Tag: collagePage 1 of 7

{no to boisko}

Trutnov – pierwszy przystanek w drodze. Brak parkingów leśnych, więc zatrzymujemy się na boisku. Tak to już jest w Czechach, że albo zatrzymasz się na łowisku albo boisku…

{chwile}

T. kupuje nowe buty u Wilka. Tego samego dnia J. kreśli rysunek młynka walcowego. Wszystko dzieje się w swoim czasie.

{pyr}

Gospodyni wieczoru z namaszczeniem rwie chleb. Widzę, że cieszy się jego strukturą, chrupiącą skórką i zapchem. Mąka pozostaje na jej palcach.

{kwiatowa pełnia}

W tym roku Kwiatowa Pełnia Księżyca przypadła dokładnie 1 maja, oświetlając niebo w kwadrze Skorpiona. Jest to czas majówki, spotkań i intensywnego kwitnienia roślin. Wszystko przybrało na sile….

{dzieje majówki}

{lonca i punca}

{wyrastanie chleba}

{idzie nowe}

{4}

{collage}

{21}

Kocham Cię Wiosno!

{baźki}

{nastroje}

Zapisałam w cztery kadry moje nastroje.

{„Zapukała do mych drzwi”}

{przedwiośnie}

Tymczasem ogród jeszcze trochę śpi. Niektóre zioła wciąż okryte. Jednakże to już kwestia dni.

{kolaż}

Końcem lutego przyleciały żurawie. Pierwsze wędrowne stada. Z radością patrzyłam, jak stały na pobliskich polach. Marzec rozpoczął się pięknie.

{collage}

{collage}

{poranek}

Podobno od jutra zimy ni ma. Czyżby to ostatni mroźny poranek?

{II}

Lutek bywa różnie zmienny: pół zimowy, pół wiosenny. Czekam na tę drugą połowę.

{4}

{this&that}

{fire of love}

{collage}

{winter coffee}

{Northern Exposure}

Przystanek Alaska, czyli zima trzyma.

{imieniny}

{this & that}

{collage}

Znajdź miejsce, w którym nic nie będzie cię rozpraszać.

{around the table}

Ciche szuranie, otwieranie puszki z ciastem i poszept gotującej się wody na piecu.

{tygielek}

Tylko ta chwila, tylko to piękno uchwycone na kilka sekund. Pierwsza kawa w tym roku.

{poranek}

Poranek w zimowej aurze, w flanelowej pościeli, ciepłym domu, w aromatach kompotu z suszu.

{marony & lonac}

{kolaż jesienny}

{kolaż kawowy}

Na pożegnanie niebieskich, zamszowych butów. Wciąż wyglądały bardzo dobrze, ale nikt już nie chciał ich naprawić (nawet w Bośni). Jedno jest pewne – przewędrowały wiele lat.