Tag: carpetPage 1 of 2

{wełna}

Z podróży przywożę dywany. Wybieram te, które zostały utkane z szorstkiej wełny. Nie bez znaczenia są także: kolory i geometryczne wzory.

{luty}

Po śniadaniu oddaliłam się do ogrodu. Jest ciepło, ale nadal mokro i błotniście. Mimo to, pozbierałam szyszki, które będą mi potrzebne do rozłożenia pod borówkę amerykańską. Popatrzyłam także…

{małe skarby}

Wszyscy całe życie coś zbieramy. U mnie zawsze będą to: ładne zapałki, papiery pakowe i naturalne świece.

{ławeczka}

Ze starego dywanu uszyłam czapraczek na drewnianą ławkę. I tak oto powstało kolejne życie.

{na mrozie}

Dywany leżały wierzchnią warstwą na śniegu. Później odpoczywały na całkim porządnym mrozie.

{przyszła zima}

Poszłam spać jesienią, a obudziłam się zimą.

{Morića Han}

Z naszych wypraw rzadko wracamy do domu z pustymi rękami. Z Bośni przywieźliśmy kilka pamiątek o dużym znaczeniu, m.in. dywan, dżezwę, gobelinową poduszkę, tureckie szklanki.

{dried figs}

W sobotę jedziemy na duży targ za miastem. Dzikość miejsca powoduje niemały zawrót głowy i przypomina mi Warzazat – miasto w środkowym Maroku. Kupujemy owczy i bardzo pierwotny ser…

{bosanski folk}

Ludowe bośniackie wzory, które w całym swoim folklorystycznym stylu nierozerwalnie łączą się w bogate i barwne akcenty kwiatowe – głównie różane. W końcu to właśnie one były najczęściej haftowane…

{limuni}

Radosne uniesienie z powodu zakupu owoców, które rosły i dojrzewały w przydomowym ogrodzie. Oto najlepsze bosanskie limuni!

{blatina}

Kawa, rakija i oczywiście wino. Najważniejsze tutejsze odmiany to: blatina i žilavka. Blatina z okolic Mostaru smakuje wybornie!

{tygiel kulturowy}

Czułam i liczyłam na to, że w Bośni i Hercegowinie będą takie miejsca, które przypomną nam nasze wielokrotne wyprawy do Maroka. Jakby nie było jest to najbardziej egzotyczna część…

{old carpets}

Już od pierwszego dnia jestem oczarowana tradycyjnymi, bośniackimi dywanami. Urzekły mnie: mocne kolory, odważne połączenia różu i czerwieni oraz charakterystyczne wzory.

{kelim}

Moja słabość do dywanów, wełnianych narzut i kilimów. Do barwnych wzorów huculskich.

{vikens wool}

{MORROCAN WOOD TABLE LEGS}

Orientalny, składany stolik – nogi pod tacę. Wykonany ręcznie przez marokańskiego rzemieślnika. Drzewo egzotyczne – cedrowe. Oryginalny mebel o wyjątkowym stylu. Dostępny w sklepie: Fire of Love.

{cosy}

{unhurried}

Pierwsza godzina po przebudzeniu dyktuje i ustawia wszystko. Jest jak ster dnia.

{morning glory}

Skarpety jak królicze uszy i cud poranka.

{cosiness}

Przytulność i wygoda poranka. Wszystko jednakowo ważne i jakże miłe.

{cozy morning}

Pierwszej nocy spałam bardzo dobrze. Dla mnie to kolejna nowość, bo ja nie potrafię dobrze spać w nowym miejscu, innym łóżku. A tu proszę – taka miła niespodzianka!

{incense }

Kadzidło i biała świeczka w glinianej doniczce. Dekoracja prosta i szybka. Nastrój zapewniony.

{make time for tea}

{aztec pattern}

{slow down}

Chęć zatrzymania się, zapatrzenia i oddechu… i uwolnienia niepotrzebnych myśli. Trzeba odpuszczać. Każdy ma prawo do własnego, małego szczęścia.

{winter coffee break}

Miedziany kubek parzył usta, ale kawa smakowała wybornie.

{corner with vinyls}

Słuchamy LP3. Właśnie leci panna Janka, więc to zdjęcie jak najbardziej pasuje. W pokoju panny Janki drżą szyby i firanki Jak w szale tam stale gramofon gra Albowiem…

{Macy’s & Bally}

I po balu, panno Lalu. No ale karnawał nadal trwa. Może pantofelki gdzieś jeszcze zatańczą? Chociażby na domówce. Gramofon i płyty czekają. Chętni też się znajdą (uśmiech).

{BALLY – retro shoes}

Muszę powiedzieć, że mam szczęście do firmy Bally. Udało mi się upolować drugie buty tej znakomitej firmy. Co więcej? – jest to ten sam model. Różnią się tylko…

{leather boots}

{wool tapestry}

{wool rug}

Na moim blogu nic mnie nie ogranicza. Co więcej: lubię ten zlepek zdjęć. Faktur, kolorów i deseni. I chwil. Fragmenty, kadry, ulubione wyrywki. Po prostu celebruję życie i…

{Louis Prima – Live}

Nawet nie sądziłam, że szukanie i pozyskiwanie czarnych płyt będzie takie frapujące. I ten moment, gdy przychodzi przesyłka z epokową płytą. A potem długo trzymam w dłoniach wielką,…

{}

Dzień przyjazdu. Trzeba się rozpakować, rozłożyć po kątach swoje rzeczy, wypić herbatę, ale zbytnio nie rozsiadać, bo przecież jak najszybciej chcemy ruszyć przed siebie. Przygoda! – każdej chwili…

{Frank Sinatra – My kind of town}

Nowe płyty czekają. Niech czekają! Mają już tyle lat, że im czas nie straszny.