Page 130 of 160

{entry}

Nawiew ciepłego powietrza przy wejściu jest tak ustawiony, że ogrzewa dużą, metalową klamkę. Cóż, muszę przyznać – Centrál Kávéház zachwyca od wejścia!

{old style coffee}

5. dzielnica miasta to zawsze Centrál Kávéház przy Károlyi Mihály u. 9.

{Centrál Kávéház és Étterem 1887}

{fireplace}

Och, czego tu nie ma! Kandelabry, lambrekiny i strojne żyrandole. Na skrzypiących, jodełkowych parkietach leżą wełniane dywany o wzorach tak barwnych, jak najpiękniejszy sen. W salonie serafiny przeplatają…

{stylish wall}

Na ścianach kasetony, lamperie, folkowane tapety. Rzecz jasna, wszystko w stylu. Gdy to i tamto zobaczyliśmy, to tylko szeroko otwieraliśmy oczy i usta ze zdumienia…

{moroccan style}

Obok kominka stał duży, marokański stolik. To właśnie przy nim zasiadaliśmy po turecku do każdej wieczerzy. Obłożeni poduchami czuliśmy się trochę jak bohaterzy Księgi tysiąca i jednej nocy….

{my vintage Xmas}

{Christmas cake}

„Kiedy byłam dzieckiem, powierzano mi krojenie orzechów i innych bakalii, które przy okazji mogłam bezkarnie podjadać. Zajęcie nie było zbyt łatwe, bo musiałam uważać na palce, ale wiedziałam,…

{Christmas Eve}

Pusty rynek. Nad dachami Gwiazda. Świeci każdy dom. W zamyśleniu, uliczkami idę tuląc świętość Świąt… Z całego serca życzę Wam nieśpiesznych, ciepłych, radosnych, pogodnych i pełnych dobrego nastroju…

{poppy seed}

Wszystko się zmienia. My się zmieniamy, czasy się zmieniają… Ale w moim domu wszystkie potrawy wigilijne i ciasta świąteczne nie ulegają żadnym zmianom. Nadal są dwie zupy: czysta…

{a very merry!}

Liczy się wszystko. Nie tylko świąteczny prezent, lecz także odręcznie napisana kartka, karnecik, laurka.

{paper decorations}

{Christmas tree at home}

Oto i ona! Zajęła miejsce pod schodami i czeka… Jeszcze bez ozdób, ale bombki już wyjęte z pożółkłych pudełek.

{almost Christmas}

{Holiday}

{our christmas tree}

Przedwczoraj kupiliśmy choinkę. Poszło szybko i sprawnie, bo zgodnie wybraliśmy świąteczne drzewko. Jodła na miejscu została podcięta i osadzona w bardzo stary stojak, który nie dość, że jest…

{Christmas is coming}

{texture}

{Parmigiano-Reggiano}

{good Tuesday}

Każdy powinien mieć przy sobie kogoś silniejszego. Choćby po to, by mieć oparcie… silne ramię.

{camel coat}

{French mood}

Paryskie wspomnienia odświeżam w Budapeszcie. To mój bliższy Paryż.

{back to home}

Chwila w domu. Dosłownie chwila. Taki jest nasz grudzień. Na razie nie ma żadnej magii Świąt ani zwolnienia. Kto prowadzi podobną działalność gospodarczą – ten wie o czym…

{Bunaberry – coffee from Bristol}

Dawno nie widziałam tak pięknie i elegancko zapakowanej kawy. Muszę przyznać, że gustowne opakowanie potęguje nastrój i radość. W następnym wpisie mam dla Was rabat na zakupy w…

{what a package!}

{Bunaberry – discount for you}

Mam dla Was zniżkę na zakupy na stronie Bunaberry na hasło BECOFFEESTYLE otrzymacie 20% rabatu. Hello coffee lovers! 20% off discount code – BECOFFEESTYLE – at Bunaberry. Take…

{Green Budapest}

{Dutch bicycle}

{green facade}

Od szmaragdu do butelkowej zieleni. Uwielbiam! Ciemna zieleń jest taka wytworna i elegancka. No a ta witryna, z linearnym aniołem i złotym poblaskiem to coś pięknego, nieprawdaż?

{coffee story}

{this Tuesday}

Nawet w zmęczeniu można odnaleźć dużo dobrego. Chociażby to, że po porządnie wykonanej pracy należy się uczciwy odpoczynek. Mówi się, że kto tego nie robi, przegra swoje zdrowie…

{Targi Rzeczy Ładnych}

Z tego miejsca… i raz jeszcze dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzili nasze stoisko podczas 10. Targów Rzeczy Ładnych w Warszawie. Działo się tyle, że trudno to jeszcze zrozumieć, opisać……

{I love pasta}

Od powrotu z Sardynii nie jem już pomidorów. Czekam na kolejny sezon i jest to dla mnie zupełnie normalne. A jeśli nachodzi mnie ochota to sięgam po węgierskie…

{independent optical shop}

Starej daty zakład optyczny. Zawsze koło niego przechodzimy i podziwiamy lekko przykurzoną wystawę. Kiedyś kupię tu Zorkiemu oprawki. Takie wyraźne, brązowe… rogowe.

{yellow fall tree}

Ostatni dzień listopada. Zleciało w okamgnieniu. Ale jak dobrze, że jedenasty miesiąc w kalendarzu udało mi się odmienić i ocieplić. I ten wyjazd do Budapesztu. Te wspomnienia, którymi…