Tag: greenPage 1 of 25

{gaj oliwny}

Drzewa oliwne są nierozerwalnie związane z krajobrazem Chorwacji, szczególnie Dalmacji.

{Cavtat – kuća}

Cavtat to najbardziej wysunięte na południe miasto w Chorwacji. Leży na półwyspie Rat. Będąc tam jeszcze nie wiedzieliśmy, że dojedziemy z Cavtat do Bakar w zachodniej Chorwacji.

{Cavtat}

Do miasta prowadzi droga wzdłuż wysokich i starych cyprysów. Słoce dopiero wychylało się zza drzew, ale już było czuć, że dzień będzie ciepły.

{agawy}

Czy ktoś was tu fotografuje, podziwia? Pozdrawia, gdy przechodzi obok?

{zielone drzwi}

Zatrzymaj się na chwilę. To, co masz teraz, to nic innego jak życie, o którym marzyłaś.

{palma}

Latem będzie tu bardzo (žarko) gorąco. Teraz jest w sam raz.

{agava}

Agawy porastają zbocza i tereny niemalże ruderalne. Świetnie radzą sobie w trudnych warunkach.

{kuća za odmor}

{nie tylko pomarańcze}

Żadna dziko rosnąca cytryna nie uchodzi mojej uwagi.

{cinar}

Ponad 500 lat. Dostojeństwo wieku i widzenie wszystkiego wokół.

{narandža}

Z każdym dniem zapach drzew pomarańczowych był coraz silniejszy.

{agawa}

Gigantyczne agawy pospolicie porastają pas wybrzeża.

{kafić}

Zasiadamy pod cyprysami i zamawiamy kawę.

{zakątek}

{pod mirtem}

{stani}

Na kamieniach, pod krzewem mirtu. Przystanek na kawę w Hercegowinie. Wykładamy krzesełka i od razu czujemy klimat śródziemnomorski.

{Old Neretva Train Bridge}

{Dolna Styrja}

Drugi dzień drogi. Słowenia – Dolna Styria. Przystanków brak, ale znajdujemy miłe i zaciszne miejsce na skraju pola. Śniadanie w takich okolicznościach przyrody smakuje wyśmienicie. Przypomina mi się…

{no to boisko}

Trutnov – pierwszy przystanek w drodze. Brak parkingów leśnych, więc zatrzymujemy się na boisku. Tak to już jest w Czechach, że albo zatrzymasz się na łowisku albo boisku…

{maj}

Początek maja. Sadki kwitną najpiękniej. Biało, różowo, mlecznie.

{to był maj}

Majówka. Wracamy znad rzeki. Za chwilę usiądziemy przy ogniu. Oto nasza wiosna i świętowania światła, które wraca silniejsze niż wcześniej.

{jednomyślnie}

Złota godzina. Idziemy do Dziwny moczyć nogi. To pierwszy taki gorący wieczór, kiedy wszystko pachnie. Łagodne światło oświetla łąkę usianą mniszkiem. To zdjęcie jest dla mnie bardzo ważne.

{kwiat gruszy}

Koniec kwietnia. Zakwitły grusze. Gałęzie obsypały się miododajnymi kwiatami.

{Gaik-Maik}

Wiosenny Gaik dla uczczenia cyklu i następstwa pór roku.

{4}

{śnieżyczka}

Jeszcze są, jeszcze kwitną, ale przeminą, jak wszystko…

{collage}

{gardener’s corner}

Wiosenne porządki w składziku z doniczkami. Poza tym widziałam dziś: pszczółkę, trzmiela i pierwszego bociana!

{snowdrop}

Mój posłaniec wiosny.

{przebiśnieg}

Znalazłam je pod wieczór. Wyrastają spod suchych liści i cieszą niebywale.

{przedwiośnie}

Tymczasem ogród jeszcze trochę śpi. Niektóre zioła wciąż okryte. Jednakże to już kwestia dni.

{kolaż}

Końcem lutego przyleciały żurawie. Pierwsze wędrowne stada. Z radością patrzyłam, jak stały na pobliskich polach. Marzec rozpoczął się pięknie.

{ice tree}

Gałęzie wyginają się pod naporem lodu, a resztki śniegu trzymają się kurczowo jakby nie chciały odpuścić.

{pinus}

Dziś jest mi po drodze do sosnowej polany.

{Northern Exposure}

Przystanek Alaska, czyli zima trzyma.