{striped dress}

Już wiem, że do walizki powędruje szmizjerka w czerwone paski z rozkloszowanym dołem. Zapewne zestawię ją z czarnymi balerinami, które kupiłam w Bolonii. Potrzebuję luźnej elegancji. Chodzi mi po głowie odrobina szyku z włoskiego kurortu z lat 50. Może nawet założę słomkowy daszek (śmiech).
cdn.

← Previous post

Next post →

4 Comments

  1. Piękna kiecka! A ja się zastanawiałam ostatnio czy lubisz czerwony? 😉

  2. Dziękuję 🙂
    Ja z czerwonym mam pewien problem. Noszę w paseczkach, ale żeby tak całą czerwoną kieckę ubrać to chyba nie 😉
    Ale mam jedną czerwoną koszulę, którą zamierzam nosić. Jest taka vintage (!).

  3. Vintage najlepszy!

  4. …w każdej ilości 😉

Dodaj komentarz