykamy fotki. Jest…

{autumn vegetables}

Pasternak zwyczajny wcale nie jest taki zwyczajny. Nie jest też pietruszką! To selerowate warzywo nadaje się do różnych zup, warzywnych zapiekanek i tartych surówek. Z pasternaku można zrobić…

{classic vintage bicycles}

Wiecie, że dynamo rowerowe wynalazł Węgier? Słynny węgierski fizyk Ányos Jedlik ma na swoim koncie sporo ciekawych wynalazków. Chociażby urządzenie do produkcji wody sodowej, które znalazło zastosowanie w…

{tomato & books}

{I love pasta}

Liczba składników ograniczona, satysfakcja gwarantowana. Po raz enty zachwycamy się ileż smaku mają w sobie jakościowe składniki. I gotowanie, które zajęło jakieś 20 minut (łącznie z nakryciem stołu).

{homemade rustic crusty bread}

„Słowa się mówią, chleb się je”. W naszym domu chleb zajmuje bardzo ważne miejsce. To niesamowite, że pieczenie chleba chyba nigdy nie przestanie nas fascynować. Pobudzanie zakwasu, dokarmianie,…

{before dinner}

Na stole ostatnie kawałki włoskich serów, dobra oliwa i piętka chleba do wytarcia talerzy.

{copper pot}

{last supper}

Dziś wspominam ostatnią kolację pod sardyńskim niebem. W przeddzień wyjazdu trzeba było zjeść wszystko, co nie nadawało się na suchy prowiant. W walizce było już prawie pełno. Cudem…

{slow down}

{Mercato Di San Benedetto}

Na targu rybnym w Cagliari działy się rzeczy niesamowite… I ludzie byli niezwykli. Nie brakowało także sobowtórów. Jeden sprzedawca był bardzo podobny do Jean Reno. Przez chwilę myśleliśmy,…

{Big Night}

Czasu nie marnujemy – pracujemy. I zgadnąć chyba nietrudno, że klecimy coś nowego. Myślę, że każdy z nas potrzebuje jakiś bodźców, obrazów i inspiracji. Bo przecież w natchnieniu…

{Goodbye October}

{Dear Tuesday}

Ostatnio bardzo lubię wtorki. A to wszystko za sprawą pewnej Osoby o przepięknym i bogatym wnętrzu. Bardzo cenię sobie relacje z wartościowymi ludźmi. I to jest dla mnie…

{simple good}

{fall beach outfit}

Pytacie mnie jak długi jest sweter z firmy Dreamcatcher. Przy wzroście 165 wypada tak jak na zdjęciu. Dodam jeszcze, że każdy sweter robiony jest na specjalne zamówienie, więc…

{looking for wool}

Nadal pozostaje w ciepłych i wełnianych klimatach. Biorę wełnę z wszystkimi jej zaletami i szukam ocieplaczy na każdym kroku.

{sweater wild boho}

Bez dwóch zdań jest to najbardziej „dziki” sweter w mojej garderobie. Uwielbiam go frędzle, warkocze i mysi kolor. Za oryginalność. Za miękkość. Za wspaniały gatunek wełny. Za luźny…

{sheep in the Island}

{softness}

Większość z Was wie, że moja miłość do wełny nie jest niczym nowym. Pisałam o tym niejednokrotnie, chociażby na łamach naszych książek (patrz: numer 6 „Piękna codzienność”, art….

{Wild boho}

Kulisy sesji zdjęciowej dla Dreamcatcher by Paula Glanc. W roli głównej bardzo gruby wełniany sweter ozdobiony frędzlami. Styl boho. Wyrób ręczny, produkt ekskluzywny. Dzięki starannie dobranej wełnie sweter…

{postcard II „Wild wool”}

Lubię podnosić poprzeczkę, wymyślać nowe, wybiegać poza plan. Dlatego do sesji zdjęciowej dla firmy Dreamcatcher postanowiłam poszukać owiec. Łatwo nie było, ale dopięłam swego… i znalazłam urocze stadko…

{dark corner}

Szykuję klimat i nastrój, który jutro połączę z sesją zdjęciową „Wild wool” dla firmy Dreamcatcher.

{broken beauty}

{wild bunch}

{Bosy/Barefoot}

Bosy siedzi w cieniu bramy. Podnosi wzrok i patrzy gdzieś daleko. Ubrany jest w szerokie spodnie i lnianą koszulę. Ma kruczoczarne włosy i jeszcze ciemniejsze oczy. Bałkański typ…

{wild lanterns}

{pottery}

Barwy ziemi. Proste wykończenie i ta naturalność… pierwotność. Zrezygnowano z dodatkowych zdobień. Ukazano pracę ludzkich rąk. Piękna ceramika inspirowana naturą. Żadnej serii, kolekcji, powtarzalności. Każda rzecz inna. Nie…

{indian summer}

Powoli dochodzę do porządku w zdjęciach. Odkrywam kadry, których we wrześniu nawet nie miałam czasu obejrzeć. Jak widać na wszystko musi przyjść pora.

{Tartine bread}

{cozy place, good for the weekend}

Tydzień przeleciał. Był pracowity, ale słońca nie brakowało, więc była energia do działania. Trzeba przyznać, że pogoda była przepiękna. Och, gdyby tak mogło być jeszcze… i jeszcze. Najlepiej…