Tag: tablePage 19 of 24

{1956}

{old porcelain}

Miski, miseczki i salaterki. Zbieram konkretne wzory, ale nic nie musi być do pary. PS Największa misa nadal jest dostępna w moim vintage sklepiku. Występuje pod nazwą: Misa…

{raw honey}

Świeży miód. Najlepszy cukierek, ciągutek i przysmak.

{afternoon}

Zaczynają się przykrótkie dni. Trudno ze wszystkim zdążyć, ale tak to bywa na skraju październikowej jesieni.

{a simple table}

{white baby boo pumpkin}

Lubię, gdy dekoracje tworzą się same. Ot, tak po prostu coś z niczego.

{coffee break}

Dzieje się tyle, że nawet przerwy na kawę są krótsze i mniej ulgowe. Ale my lubimy pracować i lubimy, gdy idzie nowe. Nowe jest fajne.

{after}

{french antique linen}

Za tydzień, może dwa pojawią się w moim sklepiku francuskie ściereczki i małe obrusiki z monogramem. Jestem ich wielką miłośniczką, więc wciąż ich szukam.

{fast coffee}

Dużo się dzieje i sporo się pracuje, więc przerwy na kawę też są trochę krótsze. Mamy raptem 4 dni na dorobienie towaru, ogarnięcie zamówień, wysyłek i ponowne zapakowanie…

{shabby cutlery}

{open 24 hours, 7 days a week}

To miasto chyba nigdy nie śpi…

{spaghetti alla puttanesca}

Porządna porcja gorącego makaronu. Dobra strawa dla zapracowanych i trochę zmęczonych, którzy na mieście nie zjedzą. Anchois z włoskich sardeli, greckie oliwki, dzikie kapary, ekologiczny makaron i całkiem…

{on the table}

Uroda stołu i życie przedmiotów. Nic od linijki ani nawet od kompletu. Tak lubię najbardziej.

{morning mood}

{coffee stories}

Kawa i jeszcze raz kawa. Rozgardiasz i kadry, które lubię najbardziej. I nawet osoby dookoła nas są nam potrzebne. Kawiarniany tłum. Jesteśmy do siebie podobni.

{coffee and dolci}

Pastéis de nata. Przyjemność pełna radości i słodkości. Zdecydowanie warta grzechu.

{parisian table}

I nawet na berlińskim bruku jest parysko. Na ulicy Paryskiej jest szykownie, elegancko i zacisznie.

{berliner coffee break}

Nie szalałam ze zdjęciami. Po jednym, dwa na Instagram i tyle. Innymi słowy: luzuję gorset (nie pierwszy już raz) … i jest mi dużo lepiej. Ale zrobiłam sobie…

{backstage 2/Studio Piel}

{honey August}

Miód. Dojrzały i pachnący kwiatami gryki. Świeżo odwirowany z plastrów. Z rąk pasjonata pszczelarstwa naturalnego. Jest tak pyszny, że nie zdąży ulec krystalizacji.

{parsley & prawns}

Szybko smażone krewetki z czosnkiem i ogromną ilością natki pietruszki. Dania przyrządzane w woku mają dodatkowy smak ognia, który podkręca nawet najprostsze jedzenie. To jest to!

{You say tomato, I say tomato}

Słuszna kuchnia dojrzałego i bardzo słonecznego lata. Miska pachnących pomidorów, chleb na zakwasie i szklaneczka dobrego wina. Ale to tylko przystawka.

{bottle of red wine}

{wok of tiger prawns}

{home cooking}

Tak już mamy, że w kuchni odpoczywamy. Uwielbiamy gotować. Najlepiej razem! I cieszyć się jedzeniem, które ma żywić, odżywiać i wprawiać w dobry nastrój. Och, życie w kuchni…

{organic small vegetables}

Małe cukinie usmażę z pomidorami. Zaś bakłażany (tylko te najmniejsze) opalę na ogniu. Tak długo, aż skóra zwęgli się, a miąższ będzie całkowicie miękki. Skórkę należy obrać (powinna…

{Pastificio di Gragnano}

{wicker basket}

Bardzo podoba mi się ten koszyk, który jeszcze znajdziecie w moim sklepiku. Jeśli nikt go nie przygarnie, to zostanie z nami. Ma świetny i rzadko spotykany kształt oraz…

{the French called tomatoes „pomme d’amour”}

…I jest w tym bardzo dużo prawdy. Zapach prawdziwego pomidora to kwintesencja lata. Jest także uosobieniem obfitości i prawdziwy darem od słońca.

{feast of summer}

Cały smak lata to dojrzały pomidor. Zjedzony najlepiej pod chmurką, w pełnym słońcu, z dobrą oliwą i prawdziwym chlebem.

{cocktail napkins}

{chips near the beach}

{pizza casa}

Tak prosto, tak pysznie, tak naturalnie. Radość, która żywi tych, którzy to czują.

{rustic table}

Perfekcyjność jest przereklamowana i po wielokroć zabiera radość. Stół musi żyć swoim życiem.