Tag: slowPage 1 of 47

{czas na herbatę}

Dym tańczy i niesie opowieści. Czas zaczyna płynąć inaczej…

{papierówki}

Wakacje u Babci smakowały papierówkami. Wracam do tych smaków.

{chleb}

Zakochuje się w życiu, kiedy wyciągam z pieca taki chleb.

{nie tylko floksy…}

To, co wybieram z okruchów dnia. To na czym skupiam uwagę. Moje życie.

{oolong}

{Ribes nigrum}

Po truskawkach przyszła pora na czarną porzeczkę, która obrodziła w pełnej obfitości.

{kram dar}

Na kramie dużo dobrego. Oprócz chlebów i galanterii cukierniczej, domowy smalec.

{clay pot}

Z wolna parzy się wieczorna herbatka u V. Doceniam to miejsce i piękno, które mnie otacza.

{dutch baby}

{midsommar}

{demli}

Herbatka na stole i zmierzch, który płynnie przechodzi w świt.

{dostawa}

Gorące chleby z dostawą do domu, czyli od sąsiada do sąsiada.

{koniec czerwca}

Wyjątkowy czas. Pełnia. Pierwsza tego lata.

{podziękowanie}

Nie proś dziś o wielkie rzeczy i cuda. Najpierw podziękuj za to, co już masz.

{KUPAŁA ’26}

Czyli słowiańskie święto miłości, ognia, wody i słońca. Sława!

{хлеб}

Chleb upieczony i rozkrojony. Za chwilę rozpocznie się rytualne krzesania ognia, po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całym grodzie.

{chleb na stole}

Gospodarzy zagrody pod Rajskim Jabłuszkiem powitaliśmy chlebem i solą.

{praca wre}

Nasz wikliniarz „Wierzbin” w trakcie wyplatania podkładów pod wianki.

{pod wianki}

Drogi Pamiętniczku, na chwilę przerywam publikowanie zdjęć z ostatniej podróży, gdyż jestem tuż po letnim przesileniu Słońca, czyli nocy Kupały.

{bliki}

Zwracam uwagę na małe rzeczy, bo dzięki nim wszystko układa się piękniej.

{zlatna dzezva}

{Cavtat – kuća}

Cavtat to najbardziej wysunięte na południe miasto w Chorwacji. Leży na półwyspie Rat. Będąc tam jeszcze nie wiedzieliśmy, że dojedziemy z Cavtat do Bakar w zachodniej Chorwacji.

{pod skałą}

Parzymy kawę pod skałą. Energia miejsca jest ogromna.

{živeli!}

{Jacques’u Cousteau}

Dopiero gdy nasyciliśmy oczy widokami, mogliśmy czytać książki na plaży.

{taras}

Zapach słońca, morza i kremu do opalania. Jeszcze lekko mokry, nadal lekko słony. Ręcznik na tarasie.

{kuća za odmor}

{poranek}

{nie tylko pomarańcze}

Żadna dziko rosnąca cytryna nie uchodzi mojej uwagi.

{uvala}

Ruch wiosła pochłaniał w sobie i ciszę, i wszystkie dźwięki, które żyły w zatoce.

{tjestenina}

{uvala janska}

{wioślarz}

{kafana}

Siedząc tak, przyglądałam się życiu kafany. Taki ze mnie „jugo”człowiek.

{łódeczka}

Mój Marynarzyk zabiera mnie na łódkę i płyniemy na drugi brzeg. Jest już po zachodzie słońca.