Tag: slavsPage 1 of 11

{slavic wood}

Ślady ludzkiej obecności. Znak rodowodu.

{WO-LIN}

Przeprawa przez Dziwnę. Do innego świata. Do ziemi za wodą.

{E}

Nic nie dzieje się przypadkowo, choć często mamy takie wrażenie. Ale to tylko wrażenie.

{u Jerrego}

Wszyscy znają Jerrego, Jerry zna wszystkich.

{after}

Zdjęcie na koniec festiwalu. Zapisany mały sukces zostaje z nami.

{koło}

Wszystko kołem się toczy. I koło się zamyka…

{giterna}

Na hasło zagraj coś, gra natychmiast. Ku uciesze piekarzy, gości i kramiarzy.

{miód pitny}

Wybitny miód od naszego bartnika. Leśny, niesycony, trójniak.

{wełna}

Z jej wełny żyje cała wieś. Taka jest Mokosz.

{jarmark wczesny}

Siedem dni warsztatów i cztery dni festiwalu. Gwarne dni pełne dobrej energii. Ogrom spotkań, rozmów, powitań. Wydeptane ścieżki do ulubionych kramów.

{spotkanie}

Zdjęcie na pożegnanie. Już po wszystkim. Tylko nam jeszcze mało. Do zobaczenia!

{glina}

Niezwykła droga gliny. Od kawałka bryłki do prawdziwego dzieła sztuki.

{u garncarza}

Jedno z wielu przepięknych dzieł w pracowni garncarskiej. Potęgi nie trzeba nikomu udowadniać. To po prostu widać.

{MA RU NA}

Pięknie grajo i śpiewajo.

{jarmark wczesny}

Wszędzie rozstawione stoiska kupieckie i rzemieślnicze. Znaleźć można niemal wszystko, co potrzebne do życia wczoraj… i dziś.

{chleb}

Piekarz wstaje, gdy Wolin jeszcze śpi.

{woliński}

Miód pitny był obecny w tradycji Wolina od ponad tysiąca lat. Jest i dziś.

{odbicia}

Zasada lustra, czyli to, co widzimy w innych ludziach, jest często odbiciem tego, co sami nosimy w sobie.

{port macierzysty}

{niebo}

Zdjęcie wykonał Bartek Janiczek. Nasz nadworny fotograf i cudowny Człowiek.

{wyrastanie}

Upiec dla wszystkich chętnych chleb i nakarmić rekonstruktorów na grodzie. Później resztę.

{V}

„Nie święci garnki lepią…” Warsztat garncarza na grodzie. Naszego Mistrza.

{WO-LIN}

Około 2,5 tysiąca rekonstruktorów z różnych stron świata przedstawia życie sprzed tysiąca lat. I nie jest to tylko rekonstrukcja. To przede wszystkim nasza droga powrotu. Do świata przodków….

{dobierany}

To już tradycja. Bosa zaplata mi włosy przed pracą.

{Maruna}

Dziewczyny z Podlasia i Mazowsza. Śpiewają białym głosem, łącząc dawne melodie z dzisiejszym światem. Kobiece, wrażliwe i piękne.

{po deszczu}

Czasem słońce, czasem deszcz. Historia jest lustrzanym odbiciem.

{bębny}

Na zdjęciu wyjątkowe bębny od J. i M. Wykonane z dwóch membran skórzanych, strojonych liną.

{gard}

Tuż przed otwarciem wielkiej bramy.

{młody rzemieślnik}

Tu każdy z czegoś słynie. Chociażby z gry na okarynie.

{proszone przyjęcie}

Tym razem ucztujemy przy naszym piecu chlebowym. Kaja wyplata jeszcze swój kosz, reszta już spożywa wieczorny posiłek, na który składa się danie południowych Słowian przyrządzone na ogniu pod…

{Wineta}

Legendarne miasto Wolin (Wineta). Tak było… i tak jest! 31. Festiwal Słowian i Wikingów przechodzi do historii.

{MARUNA }

Pieśni Maruny to melodie świtu i zmierzchu. Pełne emocji, kobiecej energii i pierwotnej siły.

{tarabany}

Zabrzmiały trąbek dźwięki. Biją bębny i tarabany!

{na odchodnym}

Wolińskie złote godziny… i odwiedziny.

{dzika kuchnia}

Gotowanie jajek w garnku glinianym, czyli dzika kuchnia na Wolinie.