Tag: woolPage 2 of 13

{morning}

{posag}

{shetland}

Zimą mało jest rzeczy lepszych od wełny szetlandzkiej.

{apaszka}

{kącik}

Słoneczko zajrzało do domu i przysiadło na miękkich poduszkach.

{espressko}

{inaczej o świerku}

Świerki, choineczki, chojaczki, iglaczki. Jak wy pięknie pachnące.

{prawie zima}

Skarpety jak walonki. Tak dobrze chroniące przed mrozem.

{praznitsi}

Rzuć wszystki i chodź na wino. W końcu są praznitsi/wakacje.

{cilim}

Znacząca symbolika dywanów i kilimów. To bardzo barwny świat. Poznaję go po nitce do kłębka.

{natural dyes}

{orientální}

{kilim-owo}

{thankfulness}

Wdzięczność jest wdzięczna i jeszcze tak pięknie się odwdzięcza.

{22}

Drugi dzień ognia, czyli kilkudniowe powitanie wiosny przy ognisku.

{21.03}

Pierwszy dzień wiosny. Popołudniowe ognisko, które zastępuje kolację. Kiełbaski na patyku  (z niedawno przyciętej gruszy) i pajdy świeżego chleba. Grzanie stóp na rozgrzanych kamieniach. Powitać wiosenkę – zaśpiewać…

{sąg}

Marzec. I już człek wiosnę czuje.

{wool}

Wełnianych swetrów nigdy za wiele.

{kamizelka}

Zrobiona na drutach. Ciepła pamiątka z Bośni. Skromne szczęście na chwilę przysiadło na krześle.

{dear February}

{posag}

{jeans&wool}

{wool vest}

{otulacze}

{blanket}

Styczniowe leżakowanie i jak to ładnie mówi J.  – zdrowia jasnym myślom.

{skarpety}

Troszkę nowości w vintage’owym sklepiku Fire Of LOve.

{wool}

Czapki są fajne, czyli nowości w sklepiku Fire of LOve.

{wood&wool}

{knit}

Jesień to swetry. Wełniane, długie i ciepłe.

{wycieczka}

Raz, dwa, trzy… i bez większych przygotowań wskoczyliśmy w gumeni opanci, które kupiliśmy w Travniku – miasto w Bośni i Hercegowinie. Do tego cieplejsze skarpety i już jest całkiem słusznie!…

{drugie życie}

Sweter wysłużył się… No cóż. Ale żyje dalej. Teraz pod postacią poduszki. Taka reinkarnacyja przedmiotów.

{krojač}

Ładny kupon wełny kostiumowej na wystawie u krawca.

{kolory z natury}

{orijentalni}

To, co nas fascynuje w Bośni ma swoje korzenie jeszcze w czasach osmańskich. Niektóre miejsca bardzo przypominają nam wieloletnie podróże do Maroka. Choćby ten pokój z drewnianym rzeźbionym sufitem…

{naturalnie}

Dzień po dniu piękne przedmioty i piękni ludzie dbają o naszą naturalną potrzebę odniesienia się do wszystkiego, co nas przyciąga. Ku pięknu, które z natury rzeczy jest proste.