Tag: gardenPage 1 of 17

{Prunus domestica)

Stuletnia śliwa wydała owoce idealne pokryte obfitym szaro-niebieskim nalotem. Słodkie jak miód.

{dzika róża}

Zawalczyć o odmiany, które rosły w ogrodach naszych dziadków i pradziadków: głóg, róża, czeremcha, morwa, tarnina.

{santolina}

Wciąż jestem w tych ciepłych i otulających złotym światłem wieczorach.

{althana}

Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!

{grusza}

Konferencja. Posadzona trzy lata temu. W tym roku wyda pierwsze owoce. Jak na wielkość drzewka jest ich całkiem sporo.

{wrotycz}

Nasycam się odcieniami żółci i późnego lata.

{mira}

Zakochuję się w życiu, gdy dzikie drzewa owocują tak obficie.

{grusza}

Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, cebula się rodzi. Wszystko ma swój czas.

{pajęcza nić}

Wić, utkana nić. Z pozoru delikatna i cienka, w rzeczywistości dużo mocniejsza niż mogłoby się wydawać.

{mirabelki}

Jakie jesteście piękne i pyszne moje mirabelki. Moje kumkwaty!

{grah poljak}

Już po zbiorach najpiękniejszego grochu, jaki znam. Oto grah poljak – prastara, rdzenna odmiana grochu przywiezionego z regionu Hercegowiny.

{wrotycz}

Sierpień pachnie wrotyczem, z wyraźną balsamiczną nutą.

{rokitnik}

{papierówka}

Oliwko Żółta dałaś nam najpyszniejsze jabłuszka, które pachniały jak wakacje za czasów dzieciństwa.

{słoneczniki}

Zebrane leżały na murawie. Powietrze sierpniało.

{porzeczka czarna}

Porzeczki jak małe winogrona. Za obfitość dziękujemy!

{poziomka}

Półmetek lata. Po raz drugi kwitną poziomki. 

{cherry}

Wszystko w tym roku rodzi obficie. Było więcej kwiatów, czyli więcej owoców.

{żytko}

Cichy wieczór. Słońce zaszło. Jeszcze śpiewa kos.

{jabłoń domowa}

To już ten czas. Już papierówki obrodziły. Smak lata.

{nie tylko floksy…}

To, co wybieram z okruchów dnia. To na czym skupiam uwagę. Moje życie.

{czereśnie}

Zdążyć przed szpakami, bo czereśnie w tym roku przepyszne.

{Ribes nigrum}

Po truskawkach przyszła pora na czarną porzeczkę, która obrodziła w pełnej obfitości.

{truskaweczki}

Chwilkę odpocznę sobie na liściu szałwii.

{czereśnie}

W tym roku zuchwałe szpaki pozwoliły nam spróbować czereśni ze starego drzewa. Miło z ich strony, że zostawiły coś dla nas.

{jaśminowiec}

Jeszcze nigdy jaśminowce nie kwitły tak mocno, tak pięknie. Koniec czerwca.

{demli}

Herbatka na stole i zmierzch, który płynnie przechodzi w świt.

{a w ogrodzie}

Czarny bez, dziki bez, pachnie jak szalony. Miodowo, kwiatowo, z nutą ziół.

{July}

Odmiana własna – truskawka poziomkowa.

{koniec czerwca}

Wyjątkowy czas. Pełnia. Pierwsza tego lata.

{Cavtat – kuća}

Cavtat to najbardziej wysunięte na południe miasto w Chorwacji. Leży na półwyspie Rat. Będąc tam jeszcze nie wiedzieliśmy, że dojedziemy z Cavtat do Bakar w zachodniej Chorwacji.

{kuća za odmor}

{maj}

Początek maja. Sadki kwitną najpiękniej. Biało, różowo, mlecznie.

{kwiat gruszy}

Koniec kwietnia. Zakwitły grusze. Gałęzie obsypały się miododajnymi kwiatami.

{gardener’s corner}