Skąd ten październik? Ano od paździerzy (paździora), czyli zdrewniałe resztki lnu lub konopi, które trzeba oddzielić od cennych włókien potrzebnych do wyrobu lnu.
Wymarzona kaletka z kory brzozowej. To rodzaj zapłaty za chleb, który dostarczaliśmy codziennie do obozowiska pod „Rajskim Jabłuszkiem”. Cudowna pamiątka.