Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Mój posłaniec wiosny.
Zapach wietrzonej pościeli i coraz cieplejsze powietrze pod wieczór.
Znalazłam je pod wieczór. Wyrastają spod suchych liści i cieszą niebywale.
Tymczasem ogród jeszcze trochę śpi. Niektóre zioła wciąż okryte. Jednakże to już kwestia dni.
Końcem lutego przyleciały żurawie. Pierwsze wędrowne stada. Z radością patrzyłam, jak stały na pobliskich polach. Marzec rozpoczął się pięknie.
Podkuj buty i dokup drewna na opał.
Niebo pobielało. Tak jakby za chwilę miał padać śnieg. Luty.
Przystanek Alaska, czyli zima trzyma.
Marchewkowe z własnej marchewki. Wyborne!
Tak jak kiedyś, gdy dekorowano domy zielonymi gałązkami – symbolem życia.
Małe piwko, małe piwko z korzeniami… (nie od Maklakiewicza), ale z wakacji.
Skarpety jak walonki. Tak dobrze chroniące przed mrozem.
Przyjaciel wszystkich. Ludzi i zwierząt.
Zjedz kasztana przy jesieni a twój humor się odmieni.
Raz jeszcze zdjęcie ci zrobię, bo taki piękny jesteś tymianku znad Bregavy.
Oto zbiory na koniec miesiąca. Ogród stopniowo przechodzi w stan spoczynku.
Przyjął się… i zakwitł na biało. Dziki tymianek znad rzeki Bregavy.
Z pamiętnika ogrodnika: karotki, słoneczniki po deszczu, gruszki ze skansenu, ciasto „morning glory”.
A jak są takie dobre śliwki to wiadomo, że musi być placek ze śliwkami.
W końcu obrodziła śliwa węgierka. Małe, niepozorne owoce o pięknej barwie skrywają w sobie zapach i smak późnego lata. Są słodkie jak miód.
Tymczasem korzystamy z późnoletnich warzyw, które wciąż rosną i nabierają kształtów.
Z pamiętnika ogrodnika. Zgodnie ze wskazówkami zegara: kawa zbożowa, jarmuż po deszczu, słodkie marchewki, pomidorki koraliki.
Jadą chlebki do sąsiadów wieczorami. A oni już czekają z dzieciakami. Obustronna, czysta radość.
Wstążeczkami ubrany i krajką przepasany. Pilnuje grochu, cebuli i porzeczek. Ma baczenie na wszystko, co natura niesie.
Wierzba kotkuje – pszczoła podlatuje. Piękno wiosny polega na tym, że wszystko żyje nowym życiem.