Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Stuletnia śliwa wydała owoce idealne pokryte obfitym szaro-niebieskim nalotem. Słodkie jak miód.
Zawalczyć o odmiany, które rosły w ogrodach naszych dziadków i pradziadków: głóg, róża, czeremcha, morwa, tarnina.
Suche igliwie i wciąż rozgrzana słońcem ściółka sosnowa. Zapach piasku, soli i morszczynu. Kawałki drewna, które zostały wyrzucone na brzeg. Surowy i dziki Bałtyk we wrześniu.
Niebiańska plaża. Raj na ziemi.
Wciąż jestem w tych ciepłych i otulających złotym światłem wieczorach.
Oda do renklody. Spadasz z drzewa prosto w moje dłonie. Jesteś słodka, kulista i soczysta. Nie wiedziałam, że jesteś taka pyszna. Moja ci!
Konferencja. Posadzona trzy lata temu. W tym roku wyda pierwsze owoce. Jak na wielkość drzewka jest ich całkiem sporo.
Zakochuję się w życiu, gdy dzikie drzewa owocują tak obficie.
Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, cebula się rodzi. Wszystko ma swój czas.
Wić, utkana nić. Z pozoru delikatna i cienka, w rzeczywistości dużo mocniejsza niż mogłoby się wydawać.
Jakie jesteście piękne i pyszne moje mirabelki. Moje kumkwaty!
Już po zbiorach najpiękniejszego grochu, jaki znam. Oto grah poljak – prastara, rdzenna odmiana grochu przywiezionego z regionu Hercegowiny.
Oliwko Żółta dałaś nam najpyszniejsze jabłuszka, które pachniały jak wakacje za czasów dzieciństwa.
Zebrane leżały na murawie. Powietrze sierpniało.
Porzeczki jak małe winogrona. Za obfitość dziękujemy!
Półmetek lata. Po raz drugi kwitną poziomki.
Wszystko w tym roku rodzi obficie. Było więcej kwiatów, czyli więcej owoców.
Cichy wieczór. Słońce zaszło. Jeszcze śpiewa kos.
To już ten czas. Już papierówki obrodziły. Smak lata.
To, co wybieram z okruchów dnia. To na czym skupiam uwagę. Moje życie.
Po truskawkach przyszła pora na czarną porzeczkę, która obrodziła w pełnej obfitości.
Chwilkę odpocznę sobie na liściu szałwii.
W tym roku zuchwałe szpaki pozwoliły nam spróbować czereśni ze starego drzewa. Miło z ich strony, że zostawiły coś dla nas.
Jeszcze nigdy jaśminowce nie kwitły tak mocno, tak pięknie. Koniec czerwca.
Czarny bez, dziki bez, pachnie jak szalony. Miodowo, kwiatowo, z nutą ziół.
Odmiana własna – truskawka poziomkowa.
Wyjątkowy czas. Pełnia. Pierwsza tego lata.
Już płyną wianki z zapalonymi świecami. Wyłowienie wianka przez kawalera wróżyło prawdziwą miłość, szczęście i rychłe wesele (swaćbę).
Kolisto upleciony, z najpiękniejszych polnych kwiatów, ziół i zboża. Wzorcowy.
Ostatnie poprawki i cichy rytuał wdzięczności. Ten wianek popłynie w rejs słowiańską łodzią.