{wool skirt}

Spódnica skrojona i uszyta tuż przed wyjazdem. Nareszcie wykorzystałam kupon wełny, który długo przeleżał na dnie szafy. Pomimo lat na krajce zachowała się firmowa metka – 100% wełna, Rumunia (Dobrudża). I tak oto powstała bałkańska spódnica, która chce podróżować.

← Previous post

Next post →

6 Comments

  1. Wspaniale skomponowany strój. Szlachetna, stonowana kolorystyka. A spódnica robi ogromne wrażenie! Świetne są te diagonale na trapezowym kroju (mój ulubiony!). Jak to się pięknie komponuje ze scenerią! Ach!

  2. Och, dziękuję ślicznie. Miło mi to słyszeć.
    Ja bardzo cenię sobie ponadczasową garderobę i porządne, naturalne materiały. Do tego jeszcze krawiectwo miarowe.
    Mam to po mojej Mamusi. Była krawcową i szyła najpiękniej na świecie.
    Raz jeszcze dziękuję!

  3. Pięknie Ci wyszła! Super połączenie z tym swetrem. Bosko wyglądasz!
    ps. i poznaję korale. Aż się serce raduje :-)))

  4. Dzięki Magda za komplemencik 🙂
    A korale i inne rzeczy od Ciebie zawsze przy mnie.
    I bardzo Ci za wszystko dziękuję ❤️

  5. Ja również uwielbiam solidne, trwałe, ponadczasowe ubrania z naturalnych tkanin w kolorach ziemi.
    Wspaniale, że przygarnęła Pani krawiecki gen od Mamusi!
    ślę serdeczności, e.

  6. Bardzo jestem stała w twardym postanowieniu i naprawdę nie kuszą mnie rzeczy z sieciówek.
    To mi porządkuje mój świat.
    Zasyłam serdeczności i cieszę się z bratniej Duszy.
    Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.