Nagle morze zaczęło się marszczyć. Nadciąga swell. Pojawiły się fale o podobnej długości. Płyną razem. I tak każda fala, która dopływa do brzegu daje mi nową siłę. Coś…
Kiedy jestem nad morzem, zaczynam mocniej oddychać i czuję, że wszystko idzie dobrze, jest dobrze, będzie dobrze. Morze potrafi zarządzać moimi emocjami. Wszystkimi!
Nad morzem cisza, jak makiem zasiał. Morze uspokoiło się i oddało zabraną plażę. Biorę głęboki oddech i wracam do domu. Powietrze pachnie jodem, mokrym piaskiem i solą.
Kiedyś ktoś powiedział, że wszyscy wywodzimy się z morza, ale nie wszyscy do niego należymy. Ci z nas, którzy są jego dziećmi, raz po raz do niego wracają…