{new corner brewing}

Wiem, że po zdjęciach tego nie widać, ale prawda jest taka, że w naszym domu jest zdecydowanie więcej herbaty niż kawy. Zawsze staramy się mieć zapas ekologicznych liści. Lubimy jakościową herbatę Darjeeling (patrz: torebki na zdjęciu). Dużo pijemy kukichy, senchy i banchy. Uwielbiamy herbaty Oolong (ulung). Reszta to herbaty ziołowe i domowe mieszanki na bazie lipy, dzikiej róży, głogu, bzu i rokitnika. Parzymy także wszelakie mieszanki z naturalnego suszu. W zimie sięgamy po herbaty rozgrzewające z dużą ilością przypraw. W lecie przychodzi pora na miętę, melisę i tradycyjną herbatę marokańską: thé à la menthe. Po godzinie 16.00 nie pijemy już kawy, więc z przyjemnością sięgamy po dobrą herbatę. Wybór zależy od naszego samopoczucia, stanu organizmu i zapotrzebowania. Herbaty traktujemy jak lekarstwo. Nie pijemy herbat aromatyzowanych, wędzonych, perfumowanych ani ekspresowych. W każdą podróż zabieramy kilka herbat i najprostsze sitko (zaparzacz). Wszędzie łatwiej o wrzątek (samolot, dworzec, hotel, autostrada) niż dobrą herbatę.

Na zdjęciu: ekspres przelewowy Moccamaster oraz półka z herbatami.

← Previous post

Next post →

4 Comments

  1. Super widoczek …..a czy wiesz moze gdzie mozna kupic korzen lopianu?tyle ostatnio czytalam o jego mocy….

  2. Dostaniesz bez problemu w sklepie zielarskim lub przez Internet.
    Kupowałam całkiem niedawno.

  3. Mimi a ja spytam, czy masz może jakiś sprawdzony sklepik z herbatami ?? Uściski

  4. admin

    Najlepsze herbaty mam z https://www.paperandtea.com/
    U nas polecam https://www.czajnikowy.com.pl/
    I dobre sklepy zielarskie. Ale tu także zioła sypane, nie saszetki.
    Banche i kukichę kupuję w sklepach ekologicznych.
    Ściskam :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.