Z radością obwieszczam, że węgierskie reminiscencje zostały zamknięte i w najnowszej książce otrzymały najważniejszy i zwiększony rozdział. Dodam jeszcze, że wspomnienia zostały okraszone wybranymi przepisami. Powiem Wam, że…
Szczęście, które uchwycisz jest Twoje. Szczęście, które dzielisz i posyłasz dalej jest wspólne. Przy tym stole każda minuta była bardzo szczególna. Jak dobrze, że przynajmniej kilka z nich…
Lubię poznawać różne oliwy extra virgin. Portugalskie mają zupełnie inny smak od greckich lub włoskich. Zimą, gdy jest znacznie mniej świeżych warzyw, lubię oliwy bardziej wyraziste, „zielone” w…
Lada dzień zaczynam „kroić” i wybierać kolejne ciekawe i bardzo „slow” miejsca, o których przeczytacie w 10. brulionie. Co więcej? Kończę rozdział o węgierskich wakacjach. Całość madziarskiej przygody,…
Jedną zachciankę – spełniłam. Z drugą, będzie dość ciężko, bo do Gdańska mamy trochę daleko. Ale już w marcu odwiedzimy UMAM. Jestem przekonana, że jedno z nas zamówi…
Włoskie delikatesy. Moja miłość. Te wszystkie specjały z małych rodzinnych firm z tradycjami. Te sery, wina, oliwy! Octy balsamiczne z Modeny, marynowane karczochy, aromatyczne szynki. No i oczywiście…
Za każdym razem gdy widzę karczochy przypomina mi się tekst z filmu Amelia (fr. Le fabuleux destin d’Amélie Poulain). – Pan by nie mógł być warzywem – nawet…
Za każdym razem, gdy jestem w Berlinie to lecę po pyszne croissanty do pobliskiego sklepu sieci Bio Company lub do małej cukierni Croissanterie przy Hauptstraße.