{scales}

Po Wigilii zabieramy łuski karpia do portfela. Taki zwyczaj i nikt nawet nie zadaje sobie pytań – po co lub dlaczego? Pewne tradycje są nam po prostu potrzebne.

← Previous post

Next post →

6 Comments

  1. Tasiemka

    Tez to robię , i niby ma mi pieniążków dzięki temu w tym portfelu nie zabraknąć 🙂

  2. I jeszcze łuska chroni portfel przed złodziejami 😉 Dobrze jest w coś wierzyć.

  3. Simple_art_wood

    Ja łusek nie chowam, bo od wielu lat nie ma u nas na stole karpia. Może czas to zmienić.
    Natomiast chowam głęboko to zdjęcie, jak łuskę, by żyć pięknie, prosto, spokojnie.

  4. Chowaj, chowaj głęboko. Jest Twoje 🙂

    Karp to tradycja. Bardzo lubimy tę rybę, ale tylko raz w roku. Podobnie jest z kapustą z grochem lub łazankami.
    Owszem, dużo się mówi na ten temat – i dobrze! – ale jeśli karp był niehodowlany to dla mnie nie nie ma różnicy czy to pstrąg, czy szczupak. Niestety z każdą rybą trzeba tak samo postąpić. Nawet z małym śledzikiem.
    Najważniejsze aby ryb nie męczyć, nie przetrzymywać w workach, małych zbiornikach, itp. To jest w tym wszystkim najgorsze.

  5. Simple_art_wood

    Moje wspomnienie z dzieciństwa, to karp pływający w wannie i straszny płacz, gdy dowiadywałam się, że trzeba go zabić. Od tamtej pory ciężko mi się przekonać do tej ryby. Choć wiem, że wszystkie muszą zginąć, żeby można je zjeść. Przeżycia pozostające z dziecięcych lat, są najtrudniejsze do zrozumienia.

  6. Rozumiem Cię. Mam podobne wspomnienia. Na szczęście (lub może wcale nie) – inne jakoś to przysłoniły.
    Pamięć bywa wybiórcza. Coś zostało… coś odeszło.
    Ale rozumiem Cię doskonale.
    Ściskam mocno i posyłam ciepłe buziaki :***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.