Menu Close
Polityka Prywatności
Moje dane (Rodo)
© 2026 Mikantor.
Powered by WordPress.
Theme by Anders Norén.
Jesień przychodzi spokojnie. Niesie ze sobą zapachy ziemi, dymu i liści. Pora na Dziady jesienne.
Sól nie pyta, czy ktoś przyszedł z dobrym zamiarem. Sól robi swoje. Oczyszcza.
Kolejny chleb, który wchodzi na listę naszych wyrobów piekarniczych. Oto sangak. Tradycyjny chleb perski.
Stare odmiany jabłek na naszym kramie.
Ręce muszą być zajęte, głowa niekoniecznie…
Światło przenika w głąb wiaty, padając na drewniany dach i solidne podpory.
Pełnia żniwnego księżyca, czyli Księżyc Żniwiarzy. Zaufałam temu, co odchodzi, i przyjmuję to, co przychodzi.
Witamy gości chlebem i solą, i dobrą wolą.
Nie wszystko, co zasiejesz zobaczysz od razu.
Nasz symbol wdzięczności za plony. Chleb.
Nasycam się odcieniami żółci i późnego lata.
Solą oczyścisz dom i duszę.
Nasze ciastka, jak koła od wozu. Inspiracji szukamy wszędzie.
Zdjęcie na koniec festiwalu. Zapisany mały sukces zostaje z nami.
Sierpień pachnie wrotyczem, z wyraźną balsamiczną nutą.
Chleb zarobiony, pasterski upieczony. Można na chwilę przysiąść.
Wyrabianie i naciąganie chleba. Energia rąk w jedzeniu to coś znacznie więcej.
Kram Dar działa w pełnej naturze, czyli wyrastanie chleba na zakwasie „pod chmurką”.
Smaki najczystsze, pierwotne. Takie, które budzą głębokie emocje. Zachwyt i radość.
Piekarz wstaje, gdy Wolin jeszcze śpi.
Upiec dla wszystkich chętnych chleb i nakarmić rekonstruktorów na grodzie. Później resztę.
Od piekarza do tkacza, garncarza, bartnika, kowala, powroźnika i złotnika.
Przy dźwięku trąb i piszczałek pieczemy chleb. Festiwal gra!
Sól to nie tylko przyprawa. Jest ochroną przed „złym okiem”.
Zakochuje się w życiu, kiedy wyciągam z pieca taki chleb.
Na kramie dużo dobrego. Oprócz chlebów i galanterii cukierniczej, domowy smalec.
Znać wartość prawdziwego chleba, pór roku, ziół i darów lasu.
Za pasem przesilenie letnie. Trzeba jeszcze wszystkich nakarmić.
Chleb upieczony i rozkrojony. Za chwilę rozpocznie się rytualne krzesania ognia, po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całym grodzie.
Gospodarzy zagrody pod Rajskim Jabłuszkiem powitaliśmy chlebem i solą.
O świetle, które wraca silniejsze. Ono się mnoży, podwaja. Umacnia.