Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Zbieram najdojrzalsze koraliki i układam na kanapce. Wrzesień to-ma-to!
Jeszcze ciepły wieczór. Świerszcze. Kolacja na tarasie. Czekamy na babie lato.
Dni są nadal ciepłe i słoneczne, ale wieczory zapowiadają już kolejną porę roku.
W życiu nie jadłam tak dobrych i soczystych śliwek. No może jeszcze te w Buzsák – wieś na Węgrzech. No ale te są moje!
Śliwkowe. Z naszej renklody. Na mące kukurydzianej z Jajce w Bośni.
Uprawa pomidorów to ogrodnicza magia. Uda się, albo się nie uda.
Placuszki, racuszki, jak Was nie lubić. No jak?
Zbieramy własne truskawki przez ponad miesiąc. Och, jakże rozkoszne jest to latko.
Gospodarzy zagrody pod Rajskim Jabłuszkiem powitaliśmy chlebem i solą.
A na stole fileciki sardeli zalane dziką oliwą z oliwek z Hercegowiny. Za tą wspaniałą jakością stoi rodzina Milićević z Čapljiny.
Nikon w kafanie „Dva ribara”.
W Trebinje odwiedzamy najstarszą kafanę w Hercegowinie. Działa od 113 lat.
Danijela przyniosła nam lokalne smakołyki. Trochę szynki pršut, lokalny ser, kiełbasę kulen , kikiriki i migdały.
Wypieki na pyszną majówkę, czyli kiflice z powidłami i białym serem.
Istotne i jedyne w swoim rodzaju miseczki zapowiadają dobre jedzenie. Pora rozpocząć powitanie Wiosny!
Kawa jeszcze w domu, bo rano był przymrozek, ale słońce ma już wielką moc.
Królowa z czerwonym rumieńcem.
I tak, któregoś marcowego dzionka – dzień pojaśniał.
Kiedy kawy pora, wracamy do kuchni.
Skromne, pierwsze i nieśmiałe. Są zawsze obietnicą wiosny.
Para znad imbryka w ciepłym świetle poranka. Każda taka chwila jest cudem.