Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Oto i ona. W całej okazałości, czyli 120 letnia tuja. Tak sobie rosła… i wyrosła na ponad 25 metrów.
Wizyta złożona. Warto na chwilę zatrzymać się przyRODZIE.
Z wizytą u zimozielonego żywotnika olbrzymiego.
Dziś w nocy przyprószyło pierwszym tej zimy śniegiem.
Dni – choć bardzo powoli – jaśnieją i stają się już nieco dłuższe. Światło zaczyna wracać. Radość.
I szarym rankiem poszliśmy leśną drożyną do pobliskich lasów. A niebo było białe, jak mleko.
Świerki, choineczki, chojaczki, iglaczki. Jak wy pięknie pachnące.
Las wita nas. Las karmi nas – na wiele sposobów
Czyżby to jeden dzień życia łąki pod lasem?
Jesienny las i powalone brzozy. Przejście.
Przyjaciel wszystkich. Ludzi i zwierząt.
Natura maluje najpiękniejsze obrazy. Każdego dnia.
Drogi Pamiętniczku, wrzucę trochę zdjęć z jesieni, bo mnie zaraz zima zastanie.
Zieleń pięknie kontrasuje z ciemnym kolorem drewna, które pokrywa naturalna patyna.
Badź jak woda. Oczyść umysł, otwórz serce i płyń.
Co to jest nadłożyć 100 km lub więcej drogi, gdy ty żyjesz 800 lat?
To wszystko z twojego powodu, wysoki Cinarze, to wszystko by cię zobaczyć. Blagodaria!
Krowy zeszły z gór i swoje nadejście obwieściły dzwoneczkami.
Na plaży jesteśmy zupełnie sami. To znaczy nie ma ludzi, ale są krowy. I to są moje Bałkany!
I tak nieprzerwanie przez tysiąc sto lat platan rodzi liście i szepce do nas stare prawdy.
To jest najstarsze drzewo jakie widziały moje oczy. Być przy nim to wielkie szczęście.
Raz jeszcze zdjęcie ci zrobię, bo taki piękny jesteś tymianku znad Bregavy.
Oto zbiory na koniec miesiąca. Ogród stopniowo przechodzi w stan spoczynku.
Miejsce zakupu naszej oliwki „maslinki” oraz przemiła gościna u Habiby.
Trochę wyżej, jakby bliżej macedońskiego nieba.