Jaśminowiec to nie jaśmin, ale i tak przywodzi na myśl gorące noce i spacery bulwarami jaśminowych miast. Pamiętam zapachy, niektóre nawet bardzo mocno. Zamykam oczy i przypominają mi…
Sprzątam po kątach. Kąt za kątem, kawałek po kawałku. Robię to etapami. Przynajmniej mam czas, aby coś przestawić, zrobić zdjęcie, przesadzić kwiatka. Zresztą wszystko można by poddać ciągłemu…
Od dawna zbieram miniaturowe, kieszonkowe wydania. Upycham je między dużymi książkami. Na okładkach – lnianych, czerwonych i białych ledwo widać tytuły. Niektóre pozycje zawierają przepiękne ryciny i ilustracje….
Pastelowe, ogrodowe róże Davida Austina połączyłam z piwoniami. Razem tworzą uroczy bukiecik. Wciąż zachwycają, chociaż niektóre już przekwitły. I ten zapach. Trochę jak perfumy Mo61 Perfume Lab, zapach…
W poniedziałek, czyli raptem dzień po targach dizajnu Kiermash drukowaliśmy naszą książkę. Nogi bolały, oczy się kleiły, ale emocje trzymały nas w ryzach. Po raz kolejny, dokładnie dwunasty,…
Ostatnie pieniądze mogę wydać na… albumy. Szczególnie o sztuce, malarstwie, wnętrzach, fotografii. Są to pozycje, których nie wyobrażam sobie odsprzedać, zamienić lub schować.
Przebrałam kwiaty. Lubię to robić. I lubię te małe bukieciki w nietypowych wazonach. Kwiaty dają tyle możliwości, pomysłów. I jeszcze podsuwają chwile zapatrzenia. Okulary/glasses: TIJN
Podaję do wiadomości, że okładki „Provance” już jest najmniej. Najwidoczniej okładka z fotelem najbardziej przypadła Wam do gustu. Chętnych zapraszam do składania zamówień na naszej stronie. Sklep: Zoe
Nie pamiętam gdzie i kiedy kupiłam ten album. To było tak dawno… Niemniej wciąż do niego wracam i odnajduję coś nowego, pięknego i zaskakującego. Polecam dla wszystkich, którzy…
Krem do rąk – INSIGHT SKIN zawiera organiczne ekstrakty z miodu, masła karite (shea butter) oraz masło migdałowe. Wzbogacony także organicznym wyciągiem z herbaty rooibos i witaminą E….
Powiem Wam szczerze, że nie przepadam za nowymi zapachami w naszym domu. Jestem przyzwyczajona do naturalnego zapachu, który definiuje nasz dom. Pachnie u nas kawą (dwa razy dziennie…