Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Herbata nie pyta. Herbata się parzy.
Śniadanie ogrodnika, czyli jajka smażone na ogniu. Klasyka w najlepszym wydaniu.
Małe ognisko, wielka chwila.
Pogoda dopisała i dzień obfitował w chwile pełne radości.
Nasze święto. Z szumem fal i piaskiem pod stopami.
Gotowanie jajek w garnku glinianym, czyli dzika kuchnia na Wolinie.
Obowiązkowy punkt na kulinarnej mapie Bośni i Hercegowiny. Burek King (ispod sača), Jablanica.
Gospodyni wieczoru z namaszczeniem rwie chleb. Widzę, że cieszy się jego strukturą, chrupiącą skórką i zapchem. Mąka pozostaje na jej palcach.
Powitanie wiosny ogniskiem to już tradycja.
Dynda nad ogiem i gotuje się całą parą – fiš-paprikaš.
Najprawdopodobniej to już przedostatnie danie z naszej kiszonej kapusty. Doczekała się wiosny, czyli od szczodrych do jarych.
Ostatnie podniesienie pokryki glinianego garnka. Za chwilę będzie uczta.
Katalogowanie zbiorów, czyli zdjęcie na „do widzenia”. Norma, lata 50. XX wieku.
Zjedz kasztana przy jesieni a twój humor się odmieni.
Postój. Pijemy kawę i wyobrażamy sobie, że zaraz będziemy jeszcze dalej, gdzie indziej.
Ot, po prostu lato i wakacje – prosty, dobry żywot.
Piecze się w piecu chlebek perski. Kojący zapach rozchodzi się po okolicy.
Po kilku mniej i bardziej udanych próbach, mamy dopracowany kolejny przepis na tradycyjny płaski chleb z pieca chlebowego. Oto barbari – chleb perski. Zachwycający smak!
Kolejny postój i kolejny bałkański grill (roštilj). Idealne miejsce aby znów upiec paprykę, cevapy i pljeskavicę.
Parzy się bosanska kafa w slow – kuferku. Parzy się i zapowiada miłą przerwę.
Pieczenie papryki na Bałkanach, to jak u nas gotowanie ziemniaków. Ot, po prostu – codzienność.
W garnku na ogniu długo gotuje się bosanska mućkalica z cielęciny.