Tag: skansenPage 1 of 8

{przemijanie}

Odnajdywanie uroku w rzeczach niepełnych, przemijających, nierzadko zniszczonych.

{WO-LIN}

Przeprawa przez Dziwnę. Do innego świata. Do ziemi za wodą.

{u Jerrego}

Wszyscy znają Jerrego, Jerry zna wszystkich.

{sierpniowy deszcz}

Zapach deszczu jest jedyny w swoim rodzaju i ciężko go z czymkolwiek porównać.

{jarmark wczesny}

Siedem dni warsztatów i cztery dni festiwalu. Gwarne dni pełne dobrej energii. Ogrom spotkań, rozmów, powitań. Wydeptane ścieżki do ulubionych kramów.

{kamień runiczny}

{glina}

Niezwykła droga gliny. Od kawałka bryłki do prawdziwego dzieła sztuki.

{u garncarza}

Jedno z wielu przepięknych dzieł w pracowni garncarskiej. Potęgi nie trzeba nikomu udowadniać. To po prostu widać.

{MA RU NA}

Pięknie grajo i śpiewajo.

{jarmark wczesny}

Wszędzie rozstawione stoiska kupieckie i rzemieślnicze. Znaleźć można niemal wszystko, co potrzebne do życia wczoraj… i dziś.

{chleb}

Piekarz wstaje, gdy Wolin jeszcze śpi.

{woliński}

Miód pitny był obecny w tradycji Wolina od ponad tysiąca lat. Jest i dziś.

{odbicia}

Zasada lustra, czyli to, co widzimy w innych ludziach, jest często odbiciem tego, co sami nosimy w sobie.

{port macierzysty}

{niebo}

Zdjęcie wykonał Bartek Janiczek. Nasz nadworny fotograf i cudowny Człowiek.

{V}

„Nie święci garnki lepią…” Warsztat garncarza na grodzie. Naszego Mistrza.

{WO-LIN}

Około 2,5 tysiąca rekonstruktorów z różnych stron świata przedstawia życie sprzed tysiąca lat. I nie jest to tylko rekonstrukcja. To przede wszystkim nasza droga powrotu. Do świata przodków….

{dobierany}

To już tradycja. Bosa zaplata mi włosy przed pracą.

{Maruna}

Dziewczyny z Podlasia i Mazowsza. Śpiewają białym głosem, łącząc dawne melodie z dzisiejszym światem. Kobiece, wrażliwe i piękne.

{po deszczu}

Czasem słońce, czasem deszcz. Historia jest lustrzanym odbiciem.

{bębny}

Na zdjęciu wyjątkowe bębny od J. i M. Wykonane z dwóch membran skórzanych, strojonych liną.

{gard}

Tuż przed otwarciem wielkiej bramy.

{młody rzemieślnik}

Tu każdy z czegoś słynie. Chociażby z gry na okarynie.

{praca rąk}

Od piekarza do tkacza, garncarza, bartnika, kowala, powroźnika i złotnika.

{Wineta}

Legendarne miasto Wolin (Wineta). Tak było… i tak jest! 31. Festiwal Słowian i Wikingów przechodzi do historii.

{MARUNA }

Pieśni Maruny to melodie świtu i zmierzchu. Pełne emocji, kobiecej energii i pierwotnej siły.

{tarabany}

Zabrzmiały trąbek dźwięki. Biją bębny i tarabany!

{w kręgu}

Noc Kupały to szczególne święto dawnych Słowian. I nas.

{ogień}

Wierzono, że od 21 czerwca natura osiąga swoją największą moc. Słońce jest najdłużej na niebie, ziemia jest pełna życia, a ogień oczyszcza i spala to, co już niepotrzebne…

{koło ognia}

„Tam na górze ogień gore, koło ognia, koło igra…” Śpiewaliśmy, świat wirował i niebo wciąż było jasne.

{kupalnocka}

Dopełniliśmy obrzędów kupalnych: ogień został wykrzesany, płonął krzyż słoneczny, płynęły wianki. Było przepięknie.

{załoga}

Wrócili po zachodzie słońca. Tego wieczoru niebo prawie nie ciemniało.

{droga}

Ile mądrości i prawd straciliśmy, kiedy przestaliśmy słuchać naszych pradziadów i przodków? Czas najwyższy wracać… Wracamy.

{pod wianki}

Drogi Pamiętniczku, na chwilę przerywam publikowanie zdjęć z ostatniej podróży, gdyż jestem tuż po letnim przesileniu Słońca, czyli nocy Kupały.

{świetliki}

O świetle, które wraca silniejsze. Ono się mnoży, podwaja. Umacnia.