{Dolna Styrja}

Drugi dzień drogi. Słowenia – Dolna Styria. Przystanków brak, ale znajdujemy miłe i zaciszne miejsce na skraju pola. Śniadanie w takich okolicznościach przyrody smakuje wyśmienicie. Przypomina mi się stare przysłowie: „Na świętego Stanisława żyto jak ława”.

← Previous post

Next post →

2 Comments

  1. Iwona

    Lubię takie przystanki. Gdzieś na łące w trawie, pod drzewem…. Czuję to 🙂

  2. admin

    Fajnie, że to czujesz.
    Takie postoje dają dużo siły na dalszą drogę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.