Tag: PolskaPage 1 of 24

{szachulec}

{sadki}

Słońce zachodzi. Kończymy zbierać rumiane jabłuszka, które radują nasze serca.

{dune}

Koniec lata nie jest końcem pięknych chwil. Nie jest żadnym końcem. Jest przejściem.

{plony}

Zobaczyć swoje plony, wyrazić wdzięczność i pożegnać, to co musi odejść.

{święto plonów}

Plon niesiemy, Plon, w Gospodarza dom!

{harvest moon}

Pełnia żniwnego księżyca, czyli Księżyc Żniwiarzy. Zaufałam temu, co odchodzi, i przyjmuję to, co przychodzi.

{gaik}

Wiele z pięknych, dawnych tradycji ucieka, bezpowrotnie znika, ale wciąż mamy wpływ na to, co ocaleje, co zostanie… Siejemy!  

{ovde}

Świat pędzi ku nowemu. Ja zostaję w starym.

{święto plonów}

Nasz symbol wdzięczności za plony. Chleb.

{dzika róża}

Zawalczyć o odmiany, które rosły w ogrodach naszych dziadków i pradziadków: głóg, róża, czeremcha, morwa, tarnina.

{dune}

Suche igliwie i wciąż rozgrzana słońcem ściółka sosnowa. Zapach piasku, soli i morszczynu. Kawałki drewna, które zostały wyrzucone na brzeg. Surowy i dziki Bałtyk we wrześniu.

{the beach}

Niebiańska plaża. Raj na ziemi.

{Wolin}

Miasto po obu stronach Dziwny. Więcej niż legenda.

{althana}

Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!

{strzecha}

Zapach słomy. Naturalny, ciepły i lekko ziemisty. Zapach sierpnia. 

{sierpniowy deszcz}

Zapach deszczu jest jedyny w swoim rodzaju i ciężko go z czymkolwiek porównać.

{słoneczniki}

Zebrane leżały na murawie. Powietrze sierpniało.

{jarmark wczesny}

Siedem dni warsztatów i cztery dni festiwalu. Gwarne dni pełne dobrej energii. Ogrom spotkań, rozmów, powitań. Wydeptane ścieżki do ulubionych kramów.

{port macierzysty}

{WO-LIN}

Około 2,5 tysiąca rekonstruktorów z różnych stron świata przedstawia życie sprzed tysiąca lat. I nie jest to tylko rekonstrukcja. To przede wszystkim nasza droga powrotu. Do świata przodków….

{Wineta}

Legendarne miasto Wolin (Wineta). Tak było… i tak jest! 31. Festiwal Słowian i Wikingów przechodzi do historii.

{jabłoń domowa}

To już ten czas. Już papierówki obrodziły. Smak lata.

{oslić}

{vuna}

A u Eleonorki walonki. Same się proszą o zdjęcie.

{midsommar}

{gore}

Tam na górze ogień gore…

{uwity}

{załoga}

Wrócili po zachodzie słońca. Tego wieczoru niebo prawie nie ciemniało.

{płyń!}

Już płyną wianki z zapalonymi świecami. Wyłowienie wianka przez kawalera wróżyło prawdziwą miłość, szczęście i rychłe wesele (swaćbę).

{wia-nek}

Kolisto upleciony, z najpiękniejszych polnych kwiatów, ziół i zboża. Wzorcowy.

{droga}

Ile mądrości i prawd straciliśmy, kiedy przestaliśmy słuchać naszych pradziadów i przodków? Czas najwyższy wracać… Wracamy.

{intencja}

Nadchodzi czas, gdy ogieniek zatańczy na wodzie.

{KUPAŁA ’26}

Czyli słowiańskie święto miłości, ognia, wody i słońca. Sława!

{DAR}

Znać wartość prawdziwego chleba, pór roku, ziół i darów lasu.

{święto przesilenia letniego}

Słyszycie już ten śpiew niesiony przez wieczorny wiatr?