Tag: medievalPage 1 of 6

{w kręgu}

Noc Kupały to szczególne święto dawnych Słowian. I nas.

{rejs}

Płynęli… i śpiewali. Niektórzy zastanawiały się, co chcą zostawić za sobą, a co zabrać dalej. Woda na to pozwoli.

{ogień}

Wierzono, że od 21 czerwca natura osiąga swoją największą moc. Słońce jest najdłużej na niebie, ziemia jest pełna życia, a ogień oczyszcza i spala to, co już niepotrzebne…

{załoga}

Wrócili po zachodzie słońca. Tego wieczoru niebo prawie nie ciemniało.

{droga}

Ile mądrości i prawd straciliśmy, kiedy przestaliśmy słuchać naszych pradziadów i przodków? Czas najwyższy wracać… Wracamy.

{rusałka}

{razem}

Śpiewały głośno i patrzyły na zachodzące słońce.

{święto przesilenia letniego}

Słyszycie już ten śpiew niesiony przez wieczorny wiatr?

{kram dar}

Za pasem przesilenie letnie. Trzeba jeszcze wszystkich nakarmić.

{dzieje majówki}

{majówka}

Sveta w odświętnym stroju z chlebem majowym. Piękna chwila.

{Sveta i jej świat}

Nitka po nitce powstaje krajka na bardku.

{wyrastanie chleba}

{krajki}

{Sveta}

{z lnu i wełny}

{vuna}

{kram dar}

To, czego teraz doświadczamy, jest niezbędne do dalszej drogi ku przemianie.

{dziewczyny z gaikiem)

{obrzęd ognia}

Aby móc przywitać wiosnę należy wpierw pożegnać zimę. Stąd okres jarych obrzędów, czyli obrzędów wiosennych. To wszystko dla uczczenia naturalnego następstwa pór roku.

{odwiedziny}

Z gaikiem od domu do domu. U progu chaty składanie, a właściwie wyśpiewywanie życzeń na cały rok. To piękny czas śpiewu, zabawy i ogólnej wesołości. Ku radości –…

{slavic earrings}

Z Sarajewa na wyspę Wolin, czyli od Słowian do Słowian.

{kultuRA}

Gaiczek gotowy! Już powiewają lniane wstążeczki. Już przypatrują mu się goście

{Kram Dar}

Aby wiosna zechciała przyjść do domostw dawnych Słowian, trzeba było ją odpowiednio zaprosić. Chatę posprzątać, przewietrzyć i ozdobić. Ot, choćby witkami wierzby. Należało także wypastować buty i ubrać…

{śpiewnik}

W starych bajkach, porzekadłach i w piosenkach jest wiele, wiele ukrytej prawdy.

{Jare Gody}

Bogata tradycja, barwne obrzędy i liczne obchody. Takie były Jare Gody.

{gaik-maik}

Powstaje kolejne ramię z gałęzi sosny. Pomagają wszyscy – już nie tylko dziewczyny, ale i chłopacy. Trzeba trochę siły i pomyślunku, aby cała konstrukcja była mocna, stabilna i bez gwoździa.

{zagrajcie!}

Śpiewali, grali, hałasowali. Do każdej chaty zapukali i zimę przepędzali.

{gaik-maik}

Z lnianych szmatek i na mocnej gałęzi świerkowej powoli powstaje wiosenny gaik.

{u piekarzy}

Ogień swą powieść już rozpoczyna i pyta nas: jaka była dla was ta zima?                

{Gaik, równonoc i Jare Święto}

Czyli cykl obrzędowy związany z zakończeniem zimy i powitaniem wiosny oraz otwarcie skansenu. Idzie nowe!

{chlebem na chleb}

Minęło pół roku. I znów czuję to samo… dokładnie to samo, że to był bardzo długi i bardzo pracowity, ale jednak niespieszny i cudowny czas. Słowem: pół roku…

{knit}

Jeszcze kilka minut, jeszcze jedno zdjęcie… i bransoleta będzie gotowa.

{przy pracy}

Czarne złoto, czyli pozyskiwanie dziegciu. PS Dziegciarz czy jednak dziedzic?

{przymiarka}

Niezapomniana, wiekopomna chwila. Przymiarka sznurkowej bransolety, którą na poczekaniu wykonał Jerry – Kapitan Jachtowy Żeglugi Wielkiej.