Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Przystanek Alaska, czyli zima trzyma.
Piękne jest tu wszystko. Od tkaniny, aż po podwójną kieszeń z patką.
Jakość wpleciona w grubo tkany tweed. Przepiękny melanż kolorów. Tweedmill.
Lubię wyszukiwać takie rzeczy, które sama chciałabym mieć. Mój sklep – mój styl. Fire of Love.
Nieostrość, ale pełna jasność tego, co chcemy.
Chwila, czyli piękny moment zawieszenia – między ciemnością a światłem.
Katalogowanie zbiorów, czyli zdjęcie na „do widzenia”. Norma, lata 50. XX wieku.
Znad stołu starego i boskiego światła. Kilka zachwytów.
Kłębią się tutaj zimowe akcesoria: jakieś swetry, rękawiczki, szaliki. No tak – zima!
Zima to dobry czas na zatowarowanie sklepiku. Zatem pora rozpakować paczki i kartony. Idzie nowe!
Tak jak kiedyś, gdy dekorowano domy zielonymi gałązkami – symbolem życia.
Zimą mało jest rzeczy lepszych od wełny szetlandzkiej.
Słoneczko zajrzało do domu i przysiadło na miękkich poduszkach.
Poranek w zimowej aurze, w flanelowej pościeli, ciepłym domu, w aromatach kompotu z suszu.
Małe piwko, małe piwko z korzeniami… (nie od Maklakiewicza), ale z wakacji.
Skarpety jak walonki. Tak dobrze chroniące przed mrozem.
Zjedz kasztana przy jesieni a twój humor się odmieni.