Tag: Florence

{trattoria}

Przeszukuję zdjęcia, segreguję i nadal tkwię w klimacie filmu, o którym już pewnie czytaliście. Kto nie czytał, to odsyłam do następnego wpisu.

{mornings in Florence}

{culinarian}

To było w Florencji. Mało nie padłam z zachwytu, gdy sous-chef zaprosił nas do serca restauracji. Celowo nic więcej nie napiszę, bo to było WIELKIE doświadczenie i przeżycie,…

{two Tolix}

{give a smile}

Kiedyś ktoś nauczył mnie jak używać symatycznego i życzliwego SMS-a na poprawę humoru? 1) przeczytać 2) pomyśleć o czymś bardzo miłym 3) pozwolić porwać się marzeniom 4) uśmiechnąć…

{wallpaper}

{Florence}

Lada dzień zaczynam „kroić” i wybierać kolejne ciekawe i bardzo „slow” miejsca, o których przeczytacie w 10. brulionie. Co więcej? Kończę rozdział o węgierskich wakacjach. Całość madziarskiej przygody,…

{Ciao!}

Uciekam… na dziś to już tyle. Muszę jeszcze popracować nad brulionem, więc nie ma mowy o wolnym wieczorze. Do jutra!

{part of Florence}

Mapa Florencji tworzyła się na „żywo”. Wiadomo, że nie zawsze tak się da, ale tak jest najlepiej! Sklep: Zorki Factory.

{I really miss this place…}

{front window}

Już wybrałam lokale i miejsca, które powędrują do 10. brulionu. Zdjęcia posegregowane i przyszykowane do obróbki pod kątem druku. Pomału kończę florenckie wspomnienia. Co nie znaczy, że zupełnie…

{lemon tree}

W sercu miasta. Zaciszny, stylowy, otoczony zielenią. Uroczy dziedzinic, gdzie zawsze śpiewają ptaki. Ciakawa jestem czy nadal w Florencji jest tak zielono?

{in the window}

Podwójna radość, gdy mogę wypić kawę przy oknie. To zawsze najjaśniejsze miejsce w każdym lokalu. Uciekam od ciemności, lgnę do jasnego. Lubię światło dzienne. I lubię obserwować ludzi…

{Viva Italia!}

Włoskie delikatesy. Moja miłość. Te wszystkie specjały z małych rodzinnych firm z tradycjami. Te sery, wina, oliwy! Octy balsamiczne z Modeny, marynowane karczochy, aromatyczne szynki. No i oczywiście…

{climbing plant}

U nas nie chce rosnąć w małej doniczce. A tam pnie się po murach, wije po płotach, oplata okna. Spływa kaskadami w dół…

{piece of clothing}

Naszyjnik z konstelacją gwiazd. Delikatny, subtelny, znaczący. Lubię go. Pasuje mi do wszystkiego. Sklep: Mollie.

{break}

Krzesełka na ulicy zachęcają by przysiąść… i wypić espresso. Z perspektywy chodnika można poobserwować przechodniów i życie ulicy. Zostaliśmy tu dłuższą chwilę.

{somewhere in Florence}

Kamienica za kamienicą. Okiennice, stare okna, wypłowiałe mury. Niektóre ulice aż trudno objąć wzrokiem, bo są wąskie i gęsto zabudowane.

{front of house}

Idąc na wzgórze Michała Anioła mijamy cudowne kamienice, posiadłości i pałace. Lubię fotografować drzwi. Często myślę o tym, jakie skrywają wnętrze. Co też kryje się po drugiej stronie…

{I love Italy}

Kiedy myślę o Włoszech, mamy przed oczami te wszystkie wąskie i klimatyczne uliczki. No i oczywiście, stary Fiat 500. Mały, sympatyczny Włoch (uśmiech).

{urban garden}

Listopad w Florencji. W mieście nadal bardzo zielono. Kwitną drzewa, kwiaty. Pachnie każdy zieleniec.

{croissant}

Ugryzłam! Tuż po odejściu od kasy… i jeszcze przed zrobieniem zdjęcia. Nie mogłam się powstrzymać. Najlepsze rogaliki w mieście były w kawiarni La Ménagère.

{Victoria’s Secret}

{friends}

{morning in Florence}

Rano robiliśmy podstawowe zakupy na targu i udawaliśmy się na pierwszy, poranny spacer. Miło było obserwować mieszkańców Florencji, którzy spieszyli się do pracy.

{8 – Miu Miu}

Wielkie krawiectwo też podziwiałam. Ta pudrowo-różowa bluzka, z wielkim żabotem była przepiękna…

{Via dei Brunelleschi}

{Galeria Uffizi}

Jedno z najstarszych muzeów w Europie dostarczyło nam sporo wrażeń. Bardzo ciekawe jest skrzydło łączące dwa prostokątne budynki. Z łącznika – galerii rozpotacza się cudowny widok na na…

{walk on town}

Krok po kroku zwiedzaliśmy miasto i wydreptaliśy swoje ścieżki. Mieliśmy już własne określenia dla niektórych skwerów i drogi na skróty – do mieszkania… i na kawę.

{detail}

{vintage}

Kolejna witryna, kolejny sklepik z vintage ciuchami, torebkami, butami. Nawet był dział luksusowego krawiectwa – haute couture

{espresso}

Masz jedno euro w kieszeni i możesz iść na kawę. Co za luksus!

{city street}

Włoskie uliczki. Wąskie, gwarne i zatłoczone. Tu najlepiej obserwować ludzi, mieszkańców. Poznawać ich zwyczaje, rytm dnia. Wyobrażam sobie natychmiast, czym się zajmują, jak wygląda ich dom. Czasem myślę…

{zawsze…}

… szukam własnych ścieżek, ukrytych ogrodów, dziedzińców, bram, okien i klimatycznych zaułków.

{travel often}

Z największą przyjemnością wracam do wspomnień… i zdjęć z ostatniej podróży do Florencji. Wspomnienia są potrzebne i nigdy nie stracą na wartości. Są moją siłą i budują mnie…

{menu}

{traditional ice cream}

Przeglądam… i segreguję zdjęcia. Wybieram materiały do 10. brulionu. Idzie jak idzie. Nic nie da się przyspieszyć. Już samo przejrzenie i obrobienie zdjęć to naprawdę sporo pracy. Niemniej…

{more green}

A w miejskich ogródkach papirusy jak znad Nilu.

{pattern in the palm}

{green zone}

Zielony kącik w bardzo zielonym miejscu. Modne połączenie kawiarni, kwiaciarni i butiku.

{wallpaper}

… Chociażby tapeta w pewnej uroczej kawiarni.

{green oasis}

Uprzednio zobaczyłam ten balkon… a później było już prawie wszystko w ten deseń. Nie powiem, żeby mi się nie podobało.

{cyclamen}

Cyklameny, cyklameny! Białe, różowe, purpurowe. Zawsze o sercowatych liściach. Są wszędzie, niemalże na każdym kroku. Listopadowe kwiaty Florencji. Bez wątpienia…

{street}

Klasyczny słomkowy kapelusz. Chociaż wielkiego słońca nie było…

{Fi}

Jeszcze nie koniec zdjęć z Florencji. Jeszcze jedziemy dalej…

{Vogue}

Ach! Te włoskie kioski pełne świetnych magazynów o modzie i nie tylko…

{artichoke}

Za każdym razem gdy widzę karczochy przypomina mi się tekst z filmu Amelia (fr. Le fabuleux destin d’Amélie Poulain). – Pan by nie mógł być warzywem – nawet…

{szybka myśl…}

Może to zdjęcie nie jest jakieś szczególne, ale zrobiłam je dla mojej Przyjaciółki. Wiem, że jej sprawi radość.

{F}

Modern calligraphy: stalówka/nib + tusz/ink Higgins

{map of Florence white}

{map of Florence}

Przepiękna mapa Florencji już dostępna w sklepie Zorki Factory. Beatuiful map of Florence is available at Zorki Factory.

{mollie bijoux}

Lubię drobne świecidełka. Może dlatego każda rzecz od Mollie jest bardzo w moim stylu. Oczywiście kilka bransoletek zabrałam z sobą do Florencji.

{Galeria Uffizi}

Nie dla mnie droga zwiedzania z przewodnikiem i utartymi ścieżkami. Nie dla mnie bieganie od muzeum do muzeum. Ale są takie miejsca, w których po prostu być muszę….

{before lunch}

{okiennice}

Światło w Florencji zachwyca. Oświetla każdy mur i dociera do skrytych zaułków.

{podróż}

Podróż do Florencji zajęła nam prawie 24 godziny. Mieliśmy 4 przesiadki i pociągi różnej kategorii. Oto nasza trasa: Świnoujście – Berlin – Munchen – Jenbach – Innsbruck –…

{better together}

A jednak florenckim pupilom jest zimno (uśmiech).

{working map}

Robocza mapa Florencji ląduje wszędzie… tu zawisła na koszyku, bo przecież co chwilę coś przykuwa naszą uwagę, więc trzeba zrobić zdjęcie… i nanieść kolejny punkt na #mapzorki.

{trattoria}

Na każdym kroku urocze i tradycyjne trattorie. My dziś znaleźliśmy naszą ulubioną. O tym napiszę wkrótce…

{Savoy Firenze}

Nie ma krokomierza, ale myślę, że dziennie robimy około 30 km pieszo. Momentami przydałby się rower. Tym bardziej, że pogoda jest coraz lepsza.

{La Menagere}

Zaglądamy tu codziennie, bo to miejsce zachwyca w każdym detalu. LA MENAGERE via de’ginori 8r 50123 Firenze

{vintage bicycle}

{on the street}

W Florencji zrobiło się znacznie cieplej. No i pojawiły się lżejsze pantofelki na ulicy…

{old room}

{ring ring}

{Firenze}

Pierwsze godziny w Florencji. Stolica Toskanii zachwyca i wciąga. Tu prawie wszystko jest stare i bardzo klimatyczne.