Tag: gardenPage 1 of 3

{proud to be a gardener}

Wczoraj uświadomiłam sobie, że to nie ja uprawiam ogród. Nie, to jest zupełnie inaczej. To ogród mnie uprawia (!) i kształtuje, by dać mi wyjątkowe szczęście, radość i dumę,…

{gigante kohlrabi}

Z pamiętnika ogrodnika. Druga połowa października. Ścinam przedostatnią kalarepę o wadze 3 kilo. Rosła w pełnym słońcu, na kompoście i prawie bez podlewania. Za rok chyba będę startować…

{October}

Naręcze patisonów i okrągłej cukinii. Mój październik to przede wszystkim okres zbiorów.

{autumnal lavender}

Lawenda zakwitła po raz drugi. W ślad za nią poszły: poziomki i niektóre sadzonki truskawek.

{organic carrots}

Stopniowo wykopuję marchew: białą, żółtą i fioletową i zachwycam się starymi odmianami, które wyróżniają się wielobarwnymi korzeniami i niebywałym smakiem.

{courgette}

W dalszym ciągu zbieram cukinie z kwiatami (mam ich ile dusza zapragnie). Może to dlatego, że zawsze gdy byłam we Włoszech, to wzdychałam na widok malutkich cukinii, które…

{how to pick seeds}

Rozpoczynam obserwacje fasoli pod kątem oznak, że nadszedł czas, aby zebrać nasiona.  

{idyllic life}

W tym roku przepięknie zakwitły kolorowe marchewki. Już w sierpniu pojawiły się pierwsze kwiatostany w kształcie parasoli koperkowych. W tych łodygach kwiatowych dojrzewają bardzo cenne nasiona marchwi, które wkrótce będę…

{grow your own}

Posadziłam zimowe sałaty i będę im śpiewać o lecie.

{red florence onions, organic}

Do pizzy z fenkułem i salami użyłam florenckiej cebuli, która zachwyca słodkim smakiem.

{salami & fennel pizza}

{organic seeds}

Samodzielne pozyskiwanie nasion to proces długi i nieco żmudny. Ale to jedyna droga do samowystarczalności i przetrwania starych odmian. Bardzo mnie to fascynuje. Tym bardziej, że mam gwarancję czystości…

{obiad pod gruszą}

{Cucurbita pepo}

Gdzieś daleko na południe leży Patagonia. A u mnie – istna Patisonia! Warzywo nie tyle nieznane, co nieco zapomniane. A może zbytnio wyparte przez inne gatunki dyniowate? Ale w moim ogrodzie zajmuje…

{bunch}

Zerwałam trochę jarmużu dla Sąsiada. Przez płot przekazałam zielony bukiet. Bardzo się ucieszył i dobrą energią zasilił mój dzień.

{borecole}

Co posiejesz, to zbierzesz. Nie dotyczy tylko warzyw i nasion, ale także a może przede wszystkim (!) każdej naszej myśli. Inaczej mówiąc, każda myśl – dobra i zła –…

{RUSSIAN CUCUMBER}

Partiami zbieram rosyjskie ogórki (żółte i brązowe) oraz cebulę florencką. Muszę przyznać, że coraz bardziej fascynują mnie stare odmiany warzyw. Te rzadko spotkane ogórki są najlepsze jakie jadłam…

{gardener’s cabin}

A po pracy w ogrodzie imbryk herbaty z własnych kwiatów, liści i ziół.

{my slow garden}

Ogród wolności i miłości. Do tego jeszcze uprawa współrzędna. Nie walczę z każdym chwastem – (one też chcą żyć). Pokrzywę uwielbiam, bo przecież karmi mnie i leczy. Wciąż…

{rainy day}

Całe tygodnie praktycznie nic nie padało. Deszcz przyszedł opóźniony – w drugiej połowie sierpnia. Nasze warzywa nie miały lekko. Ciągły niedobór wody w glebie znacząco osłabił jakość plonu. Ale i tak…

{early vegetables}

Do miski powędrowały: kolorowe marchewki, pietruszka i buraczki z regularnego przerzedzania wschodów. Jest też cebula, kalarepa, fasolka szparagowa i trochę liści jarmużu. Będzie zupa jarzynowa, co ma wszystkie inne…

{grow your own salad}

Moje sałaty piękniejsze niż kwiaty! Zbieram już nie tylko liście, ale całe główki.

{old orchard}

Ocalić od zapomnienia… i jeszcze uchować w sercu.

{Helichrysum}

W ubiegłym roku posadziłam kilka sadzonek kocanki, która pachnie najpiękniej! Jej zapach jest dość orientalny, lekko słodki i kadzidłowy. W tym roku zebrałam już kwiaty, które mają bardzo…

{french beans}

Zdecydowanie to jest rok fasoli szparagowej, której okres zbiorów bardzo się wydłużył. Największy plon uzyskałam z fasoli karłowej, krzaczastej i to jeszcze nie koniec.

{natural beauty}

Przytulam dary mojego ogrodu i niepojęta jest moja radość. Wkrótce później zrozumiałam jak korzystać z mądrości roślin.

{jam jest lawenda}

{lavender}

Przy dopełniającym się Księżycu i w dni Panny przesadzaliśmy dwudziestoletnie lawendy, które dostaliśmy od życzliwych Sąsiadów. Oddziaływanie faz Księżyca na wzrost roślin wykorzystuje się w rolnictwie od tysięcy…

{cavolo rapa}

Oto pierwszy zbiór kalarepy. Pięknej i bliskiej kuzynki kapusty. Jest to odmiana wczesna, delikatna w smaku i zupełnie bez łyka. Oczywiście będzie też zupa z liści kalarepy i surówki,…

{orchard}

Krzemień. Data ważna do zapamiętania (05.06.21). Film: Ilford Pan 400. Leica M6, Elmar 50/2,8

{growing kohlrabi}

Zagonik kalarepy wygląda dorodnie i urzekająco. Już wkrótce, warzywa osiągną należytą wielkość. Po zbiorze kalarepy jak najszybciej powtórzę siewy niektórych warzyw wysianych wiosną. Zapewne będą to kolorowe sałaty….

{oyster mushroom}

Nasza amatorska uprawa boczników ma się doskonale. Pewnego dnia był taki wysyp, że grzyby przyniosłam w kapeluszu.

{mr fothergill’s leek}

Kiedy patrzę na swój ogród, widzę nie tylko grządki z warzywami, lecz również posłańców natury. Tu wszystko żyje w całkowitej harmonii z panującymi prawami natury i warunkami pogodowymi….

{summer radish}

Ostatnie letnie rzodkiewki. Teraz już trzeba się wstrzymać od ponownego siewu, gdyż jest za ciepło i zbyt szybko rośliny wchodzą w fazę kwitnienia.

{hello yellow!}

Jeszcze przed śniadaniem udaje się na poranne obejście wszystkich grządek. Cel jest bardzo prosty: pozdrawiam wszystkie warzywa, rośliny i drzewa owocowe. Właściwie wszystko, co rośnie w moim ogrodzie.

{girl in window}

Cenić należy ulotne chwile i czerpać radość z małych pomysłów, drobnych przyjemności. Ot, chociażby ta krótka chwila w oknie.

{summer dill}

Prosisz sąsiada o pęczek koperku – a dostajesz wiadro kopru. Życie na wsi jest proste i dobre.

{campfire}

Pora szczęśliwa po dobrze wykonanym dniu. Ogień migocze, zmierz narasta. Właśnie trwa koncert czarnego ptaszka z pomarańczowym dziobem. Nikt tak nie śpiewa jak kos.

{racuchy z czarnym bzem} – przepis

Bo już nie tylko bez kwiatem pachnie. Powietrze całe wabi zapachem lata. A na podwieczorek będą racuchy. Z tego przepisu (link).

{into the green}

Trudno określić na oko, ile te drzewa mają lat, ale jedno jest pewne, że są piękne i posągowe. Sprawiają wrażenie wysokich obronnych baszt, które poprzedzają bramę do zielonej…

{Sambucus nigra}

W słoneczny dzień zbieram kwiaty bzu czarnego, który rośnie w moim ogrodzie. Będą racuchy, ciasto i letnia lemoniada.

{hello summer}

Przesilenie letnie i dzień zwiastujący lato. Do tego talerzyk własnych truskawek, które smakują tak słodko i mocno, że żadne słowa nie są w stanie tego opisać.

{small rural garden}

Jest to niewątpliwie jeden z piękniejszych ogródków jakie znam. Uroczy warzywniak, gdzie niejeden kwiat idzie za pan brat z cebulą, fasolą i groszkiem.

{country life}

Wiatr przycichł w południe, a Zielona stała się jeszcze bardziej zielona od wieczornego deszczu. Przez gęste liście światło przedziera się migocze jak tylko chce. Potem zatrzymuje się na…

{garden flowers}

Gliniany garnek wypełnił się goździkiem brodatym. Jest też gałązka jaśminowca, który jest najmilszy memu sercu. I ten bukiet oznacza jedno: przyszło lato.

{Stachys byzantina}

Ogród im starszy, tym piękniejszy. A czyściec wełnisty naturalnie stał się tłem każdej przestrzeni wokół Zielonej Chatki. Pełen zachwyt!

{green light}

Rozproszone i bardzo wdzięczne światło zaprasza do zabawy w zielone oczko. Nie odmówiłam kadru i skorzystałam z uroku poranka w stodole.

{rustic barn}

Każda z tych desek miała swój początek, swój żywot i swój zmierzch i lśnić blaskiem nigdy nie chciała. Warto się pochylić nad pięknem, które bywa ukryte.

{green days}

Białe pelargonie, modrzewiowa ławka i trawnik jak dywan. Są też poduchy, koce i kubki z gorącą kawą. Zanurzamy się w powolności dnia i rozmów. Delektujemy się czymś w…

{beside barn}

Za każdym razem zachwyca mnie każdy detal. Nie wiem czy to z umiłowania do podobnych pozostałości z przeszłości, czy z sympatii do miejsca, ale zawsze muszę obejść Zieloną,…

{green tiny house}

Bywa, że zapamiętuję swoje życie w każdym szczególe. Bo co innego jest ogarnąć to wszystko okiem, co innego przywołać każdą ważną chwilę wraz światłem, kolorem i zapachem. Toteż…

{me and my meadow}

Pod wieczór zapach kwiecia wszędzie obecny, jakby jeszcze mocniejszy i wymieszany z niesłychanie słodką nutą kwitnącego głogu.

{magic seeds}

Co dwa tygodnie wysiewam nasiona rzodkiewki, aby mieć ciągłość w zbiorach. Tyle tylko, że rzodkiewka to roślina krótkiego dnia i gdy światła jest za dużo, idzie w wybujałe pędy,…

{the last of the lilacs}

Ostanie gałązki pachnącego bzu zerwałam na początku czerwca. I to by było tyle. Do zobaczenia za rok!

{radish bunch}

Kilka rodzajów majowej rzodkiewki. Wszystkie taki piękne i jakie dobre! Zjedzone od ogonka, aż po sam liść.

{turnip cabbage}

Kalarepa z rozsady gotowa do sadzenia w gruncie. Otrzymała miejsce przy selerach. Tuż obok rosną ogórki i koper.

{campfire waffles}

{gardener}

Rozsypały mi się na nasiona w kieszeni, ale żadne byle jak nie spadło na ziemię. Trzeba być dobrym siewcą, aby zebrać plon.

{wafflels from fire}

Nasz Dzień Dziecka był szalony i bardzo słodki. Były gofry z dżemem, cukrem pudrem i bitą śmietaną z syfonu! Ogień dostarcza nam tyle radości  – poza zaspokajaniem łaknienia…

{jeans and hat}

Mówimy, że jedziemy „na pieczarkę”, wtedy gdy wyjeżdżamy do starego sadu, za miasto, na sąsiednią wyspę. Tradycyjnie pakujemy dużo jedzenia, conajmniej bochenek chleba, termos z kawą, książki ogrodnicze…

{zamiast tępić mniszka} przepis

Mniszek nie jest chwastem. Pokochaj go! On może Cię uleczyć, rozweselić i nakarmić. I możesz go tak łatwo pozyskać… i jeszcze zjeść w całości(!), gdyż cała roślina jest…

{taraxacum officinale}

{secret garden}

Z całą szczerością tego miejsca. Białe chorągiewki i cieplejszy wieczór. I wiatr, który prawie ustał. Świat, w którym najważniejsza jest miłość i dobro, jest pewnego rodzaju niebem na…

{don’t wait}

{Valerianella Mille}

Pięknie i okazale kwitnie roszponka (roszpunka). Delikatne baldaszkowate kwiaty lekko kołyszą się na wietrze. Zasiałam ją późno, jakoś w listopadzie i teraz mam wysyp roszpunki warzywnej. Liście zjadamy…

{wild lemonade}

Najlepsza rzecz pod słońcem. Dzika lemoniada z własnych ziół i kwiatów. Skład: młode pędy świerku, przytulia (uwielbiam!), bluszczyk kurdybanek, rozmaryn, mięta czekoladowa, mięta mandarynkowa, melisa, tymianek. I jeszcze…

{organic beans}

Fasole posadzone terminowo. Całkiem sporo na suche nasiona i całkiem, całkiem szparagowej – zielonej i żółtej (bezwłóknistej). Liczę na dwie stare odmiany: Runner Bean oraz Bush.

{garden glory}

Dusza ludzka stworzona jest dla piękna. Dla słońca, wiosny i kwiatów. Mówi o tym nieomylna przyroda, która porusza nasze serca.

{Spinach (baby)}

Szpinak wziął się do roboty i rośnie zdrowo. Za tydzień pierwszy zbiór. Może będzie: ravioli ze szpinakiem, gnocchi lub francuska tarta?

{slow breakfest}

Tu wszystkie nasze zmysły rozbudza ogień i wizja najbardziej kuszącego śniadania, zaiste klasycznego – jajka sadzone i grzanki z ognia.

{seeds}

{nordma pan}

A po pracy w ogrodzie czas na sesje produktowe. Dzień długi, światła sporo, więc można działać.

{perkolator coffee}

Słońce już zaszło. Na małym ogniu parzy się kawa zbożowa. I tak kończymy pracę w starym sadzie. Wieczorna wdzięczność.

{polish village}

Przeglądam zdjęcia i wciąż wspominam. Szczerze mówiąc, liczę w myślach chwile, po które chciałabym tam wrócić.

{the garden strawberry}

Truskawki kwitną obficie. Kwiatami umajają me życie.

{my garden life}

{zielono mi}

Zachwyt jest celem mojego życia. Niewątpliwym znakiem, że wiem po co tu jestem.

{blossom}

A po ciepłym deszczu wszystko pachnie tak pięknie, że tylko zamknąć oczy. Niech dusza śpiewa! Bo żeby szczęście trwało i kwitło, trzeba je zasilać takimi chwilami. Spokojem, radością…

{wild green salad}

Pierwsze zbiory ostrogowca jadalnego i kwiaty jarmużu, które smakują jeszcze lepiej niż liście.

{before wild supper}

{nightly campfire}

Pracy w ogrodzie jest coraz więcej. Ale wieczory już znacznie cieplejsze, więc kolacja z ognia i odpoczynek przy ognisku. Słowem: wymarzona końcówka dnia.

{clothes wringer}

{slow garden}

Kończę sadzić cebulę: czerwoną, białą i zwykłą. Z nasion wysiałam też szalotkę i cebule do długiego przechowywania. A na ogniu pyrka zupa dla zapracowanych ogrodników.

{fire oven}

Ładniejszych drzwiczek do pieca nie mogłam sobie wymarzyć. Szczerze mówiąc – nawet nie marzyłam. Takie przywiózł zdun, takie zamontował i takie mam.

{cicoria orchidea rossa}

Cykoria przezimowała w gruncie, choć była narażona na długi mróz i silne wiatry. Dała radę i już zaczyna zawiązywać główki otoczone rozłożystymi liśćmi. Jeszcze chwilę i będzie pierwsza kolorowa…

{vintage garden decor}

{pizzaiolo!}

Na chwilę przerywam kampinowskie wspomnienia, gdyż ten weekend też jest wart zapisania i zapamiętania.

{the lemon thyme}

Tymianek, oliwa i dobra mąka. Już chyba wiadomo, co z tego będzie.

{under the barn}

Dwa ulubione miejsca na picie kawy i czytanie książek: kącik u Węgra lub pod stodołą.

{old wooden bridge }

Codziennie przechodzimy przez mały mostek. Karminowy – ma się rozumieć – tak go nazwałam. Na dalszym planie: dereń i wierzba płacząca.

{early spring}

Byłam w ogrodzie! Posadziłam nowalijki, pozdrowiłam sąsiada, wreszcie podziwiałam przebiśniegi pod płotem. W tym roku jest ich mniej, ale są. Widziałam także, że pod starą lipą kwitną fiołki…

{r u c o l a}

Z pamiętnika szalonego ogrodnika. Jest 7. grudnia. W dalszym ciągu zbieram rukolę. W sumie to nic takiego (rukola rośnie jak chwast), ale ja się cieszę, bo od marca…

{bubble up pizza}

Nie jest łatwo uzyskać przypieczone bąble na brzegach pizzy. To wymaga odpowiedniego ciasta i bardzo wysokiej temperatury w piecu, aby powietrze uwolniło się z ciasta.

{mozzarella di bufala}

Do pizzy zioła, pomidory z puszki San Marzano, sos marinara lub duża porcja sera mozzarella di bufala – co kto lubi.

{bonfire smoke}

Lubię do ognia dorzucać szyszki, które trzaskają w ogniu i później tak pięknie pachnie żywicą.

{December}

I ileż ogień dostarcza nam radości  – poza ogrzaniem – tego nikt nie wie.

{Pizza pronta!}

Jak widać żadnego anturażu. Pizza nie potrzebuje talerzy. Liczy się prostota chwili, którą dyktuje jedzenie. O smaku nic nie napiszę, bo nie znajduję słów. Po prostu nie potrafię.

{fresh oregano}

A do pizzy własne zioła! Lebiodka pospolita, zwana dostojnie z włoska – oregano. Pomimo ostatnich mrozów – nadal ma się bardzo dobrze. Świetnie się trzyma i nie brązowieje.

{margherita pizza }

Piec rozgrzany do białości! Można przystąpić do wypieku. I tak – pierwsza na łopacie poszła klasyczna margherita.

{garden fireplace}

Poznajcie „Dolnych Pieców”. Tu dziś paliliśmy na dwa ognie, czyli w piecu chlebowym i jeszcze w koksowniku! Wiecie, pogoda wymarzona, jakieś 8-10 stopni na plusie, więc chcieliśmy jak…