Skały i formacje kamienne brzmiały jak morskie potwory. Dłużej patrząc, widziałam w nich zniekształcone twarze. Kolejna fala rozbijała się z hukiem i niosła bryzę. Woda wśród wygładzonych kamieni pieniła…
Gdzieś na południowym wschodzie, czyli w najdalszym zakątku chorwackiego wybrzeża znajduje się przepiękna plaża, która zupełnie burzy mój stereotyp o chorwackim wybrzeżu. Tu Adriatyk jest niczym ocean.
Jedna z piękniejszych miejscówek na piknik. Piękna, a co najważniejsze wciąż dzika plaża. Było tu dość grecko… i dość dziko. W oddali słychać było przytłumiony ryk ośli.
W menu piknikowym nie zabrakło szybkich przekąsek z ognia: grillowany ser z rokitnikiem, pieczona papryka oraz pane carasau. Do tego ajwar, rukola i pomidorki z ogrodu.