Tag: tablePage 13 of 24

{herring}

Chwalić śledzia. Za wszystko! Zapowiada się bardzo rybny weekend.

{coffee mood}

Kawa i chwila, gdy inne sprawy nie mają znaczenia. Ot, po prostu nie są zaproszone do stołu.

{coffee time}

Zaczynaj od rzeczy małych. Poszukaj równowagi drobiazgów. Proste i codzienne radości są receptą na szczęście i spokój. Odnaleźć czystą radość pomagają też ulubione zajęcia. Niemniej musisz chcieć coś…

{bread master}

Wielkie pieczenie chleba, które odbywa się w kuchni o wymiarach pudła po telewizorze (uśmiech).

{cast-iron pan}

{french onion soup}

Luty i zima. To idealny czas na francuską zupę cebulową. Zupa jest rozgrzewająca i syta. No i można zużyć sporo cebuli, która jest bardzo zdrowa i łatwo dostępna.

{simple pleasures}

Jest zima. Bytujemy na marinie. Mamy zapas chleba. A ten bochenek inspirowany jest chlebem Poilâne, Paris – Cherche-Midi Bakery. To są nasze radości. Nie brak nam niczego.

{Fat Thursday}

Tłusty czwartek wspominamy bardzo słodko i miło. A to wszystko za sprawą przepysznych pączków z Ekologicznej Manufaktury. Lukier cytrynowy, domowa skórka pomarańczowa, konfitura z polskiej róży i nawet…

{after Monday}

{#slowlivingforlife}

{stuff}

{c o f f e e}

Jedno, szybkie zdjęcie i espresso nabiera gęstości.

{cup of joy}

{table linen}

{take a little coffee break}

Przerwa w pracy. A przy kawie rozmowa o procesie poszukiwań i ciągłych zmian oraz o zaufaniu we własną intuicję. Na tyle mocno, aby dać się jej prowadzić. Rozum…

{a short break}

Przerwa na kawę w otoczeniu drobiazgów i tkanin, które posłużyły mi do dzisiejszych zdjęć.

{Pastiglie Leone}

{Caffè Al Bicerin}

Ulotność chwili i dnia. Niby nic takiego. Ot, po prostu bibułkowa serwetka z pięknej kawiarni.

{nothing much}

{afternoon mood}

Teraz, kiedy nadeszły ciemniejsze popołudnia, dom otulają zapachy: przypraw, kawy (do 16:00) i naturalnych świec. I w ogóle jest fajnie… i dobrze.

{coffee cup}

Ciepła chwila przy kawie. I to serdeczne uczucie, które pochodzi z niezakłóconej, prostej powszedniości zwykłego dnia. Aż trudno uwierzyć, że już koniec grudnia. Koniec roku. PS Jutro wpadnę…

{before festive coffee}

{winter cake}

Piernik – raz jeszcze. Póki jeszcze niekrojony.

{E.L}

Czas najwyższy czyścić srebrne, rosyjskie sztućce i platery.

{gingerbread}

Wymagający czasu i nie tylko, bo jeszcze samodyscypliny – świąteczny piernik z przepisu Lorentyny. Sowicie polukrowany, przełożony powidłami i prosto ozdobiony gałązką jałowca, wędruje do dużej, płaskiej puszki.

{crema espresso}

Espresso angażuje wszystkie zmysły, głównie oczy. Dlatego powinno być perfekcyjnie zaparzone i podane w odpowiedniej filiżance. W naszym domu jest coś z kawiarnii.

{smoked sardines}

Przekąska bosmana i tyle w temacie.

{coffee mood}

Kawa z filiżance z Budapesztu. Rzecz godna wspomnień, bo o tę filiżankę nieźle zawalczył Gero i Zorki. I jeszcze bibułka z najstarszej kawiarnii w Turynie „Al Bicerin”, która…

{bliny}

Idą goście, więc smażę bliny na mące gryczanej. Kawioru do nich nie mam, ale twaróg wiejski i skwarki. Przepis podawałam na blogu (szukaj: #przepis).

{candle on the table}

{wednesday coffee}

Myśli przy kawie są ciepłe, słodkie i dobre. Rzecz jasna. Chwila radości.

{r u c o l a}

Z pamiętnika szalonego ogrodnika. Jest 7. grudnia. W dalszym ciągu zbieram rukolę. W sumie to nic takiego (rukola rośnie jak chwast), ale ja się cieszę, bo od marca…

{Pizza pronta!}

Jak widać żadnego anturażu. Pizza nie potrzebuje talerzy. Liczy się prostota chwili, którą dyktuje jedzenie. O smaku nic nie napiszę, bo nie znajduję słów. Po prostu nie potrafię.

{December}

I nastały dni grudniowe, najkrótsze w roku. Dni ciemniejące tuż po piętnastej. Ale niebawem, bo już 21 grudnia zacznie się to zmieniać i iść ku jasności.

{The Tucci Cookbook}

Z wieloma książkami kucharskimi po prostu się rozstałam, ale The Tucci Cookbook wciąż w użyciu. Książkę dostałam od mojej serdecznej Czytelniczki – Kasi. Jest dla mnie bardzo cenną pozycją. Dodam…