Tag: travelPage 3 of 44

{Old Neretva Train Bridge}

{Jajce}

Wieczorny spacer po starym mieście (čaršija) w Jajce.

{Diva Grabovica}

{burek na śniadanie}

Nadal w ścisłej trójce. Burek King, Jablanica.

{ispod sača}

Obowiązkowy punkt na kulinarnej mapie Bośni i Hercegowiny. Burek King (ispod sača), Jablanica.

{przez Bośnię}

Dzień trzeci. Droga do Jablanicy. Zaczynają się tunele i strome zakręty. Trasa wije się wśród gór.

{Dolna Styrja}

Drugi dzień drogi. Słowenia – Dolna Styria. Przystanków brak, ale znajdujemy miłe i zaciszne miejsce na skraju pola. Śniadanie w takich okolicznościach przyrody smakuje wyśmienicie. Przypomina mi się…

{postój}

Śniadanie na murawie, ale to jeszcze nie Morawy. Tak czy siak są ławeczki, jest zielono, pogoda też dopisuje.

{no to boisko}

Trutnov – pierwszy przystanek w drodze. Brak parkingów leśnych, więc zatrzymujemy się na boisku. Tak to już jest w Czechach, że albo zatrzymasz się na łowisku albo boisku…

{gościna}

Stół pod Rajskim Jabłuszkiem w obozowisku  A. i T. Przemiła gościna i pyszne zakończenie majówki.

{Dalmatinski Podrum, Sombor}

{wejście}

{slow coffee}

{Brigitta – raz jeszcze}

{marony}

Z niczym innym nie można ich porównać. Delikatne, słodkawe, z wyczuwalnymi orzechowymi nutami. Ach, marony!

{2}

{Brigitta}

Jesień na salonach.

{signs}

{kolaż kawowy}

Na pożegnanie niebieskich, zamszowych butów. Wciąż wyglądały bardzo dobrze, ale nikt już nie chciał ich naprawić (nawet w Bośni). Jedno jest pewne – przewędrowały wiele lat.

{storefront}

Stare i ciemne witryny – niemalże takie jakie pamiętam z Bolonii czy Florencji.

{kafe}

Nie trzeba do Meksyku. Wystarczy na Bałkany (uśmiech).

{kafana}

Kafany na Bałkanach to jedno wielkie wspomnienie.

{Bitola}

Poranek w Bitoli. Chodniki po deszczu. Miasto jeszcze śpi.

{Prilep}

Gdzieś na ulicy w Prilepie. To chyba jedyne zdjęcie, jakie tam zrobiłam. Nie wiedzieć czemu? No, ale landrynka jest!

{pamiątka}

Radość z wykutego przez kowala dzwoneczka – ogromna!

{Krusevo}

{czosnek i kasztany}

Targ w Skopje. Jeden z ulubionych.

{arancia i piknik}

{uważność}

Stary sad, wiejskie jajka, domowy ajwar i Ojciec Pio. Dobrostan.

{Sulejmanije/Travnik}

{Eszeweria}

{Mika’el}

{сол}

Sól suszona na słońcu z Burgas. Najlepsze zakupy na wakacjach.

{Kuklica}

{jeden kierunek}

Kroki, decyzje, myśli (wszystkie!), ubrania, ciało, energia — wszystko zaczyna mówić jednym głosem.