Tag: sweetPage 1 of 7

{rogal}

Marcin bez Marcina. I to jaki dobry!

{maritozzi}

Słodkie, małe i rozkoszne. Domowe maritozzi.

{coffee & cake}

Zapach kawy, jaki rozchodzi się po kuchni i jeszcze ostatni kawałek dyniowego ciasta na talerzyku.

{maritozzi}

{kruchy chrust}

Pudełko chrustu znacząco osłodzi najbliższe dni.

{carrot cake}

Marchewkowe z własnej marchewki. Wyborne!

{szczodraki}

{around the table}

Ciche szuranie, otwieranie puszki z ciastem i poszept gotującej się wody na piecu.

{tygielek}

Tylko ta chwila, tylko to piękno uchwycone na kilka sekund. Pierwsza kawa w tym roku.

{gingerbread}

Borowiki, czyli najlepsze pierniki.

{kocka}

Rozkoszny i niemały kawałek maku na kruchym spodzie, skryty pod pierzynką kruszonki i cukru pudru. Ot, po prostu inny makowiec. Kocka.

{szczodraki}

{boza}

Myślę, że nawet Mevlut Karatas, główny bohater powieści Orhana Pamuka „Dziwna myśl w mej głowie” – powiedziałby, że to jest bardzo dobra boza.

{kadayif}

Kataifi to dużo nitek z ciasta filo, tzw. anielskie włosy. Tradycyjny bliskowschodni deser.

{trilece}

Jak zawsze na Bałkanach. Obowiązkowo – trilece.

{Markiz Cafe}

Uchylona lodówka i pusta maszyna do schładzania bozy. Nie ma tulumby, baklawy ani krempity. Tylko kilka wafelków po lodach, aby dzieciaki nie zapomniały, jaki dobry był sladoled tego lata…

{placek ze śliwkami}

Kawałek ciasta ze śliwkami pod pierzynką z kruszonki.

{plum cake}

A jak są takie dobre śliwki to wiadomo, że musi być placek ze śliwkami.

{domaće krofne}

Herbata turecka i przepyszne krofne od baka. Taka słodka niespodzianka nam się trafiła.

{turska kafa}

Duża dżezwa na dwa kubki, kawałek orzechowca i przystanek w Parku Narodowym Una.

{collage}

Kwiecień w świętach, słodkościach i jajeczkach.

{na stole}

Sernik na zimno z wiejskiego sera i galaretką z kompotu wiśniowego. Powrócił smak dzieciństwa.

{niedziela}

Zasługujesz na wszystko, co dobre i pyszne. Zasługujesz na piękne i ciche chwile. Zasługujesz na DOBROstan.

{carrot cake}

Ulubione ciasto (z własnej marchewki) i idziemy na kawę do ogrodu. Trzeba korzystać z dobrej pogody i smakować życie.

{domowe gofry}

Z żeliwnej maszynki, z ognia i orkiszu.

{na stole}

{chrust}

Jeden i drugi, potrzebny w lutym.

{faworki}

Luty jest tłusty i słodki. Taki jak ma być.

{przed tłustym czwartkiem}

To był eksperyment, ale niezwykle udany. Oto kurdyjskie ciasto z cukrem pudrem.

{marchewkowe}

Wielkie rzeczy są dla wielkich ludzi. Małe dla małych. I ciasto marchewkowe. Uwielbiam!

{marchewkowe}

Pierwszy miesiąc roku się zamyka. Kończę niełatwą lekcję, ale wszystko dzieje się po coś. Tymczasem na osłodę korzenne ciasto marchewkowe.

{tiramisu}

{pierniczki}

Ciasto na pierniczki, czyli szczodraki – gotowe!

{čaj+lokum}

To już ostatnie kawałeczki tradycyjnego lokum z Kruszewa. I jest to najlepsze lokum jakie do tej pory jadłam. Muślinowe, ciągnące i odpowiednio słodkie. Z kawałkami orzechów.

{Halka}

Miejsce zupełnie poza czasem (mierząc dzisiejszymi standardami). Małe, ciche, słodkie i staromodne. Istna kapsuła czasu. Piłam tu najprawdziwszą bozę (turska boza od proso) i jadłam smażone ciastko halka. Nigdy nie…